Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

LenaSz

Skarga na pielęgniarki.

Polecane posty

Witam, jestem sama z tym problemem i za bardzo nie wiem jak się za to zabrać, żeby nie pogorszyć sytuacji, więc może ktoś z Was mi pomoże. A więc moja mama na dniach trafiła do szpitala, nie jest w stanie chodzić i sama korzystać z ubikacji, ponieważ ma ostre zatrucie pokarmowe, czego następstwem jest biegunka, więc jest w pampersach i tutaj rodzi się duży problem. Mianowicie, pielęgniarkom nie chce się ruszyć dupska, żeby zmienić mojej mamie pampersa. Mama jest w pełni sprawna umysłowo, jest świadoma tego w jakim stanie się znajduje, więc leżenie w pełnym pampersie jest dla niej cięzkie, bardzo upokarzające. Wczoraj wieczorem potrzebna była próbka do pobrania, poszłam do pielęgniarek i powiedziałam, że próbke można już pobrać, usłyszałam, że dobrze, że one sobie ją później pobiorą, cóż myslałam, że któraś przyjdzie, bo akurat siedziały i piły herbatę. Wieczorem lekarz miał obchód, więc zwróciłam uwagę, że mama leży już 50 minut w tym za przeproszeniem obsranym pampersie, a pielęgniarki ani widu,a ni słychu, mimo że byłam i mówiłam(normalnie przebrałabym ją sama, ale ta cholerna próbka). Lekarz zwrócił im uwagę, więc przyszły po 10 minutach. I kolejna sytuacja dzisiaj, przyszłam o 18.20, od godziny 16.45 mama leżała w brudnym pampersie, zapłakana! Piszę od 16.45, bo o tej godzinie była pielęgniarka, wyciągała welflon i mama ją poprosiła o przebranie, usłyszała, że zaraz wróci i oczywiście nie wróciła. Jak przyszłam przebrałam matkę i umyłam, słuchajcie siedziałam tam do 20.45 i do tej pory ŻADNA pielęgniarka nie przyszła, moja matka leżałaby tam 4 godziny, a może nawet dłużej, w tym brudnym, śmierdzącym pampersie i teraz nie wiem, czy przypadkiem nie robią mi na złość, za to, że zwróciłam się do lekarza. I tutaj proszę o pomoc, co mam robić? Iść do ordynatora, czy pogorsze sytuację i będą się na niej mścić bardziej? Pisać skargę do szpitala, izby pielęgniarskiej? Zabrać ją z tego szpitala, ale jak się za to zabrać, jak to zrobić? Dopiszę jeszcze, że mama ma silną anemię, dostała juz 4 wory krwi i jeden osocza, BOI się jesć i pić, bo ma biegunkę, a one jej nie przebierają, więc nie chce jeść, żeby nie leżeć w swoich odchodach. Jestem u niej 3 razy dziennie(wziełam urlop bezpłatny) rano, biore ją pod prysznic i jak trzeba przebieram/przewijam, w południe w trakcie obiadu, bo po zjedzeniu ma biegunkę i wieczorem, żeby ją wyszykować do spania, wykąpać i przewinąć. Co robić, żeby nie pogorszyć sytuacji? Dzięki wszystkim, sprawa rozwiązana, pomogła rozmowa z ordynatorem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skarga NA PIŚMIE do ordynatora. W Polsce tak jest - nie ma pisma, nie ma sprawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A nie pogorsze tym sytuacji? Boję się, że one będą się na niej wyżywać, moja mama przeszła w życiu piekło i nie chce żeby musiała więcej cierpieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może spróbuj na początek porozmawiać z oddziałowa? Postaw sprawę jasno, albo będą się zajmować pacjentka albo będziesz działać inaczej, czyli pismo do ordynatora lub dyrektora szpitala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a może trzeba jakąś specjalnie opłacić aby zadbała o mamę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miałam kiedyś przejście z pielęgniarkami. Narobily na mnie plotek i do tego zdradziły tajemnicę zawodową dotyczącą mojej osoby. Na ich szczęście nie jestem mocno kłótliwa i nie ciągnęłam tej sprawy. Jednak zgłosiłam to wszystko oddziałowej i następnego dnia pielęgniarki obchodziły się ze mną jak z jajkiem. Nie wiem jak w Twojej sytuacji. Czy zależy Ci na porządnym ochrzanie i aferze to zgłoś ordynatorowi lub dyrektorowi ale jeśli chodzi Ci "tylko" o pielęgnację Twojej mamy, radzę załatwić to mniej agresywnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taką opcje też brałam pod uwagę, żeby wynająć pielęgniarkę, ale nie wiem, czy dam radę finansowo, nie wiem jak długo ona będzie tam leżeć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie chcę robić afery, aj chce tylko żeby zadbano o moją matkę, w końcu jest w szpitalu, w miejscu, w którym się dba i leczy ludzi. Jak ona nie będzie jeść i pić, to ta anemia jej nigdy nie przejdzie. Dlatego nie wiem co robić, wczoraj zgłosiłam lekarzowi, że nie jest przebrana i dzisiaj tyle godzin leżałaby w swoich odchodach, gdyby nie ja. LEzy w izolatce, na końcu korytarza i nawet nie ma tam dzwonka, żeby wezwać pielęgniarkę. W poniedziałek miała podawany pierwszy worek krwi, jak worek był pusty, wołała siostrę żeby jej to zabrała, bo ciężko jej się leży na plecach i chciała się położyć na boku, godzinę wołała, przyszła po dwóch.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym nie cackala się z pielęgniarkami. od tego sa aby pracować i opiekować się chorymi. Napisalabym pismo i jeszcze bym ich zapytala czy ordynator\dyrektor placówki jest u siebie ze chcesz wreczyc mu pismo ze skarga. Oczywiście birac pod uwagę ze mogą być bardziej zlosliwe liczyłabym się z tym ze częściej bym zagladal do mamy aby nie wywinely numeru (mscily się). Ludzie jak chcecie aby było dobrze to trzeba cos z tym robic, każdy ma swoje prawa i obowiązki i za to jest mu płacone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Lena, a co tam u Marcina? Dawno tu nie zaglądał...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×