Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zdeptany

Dziewczyna z depresją

Polecane posty

Gość zdeptany

Witam, Od ok 2 lat jestem z dziewczyną która w zasadzie od początku miała depresję. Ona ma 25 ja 27 lat. Przez pierwszy rok się z tym kryła, potem zwierzyła mi się. Postanowiłem podjąć się wyciągnięcia jej z tego bagna i początki były obiecujące - odstawiła leki, chyba była szczęśliwsza. W obecnej chwili stan się pogarsza, przez 80-90% czasu jest w dołku. I tu się pojawia problem: mianowicie odczuwam skutki uboczne przebywania z nią, kiedyś byłem radosny i z entuzjazmem pochodziłem do życia - teraz stałem się bez życia i energii. Kiedyś pełen zajawek, teraz wszystko traci dla mnie sens, kiedyś zakochany po uszy teraz nie wiem czy ja posiadam w sobie jakiekolwiek uczucia do kogokolwiek. Wypalam się totalnie i nie mam już siły, jej melancholia jest silniejsza niż moja energia życiowa którą zadeptuje przy każdym spotkaniu. Nie wiem co z tym robić. Chyba działam trochę jak plasterek na ranę. Kocha mnie bardzo mocno i odejście nie jest takie proste. Może ktoś ma doświadczenia z takimi osobami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mega trudna sytuacja.. Podziwiam Cie ! Może spróbuj z nią jakoś porozmawiać o tym... Dziewczyna powinna docenić co ma i cieszyć się z życia a nie tylko dołować i niszczyć również Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jesli ma przy tobie depresje to jestes jej obojetny , albo jestes tego przyczyna. Jesli ona odbiera ci siy to musisz to zakonczyc zanim sam wpadniesz w depresje .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najpierw trzeba się dowiedzieć z jakiego powodu jest ta depresja? No chyba że to osoba która po prostu ma taki charakter, przejmuje się wszystkim i robi z byle błahostki aferę, to niczego nie zmienisz, takie osoby są toksyczne i pociągają innych za sobą na dno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
" odstawiła leki, chyba była szczęśliwsza. "- dlaczego pozwoliłeś by odstawiła leki? Kim ty jesteś, że myślałeś, że przebywanie z tobą zadziała lepiej od leków depresyjnych? Debil, nie facet!!! Dzięki temu odstawieniu leków z nią jest gorzej, a ty przyjmij do wiadomości, że do Boga ci daleko :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość   on
Chłopie myśl o swoim życie i o swoim szczęściu, życie z człowiekiem z depresją cię wykończy, to jest koszmar. Wiem, że to okrutne co mówię ale życie masz tylko jedno, nie zmarnuj tego, zwłaszcza, że ci od razu nie powiedziała tylko to kryła przed tobą, powiedziała ci dopiero jak się zaangażowałeś. Jeszcze bym, zrozumiał jakbyś z nią był 10 lat i nagle ona zachorowałaby na depresję ale w takim przypadku gdy ona była z tobą nieszczera, ty nie masz obowiązku z nią zostać, myśl zawsze najbardziej o sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
leki odstawila sama czy pod opieka lekarza? czy nadal jest pod jego opieka? uczestniczy w terapii? depresja to nie tylko leki, a partner nie jest lekiem na cale zlo, moze byc lub jest duzym wsparciem ale sukces lezy w postawie chorego, jego checi wyjscia z choroby , determinacji, nastawienia i podjetych dzialan wspolczuje , sytuacja jest bardzo trudna , szczegolnie dla Ciebie osoby zdrowej i myzle , ze wspoluzaleznionej niestety choroby psychiczne nawet prawidlowo leczone sa bardzo duzym obciazeniem dla partnerow nie pytaj co masz zrobic, sam wiesz najlepiej co bedzie dla Was i dla Ciebie najlepsze byc moze rozstanie na jakis czas , dla ciebie az poradzisz sobie z sytuacja, nabierzesz siel, przemyslisz i ewenualnie zaakceptujesz chorobe dla niej czas na powrot do leczenia pozwoli uratowc ten zwiazek a moze rozstanie bedzie najlepszym rozwiazaniem warto rozwazyc wszystkie mozliwe rozwiazania nawet te nieprawdopodobne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdeptany
Dziękuję za odpowiedzi. Decyzję o odstawieniu leków podjęła bez mojej wiedzy i dopiero po kilku miesiącach mi o tym powiedziała. Jej depresja to błędne koło, spowodowana jest jej wrażliwym i melancholijnych charakterem oraz problemami zdrowotnymi które prawdopodobnie spowodowane są złym stanem psychicznym. Staram się jak mogę ale jest ciężko. Muszę postępować bardzo delikatnie i odpowiedzialnie - już przewijały się tematy o bezsensie jej życia które starałem się bombardować. Jestem z nią w zasadzie dla niej i trochę z powodu nadziei, że będzie lepiej. Ta nadzieja też już we mnie umiera. Nie wiem jak długo jeszcze dam radę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×