Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość takasmutnadzisja

Jak żyć bedąc lesbijką

Polecane posty

Gość takasmutnadzisja

Już nie mogę tego znieść... Jestem lesbijką, mam wspaniałą dziewczynę u boku od długiego czasu, jestem z nią szczęśliwa, ale życie nie daje mi szczęścia. Ciągle wszystkim zazdroszczę - małżeństw, dzieci, budowania domów, pieniędzy od rodziców, żadnych problemów, rodzinnych spotkań, obiadków, trzymania się za rękę na ulicy, wyjeżdżania na spokojnie na wakacje. Ja nie mogę żyć w pełni, bo kto może ten o mojej orientacji wie, a przed resztą trzeba się ukrywać. Od rodziny nie mam co liczyć na żadne wsparcie pieniężne, podczas gdy moja koleżanka rówieśniczka (26 lat) już sobie buduje dom za pieniądze weselne i rodziców. Ja mam tylko swoją miłość, życie zgodne z moją naturą, ale nic oprócz tego. Czy inne lesbijki też mają takie myśli i problemy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja jestem hetero, a też mam życie totalnie beznadziejne i nikt mi nie pomaga, a już tym bardziej rodzice orientacja nie ma nic do sytuacji rodzinnej i jakości życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja kiedyś sraki dostalam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pytanie powinno brzmieć "jak żyć będąc głupią i zaściankową". Możecie budować dom, możecie chodzić za rękę po ulicy i możesz przestać ludziom zazdrościć pasożytowania na rodzinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takasmutnadzisja
Oczywiście, że ma. Jakby nie było, to możesz ze swoim facetem wziąć ślub, spłodzić dzieci, wziąć kredyt i żyć normalnie w społeczeństwie, spotykać się z bliskimi. Tobie nawet jak się układa, to w jednej chwili może Ci się zaraz wszystko odmienić i być świetnie. U mnie się nic nie odmieni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przecież też możecie mieć dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takasmutnadzisja
No jak możemy budować dom, jak możemy mieć dzieci. Skąd mamy wziąć pieniądze na dom bez kredytu, pomocy rodziny. Będzie nas stać na dom za jakieś 15 lat. A nawet gdyby były pieniądze, to ludzie nas przecież zjedzą, jak postawimy sobie jakiś domek na wsi. A dzieci? To samo. Co z tego, że byłybyśmy najlepszymi matkami na świecie. Nasze dzieci byłyby wytykane palcami i prześladowane, a później, gdyby powiedziały, że w dzieciństwie były nieszczęśliwe, to wszyscy rzuciliby się na nas, że to my źle wychowywałyśmy nasze dzieci, a nie że społeczeństwo je udręczyło ze względu na inny model rodziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na pewno masz racje ale przecież społeczeństwo jest coraz bardziej tolerandyjne bo dajmy na to przykład Biedroń cała Polska wie jakiej jest orientacji i jakoś wszyscy go lubią i nikt nie miał nic przeciwko temu żeby został prezydentem Słupska.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takasmutnadzisja
Masz rację, na pewno tolerancja rośnie, ale ja mam jedno życie i już nie doczekam chwili, kiedy będę mogła w Polsce wyjść na ulicę pod rękę z moją żoną. Ewentualnie będę już starą babcią. A chciałabym żyć jak każdy normalny człowiek. Już nawet moi znajomi, przyjaciele mnie irytują z tym swoim łatwym życiem, patrzę na nich i im zazdroszczę, nie z zawiści, tylko żalu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oczywiście że dwie kobiety trzymające się za ręke to żadkość ale w te wakacje jak byłam w Sopocie to widziałam dwie kobiety w wieku ok 20 trzymające się za ręce nikt nie zwracał na nie uwagi. Osobiście uważam że dobrze by było gdybyscie mieszkali w dużym mieście tam ludzie jacyś bardziej oświeceni bo na wsi czy w małych miasteczkach to zacofanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość świstak trojański
A gdzie Ty mieszkasz? Nie dalej jak w sobotę widziałem w Parku Łazienkowskim dwie dziewczyny idące i trzymające się za ręce. Jakoś nikt nie rzucał w nie kamieniami, ani nie spluwał na ich widok. Prawda jest taka, że osoby homoseksualne obawiają się manifestować wzajemną czułość publicznie. Tym niemniej takie zachowania nie wzbudzają już agresji otoczenia, przynajmniej w dużych miastach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Małżeństwo możesz wziąć - ale nie w Polsce. Wiele osób nie dostaje pomocy od rodziców, bo tych rodziców zwyczajnie nie stać (np. ja pomagam finansowo moim - a nie odwrotnie). Problemy ma każdy. A co do ukrywania się przed innymi - przesadzasz. Społeczeństwo jest bardziej tolerancyjne niż te, dajmy na to, 10 lat wcześniej - heterycy mają kupli gejów itd. Masz miłość... a to jest cholernie dużo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takasmutnadzisja
Ja wiem, że to wszystko wygląda, jakby było proste. Mieszkam w mieście, ale pochodzę ze wsi. Gdyby do mojej wioski doszło, że jestem homoseksualna, a nie daj Boże do moich dziadków, to byłoby po mojej rodzinie. Więc nawet w mieście nie mogę czuć się swobodnie, żeby to jakoś nie przedostało się do moich rodzinnych stron. Kiedyś wzięłyśmy się z dziewczyną za rękę w dużym mieście. Było dobrze, ale znalazł się na koniec ktoś, kto nam odebrał całą radość. Krzyczał za nami, że lesby to nie tutaj. Teraz się boję wziąć ją za rękę, czuję się nieswojo, rozglądam się. Wolimy nigdzie nie wychodzić. A rodzinę mam finansowo dobrze ustawioną, ale jednak nie mogę spodziewać się od nich żadnej pomocy. Mój brat, rok młodszy, już ma rodzinę, dom buduje, samochód ma, bo rodzice, rodzina sypią co chwilę kasą. Mam miłość, to cudowne, ale jak żyć, gdy nie można odetchnąć pełną piersią i nic nie wskazuje na zmiany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×