Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Paraliżująca miłość..

Polecane posty

Gość gość

Tak oboje się kochaliśmy, czailiśmy jak pies do jeża a zwłaszcza ja, że nie byliśmy w stanie sobie tego wyznać i traktowaliśmy siebie jak zwykli znajomi, pomimo tego żaru w sercu.. Dopiero kilkumiesięczna rozłąka nas opamiętała i zaczęliśmy odkrywać siebie z uczuć, ale nastąpił moment kulminacyjny, który nam wszystko zabrał.. a ta rozłąka była tylko przedsmakiem cierpienia. Świat jest okrutny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co to za moment

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam podobną chyba sytuację i tak mnie to dołuje i wkurza że zaczynam mieć powoli wyj****e na przekracza nawet sobie i cgphce zranić chyba znów siebie i Jego. Jestem popieprzona a raczej moja psychika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jaki to moment? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
* na przekór nawet sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo może nie doceniłaś tego co mogło być

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem ale pierwszy raz czuje że to jest Ktoś i coś czego szukała cały ten czas całe życie właściwie . jak brakujące ogniwo i musi się to pieprzyc. Zwariuje. Wiem właśnie że może być najlepiej i z***biscie dóbrze na wszystkich płaszczyznach związku to jest to czego mi potrzeba. Moje brakujące ogniwo. I musi stać jakas przeszkoda. Ja zaczynam mieć już wyjebke bo to jest moja ochroną przed cierpieniem nadchodzącym. I na przekór sobie chce zranić i siebie i pewnie Jego. Dół..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co chcesz zrobić,nie zabijaj się z powodu jakiejś bzdury

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No coś ty. Zabić się nigdy i jeszcze nie przez to. Ale dolujaco jest bardzo i oprócz tego chcąc autodestrukcji czyli coss na złagodzenie cierpienia psychicznego i zapomnienia co podniszcza zdrowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co się stało może podrywał cię a ty nie podjęłaś inicjatywy,może to nie do końca było to,może tak naprawdę najfajniej ci samej,nie przesadzaj z tą desperacją

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dobrze było mi samej do czasu i lubię trochę samotności mam swój świat to fakt. Ale tylko przy odpowiednim mężczyźnie dostaje skrzydeł i czuje się szczęśliwa. Miłość jest dla mnie najważniejszą IB długo jej szukała bez skutku. Zawsze brakowało czegoś a. Teraz było inaczej. Chyba że ją się zmieniła i zmieniła podejście. Sama nie wiem... Teraz nie wiem niecałe wiem jedno że muszę się odciąć od tego wszystkiego czyli uciec i powolna autodestrukcji aż nabiire do wszystkiego dystansu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja chcę się zabić z miłości moje życie to ruina cierpię siedem miesięcy i nic się nie zmienia. Pogrążam się w rozpaczy. Ta druga osoba jest dla mnie jak tlen niezbędny do życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla mnie samobójstwo to tchórzostwo nigdy bym nie potrafiła tego zrobić. Ale ta miłość jest p**********a albo ją jestem p**********a albo i to i to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może miłość była przynajmniej niezła,a ty jesteś p**********a

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ktoś kto prawdziwie nie kochał nigdy tego nie zrozumie. Życie po stracie miłości nie ma sensu, boli każdy dzień i żyje się tylko wspomnieniami. Nawet nie jest się w stanie ułożyć życia na nowo bo kocha się tylko te jedyna osobę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cała prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to czemu się czaiłaś jak pies do jeża,zamiast działać,pewnie znalazł sobie inną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
skoro oboje tak się kochaliście to nie rozumiem dlaczego nie jesteście razem? Widocznie coś sobie nawkręcałaś. Widac on ma cię gdzieś najzwyczajniej w świecie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×