Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

pati1995

Nienawidzę Ojca .

Polecane posty

no tak ale psycholog myśle że tu nie wiele pomoże muzę jakoś sama się przestać bać tylko jak jak ja wszystkiego sie boje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziś hah, chyba masz jakieś deluzje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zaczynam myslec ze ten temat to jakoas prowakacja, albo pati jestes dosc malo bystra dziewczyna ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to nie jest prowokacja wszyscy mówicie żebym poszła do psychologa ale co to da pogada to samo co wy znajdz prace wyprowadz sie ale jak ja sie boje jak mam się podbudować żeby satć się silniejszą i nie pozwalać ojcu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uspokój się i oglądaj to świadectwo!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fajnie to ja wam się wyżalam a wy macie mnie gdzieś i jeszcze mówicie że to wszystko jest zmyślone że to prowokacje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to musi byc prowokacja, bo jaka normalna 20 - to latka by wypisywala od 3 godzin jak to ojciec jej ubliza i ze boi sie go tak, ze nie moze zyc swoim zyciem. Co ty robilas do tej pory? Chyba masz swoje zycie, czy 24 godziny na dobę tylko myslisz o ojcu o0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nic ci nie da . masz prawie 20 lat a umysł 5-latka. udowodnij ze jest inaczej. nie. bo ten temat to czysta prowokacja. żaden 20 paro letni człowiek się tak nie zachowuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oczywiście że mam swoje życie tylko że ja przez niego mam zj****a psychike chodziłam do pedagoga raz u psychologa byłam ale to nic nie dało i ja wiem ze żaden psycholog mi nie pomoże jak mam sie nim nie przejmowac i mniec to w d***e to co on mówi bo ja się cholernie wszystkim przejmuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zachowujesz się jak takie dzieciątko co się wszystkiego boi. nie potrafisz pójść zwyczajnie po pomoc. nie potrafisz wyjść z domu. nie potrafisz nic. kim ty wgl jesteś? masz coś co bys potrafiła . potrafisz tylko narzekać w kółko. nic więcej,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aha to czyli to ja jestem winna chodz do ojca sie normalnie odywam a on tak mnie zle traktuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dopóki sama się nie ruszyć nic się nie zmieni . nie licz na cuda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeszcze raz powtarzam to nie jest prowkacja napisałąm tutaj bo myślałam zę mi ktoś tu pomoże

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to nie przezyjesz na tym swiecie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
myślicie że nie mam co robić tylko zmyślać taką historię pomóżcie mi co według was powinnam zrobic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
masz matkę ? to skoro tak się boisz to niech ona ci pomoże wyjść do psychologa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hahaha, co za prowokacja marna :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to siedź i jęcz na kafe! bo tak najlepiej albo zrobisz coś ze swoim życiem i przestaniesz się bać albo będziesz nikim. Popros matke o pomoc zrób coś kurwa rusz dupę. Chcesz żeby ojciec cie ciągle tak traktował? Chcesz tegi całe zycie mieć spieprzone???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie chce chce założyc własną rodzinę znależc faceta i wiecie co pójde do tego psychologa musze sobie pomodz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widać że chcesz ... poszłabyś po pomoc zrobiłabyś coś ale nie ty wolisz siedzieć przed ekranem i pisać jak ci źle . Kto ci tu pomoże jak ? napisze parę słów pocieszenia i tyle? radzę ci żeby ci matka pomogła mówię żebyś sama coś też zrobiła a ty nadal swoje takim sposobem do niczego kobieto nie dojdziesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oj autorze, ale sie wypisales, poczatkowo ci uwierzylem, ale potem udowodniles ze to marna prowolka :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×