Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy nie boicie się zakładać rodziny

Polecane posty

Gość gość

Mój szwagier,który przez ostatnie 5 lat zarabiał jakieś 10 tysięcy miesięcznie ( żona prawie wszystko wydała) teraz szuka pracy i nie wie czy za bardzo coś znajdzie.Czy nie boicie się,że nawet jak niezle będziecie zarabiać to w jakimś momencie może to się skończyć i nie będzie z czego żyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćasfalt
Nie boimy sie bo zawsze da sie wyjscie znalezc. Choc ja akurat nie chce dzieci:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
boje się z innych powodów że czasy będą beznadziejne,może jakaś wojna,może po prostu brak wartości,na tym swiecie jest tak dużo cierpienia ze ciężko byłoby dziecko przed tym uchronić..bałąbym się,ze będzie nieszczęśliwe,bedzie miało do mnie żal że je urodziłam..jak mój brat ma teraz żal do mamy,ciągle jej mówi że lepiej by było gdyby go wyskrobała wtedy albo po prostu nie zachodziła w ciąże z nim bo żałuje że żyje i to jej wina nie chce czegos takiego wysluchiwac poza tym może byłabym złą matką? starałabym się ale i tak by nie wyszło..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pewnie że się boimy i wybiliśmy sobie to z głowy :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bałabym się żyć bez rodziny .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Każdy normalny człowiek boi się takich zmian, tego czy podoła, ale pieniądze to najmniejszy problem, bo pieniądze to akurat najłatwiej zdobyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
życie bez dzieci jest fajne póki jest się młodym, silnym itd.... Z biegiem czasu człowiek odczuwa pustkę gdy widzi równolatków, którzy są dumni, że ich syn właśnie ukończył prestiżowe studia, będą dziadkami itd...a co pozostanie takiemu komuś bez dzieci ? Jeszcze pół biedy póki parter żyje ale potem ? Samotność masakryczna... Mam sąsiadkę co jej mąż umarł 2 lata temu. Starsza schorowana Pani.Wspólnota mieszkaniowa ostatnio nas prosiła czy nie mielibyśmy czasu czasami jej pomóc z zakupami, podwieźć czy nawet coś ugotować bo babinka nie ma nikogo a wiadomo jak działa pomoc społeczna. Życie bez dzieci jest wygodne...do czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak mój brat ma teraz żal do mamy,ciągle jej mówi że lepiej by było gdyby go wyskrobała wtedy albo po prostu nie zachodziła w ciąże z nim bo żałuje że żyje i to jej wina nie chce czegos takiego wysluchiwac x kwestia wychowania...masz brata nieudacznika, który za niepowodzenia życiowe wini matkę bo najwyraźniej takie wzorce wyniósł z domu, że swoimi porażkami obarcza się innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do 17:36 Każdy ma swój patent na życie :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
'' którzy są dumni, że ich syn właśnie ukończył prestiżowe studia'' - i co z tego że skończył jakieś studia :O:O:O tym nie należy się kierować,może twoje dziecko oleje studia i będzie na twoim utrzymaniu do 40,a co! !! mój brat akurat jest ciężko chory i ma wiele problemów,faktem jest ze nie powinien czegoś takiego mówić i obwiniać o to rodziców,ale cóż..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kurde nie ogarniam ludzi którzy jeszcze nie mają dziecka a już myślą o jego studiach i jakby to było w tym wszystkim najważniejsze..radość,ze dziecko studia skonczylo? wiedziałam,ze są rozne dziwne odpały ale żeby myslec o studiach dziecka zanim ono jeszcze się narodzilo - hardkor już mu wspolczuje,szczegolnie,jesli nie będzie chciało na żadne studia iść

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
'' którzy są dumni, że ich syn właśnie ukończył prestiżowe studia'' - i co z tego że skończył jakieś studia x o matko, nie zesraj się. Podałem to jako przykład...podobnie jak o okoliczności zostania dziadkami, czy wspólne zabawy z dziećmi, że to są jednak fajne sprawy, których się nigdy nie przeżyje nie będąc rodzicem. Jakieś kompleksy kasjerki z biedronki wychodzą czy co ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie kompleksy,ale mam pewne urazy,miedzy innymi przez takie dziwne podejście a poza tym nie można tego porownywac do wspólnych zabaw z dziecmi,wspolne zabawy to dobry przykład,ten ze studiami kiepski,a nawet beznadziejny wspólne zabawy to jest coś,spedzanie razem fajnie czasu szkoda tylko,ze powoływanie kogos na ten świat jest takie ryzykowne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym wolał aby mój syn został elektrykiem, budowlańcem lub stolarzem, bo przynajmniej bym był spokojny o jego przyszłość i pracę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Decydując się na założenie rodziny trzeba mieć gdzieś z tyłu głowy ewentualność, że trzeba będzie porzucić własne ambicje w razie kłopotów. A jakąkoliwek pracę zaradny facet zawsze znajdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×