Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Mój chłopak jest do wszystkiego anty.

Polecane posty

Gość gość

Hej, mam na imię Ania i mam 20 lat, od prawie 3 lat jestem w związku z pewnym chłopakiem rok starszym ode mnie.. Problem w naszym związku wygląda tak że on jest do wszystkiego nastawiony negatywnie, szczególnie do mojej przyjaciółki ,jej chłopaka i również do mojej rodziny. Zabrania mi spotykania się z nimi, zabrania mi jeździć do rodzeństwa i rodziny, gdy zrobię coś wbrew jego woli obraża się, wypomina mi moja przeszłość (jak byłam młodsza i nie znalismy to jak każda nastolatka trochę imprezowalam ze znajomymi oczywiście zawsze z rozsądkiem) i teraz jak tylko chce się spotkać z moja przyjaciółką to zaraz jest że się spijemy i w ogóle, spotykam się z nią w tajemnicy bo on mi nie pozwala, żeby go namówić zebysmy gdzieś razem się wybrali muszę się bardzo na męczyć nie raz też naplakac, on nie chce nigdzie że mną wychodzić ma żadne wesela, chrzciny itp. Jest typowym domatorem a ją nie cierpie siedzieć w domu, on nie ma znajomych i jest mu z tym dobrze i uważa że mi też oni nie są potrzebni bo "we dwoje" jest najlepiej ale ją tak nie potrafię ją jestem osoba towarzyską, wiele razy mówiłam mu że nie chce takiego związku ale on twierdzi że go ranie itp do tego jest okropnie zazdrosny, kocham go tak bardzo mocno ale moja psychika już wysiada.. Co robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cześc Aniu mam na imię Wojtek i mam 26 lat i wiesz co

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kolejna męczennica, ktora mysli ze zmieni faceta. Nie, on zawsze taki bedzie, a Ty tak samo i jak tak bedziesz mu truc to Cie w koncu zostawi. Albo jestes mu posluszna, albo szuka innej taki typ. Myslisz, ze poradzenie Tobie czegos na forum cos pomoze? Nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z tym ze ją już nie raz miałam dość i chciałam to zakończyć ale on nie pozwalał twierdząc że jestem jego itp albo mi zaczynał rozpaczac że go ranie itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo jest toksyczny no, ma Ciebie dla wygody, zeby nie byl samotny. Zwiazek dwoch kochajacych sie ludzi tak nie wyglada... Zastanow sie, czy chcesz byc dalej z takim gburem zeby mu nie bylo smutno, czy w koncu zaczniesz zyc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sama nie wiem jestem jego pierwszą dziewczyną może dlatego on taki jest , Niby się stara ale efektów brak on uważa że się dla mnie poświęca ogromnie wychodząc z moja przyjaciółką i jej chłopakiem do kina , oni chcą Żebyśmy się razem spotykali gdzieś razem robili wypady chcą go lubić ale on do siebie nikogo nie dopuszcza , nie wzruszają go moje łzy nic na niego nie działa i chociaż go kocham mam już dość tego wszystkiego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I najgorsze jest to że jak się poklocimy to następnego dnia on zachowuje się tak jakby się nic nie stało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wez z nim zerwij, chyba ze dalej chcesz w tym zwiazku tkwic, albo czekasz az on to zrobi. No nie pasujecie do siebie. Milosc tak nie wyglada. To ze jestescie razem wynika z przywiazania, niektorzy poprostu wola byc z kims na sile, chociaz widza, ze nic dobrego z tego nie wynika. Milosc sie czuje w sercu, nie w rozumie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To działa tak: oboje coś poświęcacie dal drugiej osoby ale to jest za mało, aby czuć satysfakcję ze związku po prostu oboje jesteście przy ścianie, na granicy własnych możliwości ale te granice twoich i jego możliwości zmiany, dostosowania się wcale się NIE STYKAJĄ pomiędzy tymi ścianami, granicami jest jeszcze duża odległość oboje jesteście niezadowoleni ty czujesz, że się poświęcasz i on czuje, że tak wiele poświęcił oboje jesteście zmęczeni i rozczarowani natury nie zmienisz zmień chłopaka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W Twoim poscie sa odpowiedzi, sama widzisz ze sie meczysz... Po co to ciagnac, jak to nie jest zwiazek, tylko uklad. On jest z Toba dla stabilizacji, Ty z nim jestes bo Ci go szkoda. A siebie samej Ci nie szkoda? On jest toksyczni, a tacy sie nie zmieniaja, a wasze uczucie sie juz wypalilo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może on po prostu się boi wychodzić do ludzi i nie chce się do tego przyznać ? Widzę, że bardzo go kochasz bo inne laski już dawno by go zostawiły. Ja bym ci poradził jakiś wspólny wyjazd bez twoich przyjaciół (to go wyraźnie krępuje ty masz a on nie; nawet jeśli mówi, że nie potrzebuje). Jakiś koncert albo dłuższy wyjazd za granicę w jakiejś grupce Polaków; z pewnością poznacie jakichś ciekawych ludzi i on zobaczy , że czasem warto wyjść z domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jego kochasz ? a siebie nie kochasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×