Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Kulka_Mięty

Drugi kot proszę o radę

Polecane posty

Zamierzam w najbliższej przyszłości przygarnąć drugiego kociaka. Mam już dwuletniego samca, kastrata, wesoły, bawi się jak kociak. Mam dwa pytanka do osób bardziej niż ja doświadczonych. Czy lepiej przygarnąć kotkę czy kota? Chodzi mi o to, by była większa szansa na to, ze koty się "dotrą", gdzieś słyszałam, że lepiej sprawdza się para kot-kotka, bo kotka najczęściej od razu pozwala się zdominować i obywa się bez walk o władzę, brzmi to logicznie, ale nie wiem czy to prawda, czy nie. Wykastrowane koty też walczą ze sobą o pozycje? Nie wiem też kiedy przygarnąć kota, znów "gdzieś" słyszałam, ze mioty wiosenne są najzdrowsze, czy to prawda, czy bajka z mchu i paproci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja miałam dwie wysterylizowane kotki, jedna zaczęła wyraźnie dominować nad drugą, znaczyła w domu co tylko się dało, żeby oznakować swój teren, zaczajała się np. za drzwiami, żeby tę drugą zaatakować, cholery szło dostać. Nigdy więcej dwóch kotów w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma tu chyba roznicy kot,czy kotka,to kwestia charakteru kota.Mialam kotke,ktorej koty i psy sie baly:D,taka bojowa byla.wybierz kota po prostu spokojnego,jesli jest taka opcja,nie bedzie zabiegal o terytorium i wchodzil w droge 1 szemu.Kastrowane niestety tez moga walczyc,ale nie az tak,jak te bezpanskie podworkowce,bo po prostu nie musza.Maja miche,cieply kat i glaskanie do woli:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
anke, ty tępa alkoholiczko!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A chcesz przygarnac malego kotka czy juz starszego?mam w domu od malego kastrowanego kocura ok3lat juz ma.rok temu przygarnelam z ulicy kotke(byla w strasznym stanie) mialam zamiar wyleczyc i znalezc jej dom ale leczenie trwalo ok 4miesiecy wiec juz zostala z nami bo sie do niej przywiazalismy.kotka miala w chwili znalezienia ok2 lata,i to ona niechciala sie zaprzyjaznic z miom kocurkiem,fukala na niego itp ale po ok 2tyg bylo juz dobrze,polubily sie,bawia sie razem i jedza z jednej miski.po wyleczeniu zostala wysterylizowana i tez jest spokoj.a i kocurek chcial sie odrazu zaprzyjaznic z kotka.ile radosci w domu:) no i kot nienudzi sie jak niema nikogo w domu bo sa razem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czyli żadnej cudownej recepty nie ma. Mój kociak jest mały jak na swój wiek, boje się, że oberwie, ale może mu się charakter wyrobi :classic_cool:. A co z tymi niby zdrowszymi wiosennymi miotami, to bzdura?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chciałam kociaka, nie dlatego, że zależy mi na małej puchatej kulce, tylko boje sie, że gdy wzięłabym starszego kota z ukształtowanym charakterem to mogłyby się nie dogadać. Takze będzie kociak, no chyba, że trafi mi sie podobna historia, czasem to kot wybiera właściciela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jedna z moich kotek urodziła się na początku czerwca bodajże, dożyła sędziwego wieku, ok 17 lat i miała wtedy jeszcze prawie wszystkie ząbki. Ale była od małego dobrze żywiona, wychuchana. Takie koty np. piwniczne, znajdy po przejściach, z zasady są niedożywione, chorowite, może tym z wiosennego miotu łatwiej po prostu przetrwać, bo jest cieplej, kiedy są jeszcze malutkie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak każdy kociarz wie, koty róznią sie od siebie i ich zachowania/charaktery nie zależa ani od wieku ani od płci miałam jednego, potem dwa, potem trzy, teraz znowu dwa koty wszystkie to sterylizowane kocice, przygarniane w róznym wieku z różnych miejsc nie kochały się i nie kochają, ale dobrze ze sobą żyją na początku, wiadomo, starcia i ataki zza szafy do teraz czasem złapią się za łby, a czasem śpią koło siebie, na porządku dziennym są dzikie gonitwy po mieszkaniu - słychać, jakby stado koni leciało myślę, że dwóm kotom w domu jest lepiej niż jednemu, no chyba, że bardzo stary i bardzo młody dokuczliwy, na bardzo małej przestrzeni w innym przypadku poradzą sobie bardzo dobrze :) acha, kuweta musi być trochę większa, jest teoria, że ma być jedna więcej kuweta niz ilośc kotów, ale ja zawsze miałam jedną, nawet przy 3 kocicach, z tym, że jest spora (to nie kuweta, tylko plastikowy kontenerek z wyciętym wejściem) miski mam dwie, wodę jedną, chyba, że nie ma mnie dłużej, to stawiam misek więcej poza tym - bez róznicy, czy jest jeden kot, czy dwa, nie licząc podwójnej ilości żarcia i żwirku, oczywiście

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moj kocurek jest z pazdziernika i jest okazem zdrowia,wazy 6kg bo przytylo mu sie po kastracji.jak przygarnelam tamta kotke to zarazil sie jakims wirusem od niej no i tylko i wylacznie wtedy bral antybiotyk.wiec to raczej chodzi o to ze mioty wiosenne maja cieplej jak pisala kolezanka wyzej.nie martw sie nawet jak oberwie na poczatku to nic mu sie niestanie,u nas tez moj kicia po nosie nieraz dostal ale potem bylo juz ok.z malym kotkiem kastrowany kocur powinien sie dogadac.a co do charakteru to fakt ta przygarnieta kotka ma inny charakter.nikomu poza mna nieusiadzie nawet na kolanach i niedasie dotknac i ogolnie jest troszke samolubna,a kocur to straszny miziakrozpieszczony od malego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oj tak codzienne gonitwy to standart,jakby stado bydla po domu biegalo he he

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jest fajne forum miau.pl tam zapytaj :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×