Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Chwile grozy...

Polecane posty

Gość gość

Historia mojego dnia. Jechałem sobie spokojnie autobusem do centrum handlowego. Na razie wszystko w porządku. Na kolejnym przystanku wchodzi pewna staruszka. Ok. Mimo wielu wolnych miejsc idzie w moim kierunku. Podchodzi i pyta się czy wolne. Uprzejmie odpowiadam że tak. PO 1 minucie staruszka oznajmia mi że odkryła lekarstwo na raka, niedługo będzie bogata i zbawi ludzkość. W tejże chwili uzmysłowiłem sobie z kim będę miał do czynienia przez następne 6 przystanków. Babcia rozkręciła się już na dobre i zaczęła opowiadać mi swoje najlepsze życiowe kawałki. W ciągu 15 minut dowiedziałem się że: leciała samolotem z Anną Jantar, języka polskiego uczył ją w szkole Jan Kochanowski oraz Mickiewicz, który stawiał jej jedynki. Była wychowywana przez szczury (?), niedługo będzie sąd boży i niewierni pójdą do piekła. Ja p*****le. Na dodatek miała proroczy sen w którym poznała swojego księcia z bajki. Spytała się czy mogę się do niej na chwilę odwrócić. Kiedy to zrobiłem powiedziała że jej sen się spełnia. W duchu modliłem się żeby już wysiadła. Na koniec dodała że przez kilka ostatnich miesięcy przebywała w zamkniętym zakładzie w Skierniewicach. Nooo k***a teraz już nic mnie nie zdziwi. Kiedy wreszcie już wysiadała dwukrotnie uścisnęła mi rękę i powiedziała że idzie odrabiać lekcję które zadał jej Mickiewicz.Boooże dlaczego ja zawsze przyciągam ludzi obłąkanych??? Najgorsze 20 minut mojego życia, już nigdy nie będę siadać samemu w autobusie... 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to w końcu polskiego uczył ją mickiewicz czy kochanowski. może miał zastępstwo? trzeba było ja zapytać chamie i gburze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Matko bosko,moze babcia ma Alzheimera, pewnie nawet nie wiedziala jak się nazywa i dokad jedzie ,a teraz byc moze ktos ja szuka bo biedna zabladzila :( a ty wcale lepiej na starosc nie skonczysz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakaś ciepła klucha z ciebie że byle o byle co tak się strachasz. Jaka groza? Grozą było patrzenie w lufę pistoletu między oczami gdyby jakiemuś maniakowi odbiło w 10-tą klepką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
e tam do mnie kiedys gosciu miezył z broni to powiedziałem: strzelaj na c***j liczysz:P ale moze autor przezył chwile grozy bo ktos zagadal z nim o czyms innym niz wybory, rolnik szuka zony ewentualnie innych wazkich dla człowieka kwestiach i nie wiedzial co by tu odrzec?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja obstawiam,ze chcial puscic ciężkiego bąka i musial przez cala droge zaciskac poslady zeby czasem staruszka nie wyczula przy czym gazy nie majac jak soe wydostac jako, że sa lekkie ,powedrowaly w górę do czachy i stąd jego omamy o Mickiewiczu i rzekomym zauroczeniu jakie po proroczym snie mialo dopasc starsza Panią.w dodatku podczas uscisku reki niechcacy zluzował zwieracze i zrobil kleksa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autor. Chyba młody jesteś i życia nie znasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×