Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Zakochanie czy miłość.?

Polecane posty

Gość gość

Od pół roku jestem w trakcie rozwodu, on wolny "wieczny kawaler". Ja 28lat, on 36. Znamy się od 2miesiecy. Od początku mi się podobał. Ostatnio u mnie w mieszkaniu na spotkaniu ze znajomymi przytulił mnie czule, poczułam nastoletnie "motylki". Poźniej pocałunki, pieszczoty i seks. Cały czas towarzyszyło mi uczucie tzw.motylków. Teraz o nim ciągle myślę, pragnę go. Do mojego byłego męża nigdy tak nie czułam. W żadnym nastoletnim związku uczucie drgania w brzuchu nie było tak silne. Czy możliwe, że się zakochałam? Czy byłaby to miłość?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem ale mimo krzywdy jakie potem takie motyle wyrządzają to Ci zazdroszcze że przy kimś je masz.. bo ja niestety dawno tej przyjemnosci nie mialam żeby czuć chemię :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To tylko zauroczenie, wszyscy to nazywają miłością. A to tylko pozwala bezkarnie się pieprzyć. Miłość to zupełnie co innego, nie spada na nas. O to się samemu dba żeby trwało. Kiedy czujesz, że coś się kończy, wtedy dopiero zaczyna się świadoma zabawa. Być może przez wiele lat jak ktoś jest dobry w te klocki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moim zdaniem, żeby się "pieprzyć bezkarnie"nie potrzeba jakiegos uczucia. Mi osobiście chodzi o pomoc w określeniu czym jest to co czuje. Przez 4lata małżeństwa, a ni razu nie poczułam tego co teraz, ani razu też mojego męża nie zdradziłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to NIE jest miłość....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×