Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Facet agresywny, jak z takim postepować?

Polecane posty

Gość gość

Takim, który w każdej sytuacji zachowuje się agresywnie, nie przyjmuje do wiadomości, że może się tak zachowywać... Kiedy o czymś rozmawiamy i mam inne zdanie niż on, wścieka się i uderza pięścią w ścianę, ma zazwyczaj postawę typu "moja racja jest najracniejsza" Ciężko się z nim rozmawia na jakieś przemyślenia, szczególnie na poważne tematy.. Kiedy mamy podobne poglądy i zdanie w konkretnym temacie, to wszystko jest fajnie, ale kiedy on ewidentnie nie ma w czymś racji, tylko gada głupoty, to za Chiny nie da rady mu wytłumaczyć, ze się myli i robi się agresywny. Da się jakoś okiełznać taki typ "agresywnego"? Żeby zrozumiał, że mnie zawsze rani?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Da się. Też wal pięścią a jak nie pomoże to to prosto w kufę. Wtedy zrozumie. Ale sobie miłość znalazłaś.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uciekać. Poważnie. 2 rzeczy których nie zniosę i z kims takim nie bedę to olewanie mnie i właśnie agresja - to najgorsze co może być, gorsze od zdrady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hahaha, boki zrywać trollu :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Śmiejcie się czy też nie, że to prowo. Tacy ludzie są. Uciekaj. Znajdź sobie normalnego faceta, bo osoba, która ma problemy z autoagresją (bo jak nazwiecie wyłamywanie sobie kości czy rozwalanie pięści o ścianę) i kontrolą, która szuka sobie ofiary (czyli słabszej kobiety, którą można skrzyczeć, że jest imbecylem, bo ma prawo mieć inne zdanie) nie zmieni się do us*anej śmierci! Będziesz się dusić do grobowej deski, albo do rozstania! Tacy ludzie może i nie chcą się tak zachowywać i później żałują, ale w przypływie adrenaliny to jest silniejsze od nich. Będą epizody wybuchów i próby powrotu do normalności. Są to zaburzenia psychiczne i tyle. Znam to po sobie, znam to po ojcu, sama miałam takiego chłopaka, którego racja była naj. Szkoda nerwów. Tylko gdybyście chciały słuchać... Inna opcja to ewentualnie jakiś stres i frustracja, ale jeśli problem nie będzie rozwiązany to on cały czas będzie podkuty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a po co ci facet wiecznie niezadowolony, "mający zawsze rację", do tego agresywny? agresja bierze się z bezsilności, nieudolności w pokonywaniu życiowych przeszkód. kopnij w d/u/p/ę dziada, a ulży ci z całą pewnością :D 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z takim się "nie postepuje" z takim kończy się znajomość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×