Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gościówka 8421

Rozwód

Polecane posty

Gość gościówka 8421

Witam poprostu potrzebuje wyrzucic z siebiento co mnie boli z czym nie radze sobie juz wogole psychicznie ..moje malzenstwo trwa 2 lata ogolnie jestesmy ze soba lat 7 mamy tezy coreczki 5l 4l i 15 mies ..maz jest naprawde cudownym czlowiekiem cieplym oddanym kochajacym czulym nienjedna by pozazdroscila...to ja mam problem nie wiedziec czemu mimo ze mam wszystko nie jestem szczesliwa ..wyplakuje w wolnych chwilach .. nie pamietam kiedy sie usmiechalam wciaz jestem wsciekla ..najchetniej bym uciekla od twgo wszystkiego ale wiem ze dzieci by bardzo cierpialy i tesknily..od miesiaca jest tragedia totalna separacja on spi w salonie ja w sypialni.. mowi ze sie wyprowadzi po nowym roku ..ma racje ze chce mnie zostawic bo nic mu nie dawalam a on zasluguje na szczescie i na kogos kto bedzie go kochal i bedzie taki jak on tego oczekuje i potrzebuje..ja nie jestem nauczona tego i nie potrafie sie nauczyc i zmusic do zmiany mimo ze bardO bym chciala za to sie nienawidze za to ze wciaz tylko narzekam ze wciaz sie wkurzam o byle co ze wciaz musi byc po mojej mysli bo jak nie to juz afera nienawidze sie za to ze jestem oschla zimna ale tylko dla niego dzieci kocham ponad zycie i im to okazuje a mezowi no coz nie wiem czemu ale nie umiem ..nie mamy wspolnych zainteresowan nie rozmawiamy nie spedzamy czasu ze soba ...wiem ze sama sobie zapracowalam na to wszystko i nienawidze sie za to ..napisac bym mogla ksiazke ale kto by to czytal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestes zmęczona,przede wszystkim..Troje małych dzieci, frustracja..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówa1284
Tak jestem fizycznie i psychicznie zmeczona..czasem nawet nie chce mi sie zyc..cierpie na nerwice lekowa i depresje.. sama nie wiem czego chce ..nie wiem co zrobic ktoredy isc ..dobija mnie wszystko.. nie mam z kim pogadac ..brak mi osoby ktorej bym mogla sie wyzalic i wyplakac na ramieniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mi się wydaje że cierpisz na rozpowszechnioną wśród kobiet chorobę pt "mam za dużo w d.. ." Ale spoko, jak mąż się wyniesie to zobaczysz co to znaczy życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówka8421
Sama tak stwierdzilam ze poprostu za duzo i za dobrze bylo..ja siebie widze calkiem negatywnie jKo zla osobe od samego poznania sie mowilam to mezowi ale on mowil mi ze nie jestem zla tylko pogubiona..a teraz mowi mi ze on juz nie ludzi sie i wie ze ja sie nie zmienie a on chce lepszego zycia...od dawna mowilam ze sie noe dogadamy wynaczyl mi nawet moje bledy ktore go duzo kosztowaly nie mowie o kasie ..wtedy tez powiedzial ze sie pogubilam teraz juz tak nie mowi ..teraz nic nie mowi nawet jak znika na noc i wraca nad ranem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szybko narobić dzieciaków i można spocząć na laurach, facet udupiony. I wy się dziwicie że coraz więcej facetów nie chce mieć z wami nic wspólnego ? Teraz nawet jak facet od ciebie ucieknie to go finansowo zryjnujesz, nic już z życia nie będzie miał. Alimenty na trójkę dzieci, mam nadzieje że chociaż na ciebie nie będzie płacił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oj tak rozwiedz sie chora psychicznie kretynko, za rogiem czekają setki facetow chetnych na twoje wdzieki, cialo po trzech porodach, szeroką jak wiadro psi/oche i psychike zblazowanej 5 latki ... radze zejść na ziemie rozk/lapi/ocho i pogodzenie sie z mężem, nikt by z wariatka nie wytrzymal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×