Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

jak się zachować wobec sprzątaczek

Polecane posty

Gość gość
Ja zawsze się witam ze sprzątaczkami i dwa słowa zamienię. Ich praca też jest ważna, zapewnia mnie komfort mojej pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość H helix
Jeśli mówisz dzień dobry wszystkim pracownikom, również sprzątaczkom, portierowi czy panu złota rączka, to tylko dobrze świadczy o Twoich rodzicach, bo dobrze Cię wychowali. Przecież to tacy sami ludzie jak wszyscy inni. Uczciwie pracują, żeby zarobić na życie. A że pracują sprzątając, to co z tego. Przecież nie kradną. To Ci, którym się wydaje, że są w czymś lepsi od innych, bo przychodzą do pracy pod krawatem, mają coś nie tak z głową. Jeśli ktoś nie szanuje osób będących niżej w hierarchii firmy, to jest prostakiem i chamem. Z takim buractwem wolałabym nie mieć nic wspólnego, żeby się nie zarazić. Bądź sobą, dalej z uśmiechem witaj wszystkich bez wyjątku. A chamstwo w garniturach olej, bo to pyry z kompleksami, którzy próbują podbudować swoje ego arogancją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość H helix
Dodam, że robie kupe w pracy minimum 3 razy dziennie, ale czasem nie ma szczotki bo szef jest pazerny i oszczędza na czym się da, wiec muszę niestety zostawić umycie muszli sprzątaczkom :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chwalisz sie czy zalisz. A do goscia,ktory pisal,ze sprzataczki maja w obowiazkach sprzatanie wc. Owszem,sprzatanie,a nie szorowanie gowna. Widzisz subtelna roznice?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gosc 14.04 Rozumiem,ze na papierze tez oszczedza i nie mozesz po sobie posprzatac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
do gości z 14:16 Ha ha ha, powiedz o swojej subtelnej różnicy przełożonemu w pracy :P Albo masz z głową coś nie tak, albo nie wiesz na jakim świecie żyjesz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Żałosne jest to, co czytam. Mówienie dzień dobry to wynik kultury osobistej. Może i macie wykształcenie wyższe, ale z całą pewnością brak jest wam podstawowego. Ot obraz dzisiejszego świata. Teraz wcale już się nie dziwię, że pracownicy w korporacjach traktowani są jak śmieci przez przełożonych. Dla nich jesteście właśnie takimi sprzątaczkami, wyrobnikami których można kopnąć w tyłek. A wy jeszcze pitolicie, że to kopniak na szczęście. Traktowani jesteście wprost proporcjonalnie do, tego jak traktujecie sprzątaczki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wlasnie,zalosni. Nie mam papieru,nie mam szczotki,tak i mozgu tez nie mam. Po to sa zeby sprzatac itp,itd,powiedz przelozonemu. Wszystko to szukanie wymowek dla swojego chamstwa i buractwa,bo to jest bardzo kulturalne zostawiac syf po sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U nas się mówi :) zresztą pracowałam w kilku miejscach i wszędzie każdy mówił dzień dobry sprzątaczką, a często także zamieniło się kilka słów "o pogodzie" i takie tam. To strasznie niekulturalne żeby traktować pracownika niższego stopniem niż tych na równoległych bądź wyższych stanowiskach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
do gość 13;17 ja mam w wykazie obowiązków 3 razy dziennie wejść do wc dołozyć papier mydło ręczniki i sprzątnąć wc ale nie mam w wykazie obowiązków wchodzic i sprzątać obsranej i zakrwawionej deski za każdym razem po mgr Kowalskiej dyr Malinowskiej czy pani księgowej Nowak takie kwiatki zostawiane są dla swoich współpracowników którym miło jest korzystać z wc po takich osobach do chwili kiedy ja nie przyjdę i nie sprzątne a jest to kilka godz :) i sprzątaczki mają prawo mówić że to chamstwo brak kultury prostactwo itd chociaż jest tytuł przed nazwiskiem lub stanowisko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chyba tylko na polskim forum mógł powstać taki chory temat! dla mnie to szczyt chamstwa zastanawiać się czy powiedzieć sprzątaczce dzień dobry czy potraktować ją jak śmierdzące gó/wno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kulture wynosi sie z domu ja uzywam na co dzien : dzien dobry ,czesc dziekuje przepraszam prosze usmiech mile slowo nalezy sie kazdej osobie procz sloikow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
do16;20 a ja nie uwazam ze to chory temat ,warto się zastanowić jak my w Polsce się traktujemy wszyscy mają się za coś lepszego wszyscy wszystkich maja za nic dyrekcja pracowników ,pracownicy ochroniarzy i sprzątaczki ,sąsiad biedniejszego sąsiada ogólnie jest chamsko i prostacko skąd my to mamy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z niskiego poczucia wartości, najogólniej pisząc. Jako naród również uważamy się za gorszych, co widać za granicą. Szczególnie na wycieczkach, gdzie duża część moich rodaków (naszych) uważa,że wszystko i wolno , bo oni za to płacą. Brak poczucia własnej i wartości i aspiracje żeby mieć niewiadomo co, chociaż tego nie mam. To chociaż bedę zachowywał się tak jakbym miał. Dlatego mgr czy pracodawca jst "lepszy"" od sprzataczki. Poza tym wiecznie nam mało. Moi znajomi ze Szwajcari np. są zachwyceni Polską, a my tylko wciąż nie mamy i wciąż narzekamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo całą inteligencje nam wymordowano chłopki roztropki dostali władzę i stanowiska i oni jak i ich potomkowie uważaja ze jak zapaskudza sedes to sprzątaczka albo osoba która po nich wejdzie pomyśli, nie ze on jest chamem a panem który ma i zawsze miał słuzbe która po nim sprzątala i poprostu brudy zostawia z przyzwyczajenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ha ha ha, dobra puenta i coś w tym może być. Wyżej sram niż d**e mam ha ha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kiedyś pracowałam w takim odziale pewnego instytutu gdzie szefem był stary profesor ,przychodził do pracy bardzo wcześnie jeszcze przed sprzataczkami jak przychodziły do pracy z każda się witał podawał rękę tak samo z podlegającymi mu pracownikami ,ale to było dawno a profesor przedwojenne pokolenie i przedwojenna kultura teraz ci wszyscy wykształceni z tytułami nie godni mu by byli sznurówek wiązać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
już kilka lat sprzątam w dość duzej firmie znam ludzi po nazwiskach większosc jest ok ale jest część co to ani dzień dobry co potrafią drzwi człowiekowi trzasnąć przed nosem takie tam drobne chamki i sprzątając kadry czasem zdarza się że leżą rózne podania dokumenty czy chce czy nie widzę imie nazwisko miejsce urodzenia zameldowania itp i te chamki w większości są z jakiś Kozich Wólek i Kartoflowa więc czym większy buc tym większe prawdopodobieństwo że całe zycie chodził za stodołe i chamstwem maskuje swoje poczucie niskiej wartości i brak obycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość 15;00 :)samo sedno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W umowach o pracę jest taki magiczne stwierdzenie " pracownik ma wykonywać polecenia przełożonych". I pod to polscy pracodawcy podciagają co im się żywnie podoba. A jak ktoś odmawia na zasadzie "nie mam tego wpisane w obowiązkach" to jest na prostej drodze do zwolnienia. Poza tym odpowiadanie chamstwem na chamstwo jest wg niektórych z was w porządku? I chyba ogólnie generalizujecie z tym zanieczyszczaniem ubikacji. A co, prości ludzie tak nie robią? Chyba niektóre z was mają obsesję na tym punkcie. Może jeszcze robicie zdjęcia zanieczyszczonych sedesów i publikujecie na Facebooku? :P To że pracodawcy pomiatają pracownikami to nie wynika wcale ze stosunku tych pracowników do sprzątaczek tylko z chorego rynku pracy, czyli ogromnego bezrobocia. Skoro na każde miejsce właściciel firmy ma dziesiątki czy nawet setki chetnych to co sie będzie przejmował pracownikami? Żona mu w nocy nie dała, no to rano odreaguje na podwładnych :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mnie, rocznik 60rodzice tak instruowali; Jak zapomnisz ukłonić się nauczycielce, darujemy, sprzątaczka - kłaniaj jej się w pas, Teraz jestem babcią, sprzątaczka uczy wnuka matematyki, nieodpłatnie, kobieta po studiach. Niejednokrotnie ta szkolna sprzątaczka ma więcej wiadomości niż nauczycielka danego przedmiotu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a statystycznie rzecz biorąc ile jest takich sprzątaczek? 1%?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
witam się pierwsza - babki sprzatające są po 50sce ja mam 27, więc niby jak inaczej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja skonczone studia dwa kierunki, znajomosc 3 jezykow obcych i tak mi sie zycie teraz ulozylo, ze jestem sprzataczka za granica. Zarabiam pieniadze uczciwie i nie mam sie czego wstydzic. Nie musze nikomu nic udowadniac, grunt, ze czuje sie wewnetrznie osoba wartosciowa. A ze moj pracodawca spojrzy na mnie czasem z wyrazem politowania na twarzy? To tylko jego problem, ze tak ocenia ludzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"gość dziś Ciekawe czy faktycznie jestescie tacy mili dla sprzataczek. Sprzatanie to byla moja 1 praca,zeby przezyc. Na palcach obu rak moglabym policzyc ludzi,ktorzy przez 8 miesiecy powiedzieli mi dzien dobry. Bylam powietrzem." xxx Ale to działa w dwie strony. Wcześniej jak pracowałam w innym budynku swojej firmy, to z uśmiechem mówiłam sprzątaczce dzień dobry i ona mi z uśmiechem odpowiadała. Portierom też mówię i czasem się zamieni kilka słów, jest sympatycznie. Ogólnie w tamtym budynku wszyscy mówili sobie cześć ( łącznie z kierownikami, którzy podchodzili i podawali rękę nawet mi - czyli dużo młodszej osobie z firmy zewnętrznej). Jak zmieniłam budynek, to na początku też tak robiłam, ale zauważyłam, że tu sprzątaczki czasem tylko odpowiedzą i bez uśmiechu, z przymusem? Ale może to temu, że w tym budynku tylko niektórzy mówią cześć, niektórzy dzień dobry, a inni nawet nie odpowiedzą i to niezależnie od stanowiska. A może temu, że kiedyś siedząc w jadalni stwierdziłam, że jest syf, na co pracownica odparła, że sprzątaczka chyba tu nie zagląda, a mi chodziło o to, że ludzie nie wyrzucają po sobie puszek i butelek po piciu... Ale jakby na to nie patrzeć, pracownicy, którzy mnie nie znają potrafią pierwsi mi powiedzieć cześć, czy dzień dobry, a nie zdarzyło mi się, by sprzątaczka, której kilka razy mówiłam dzień dobry, powiedziała mi to pierwsza (czasem wcale nie odpowie, więc ja też już przestaję), nawet jeśli jest na pustym korytarzu i nikogo poza nami nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz duzo racji. Nie zawsze sprzataczka sama powie to magiczne dzien dobry. Moze sie boi,ze ktos jej nie odpowie,nie wiem. Ja sie wstydzilam i balam wlasnie. Gdybym inaczej te prace wowczas traktowala,to moze i rekacje byly by inne. A dzisiaj widze czesto zaskoczone spojrzenia sprzataczek jak mowie im dzien dobry, spora czesc z nich jest autentycznie zaskoczona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kilka lat temu zdarzyło mi się dostać na staż do }serca} pewnej partii. Ludzie toczyli polityczne boje, ogólnie nieciekawie było, ale na szczęście była pani G - sprzątaczka, nazywaliśmy ją po prostu Gienią - pracowała jako szeregowy pracownik pewnego klubu, kłótnie mogły być, ale panią Gienię wszyscy szanowali, nawet prezes partii I nie zapomnę, pewnego razu Marek Grechuta przyniósł piękny pejzaż, wręczył naszej Gieni ze słowami, pani Grażynko. to dla pani, za to, że pani z nami jest... Obojgu oczy się załzawiły, mnie też - a pani w prostych słowach odpowiedziała, nie jestem Gienią, ani Grażyną, ale dziękuję. Tę samą osobę wiele lat później upodobała sobie Małas-Godlewska, a nasz chórek? Cieszyliśmy się, że była z nami nasza niania, pani G.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość 19;22 w mojej umowie o pracę nie ma takiego stwierdzenia ze mam wykonywać polecenia przełożonego ,może powinno być w zakresie obowiązków ale takiego niestety nie dostalam bo tak to jest w firmach sprzątajacych łatwiej wtedy pracownikowi dokładać pracy , nie można sie powołać na zakres obowiazków moga ci kazac robic wszystko ale i ja moge odmówić np mycia okien czy prac na wysokości zależy od świadomości takiej sprzataczki . a jeżeli chodzi o zachowanie w toalecie stwierdzasz "A co prości ludzie tak nie robią?"robią i zachowuja się nie kulturalnie są prostaccy chamscy czasem niedomyci itd ale to ludzie wykształceni mają się za lepszych i chcą żeby ich lepiej traktować więc z fr "Noblesse oblige"szlachectwo zobowiązuje ,można by powiedzieć nam prostym ludzom uchodzi to co wykształconym nie wypada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość 19:22 to ze jest chore prawo pracy to dzięki temu że ludzie"wykształceni" bez żadnego sprzeciwu przyjmują każdą zmiane antypracowniczą wszystko mozna wam wmowić a to przez IIwojne światową a to komuna a to po komunie a to kryzys a to spadek ceny kamienia na wyspach hula hula i biegunką Kim Dzong Una to ze pracodawca mimo dobrych wyników firmy nie musi dzielic dawac nic pracownikom wszystko naukowo wam wmowią jak już robi się bardzo żle to zawsze robole głowy podnoszą a po wszystkim wykształceni smietanke spijają i doprowadają znów do bałaganu i tak w kółko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Ja skonczone studia dwa kierunki, znajomosc 3 jezykow obcych i tak mi sie zycie teraz ulozylo, ze jestem sprzataczka za granica." Nic dodać nic ująć. Z taka wiedza nie potrafić znaleźć innej pracy - to trzeba być wyjątkową ofermą życiową :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×