Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość zuza2776

Co myślicie?

Polecane posty

Gość zuza2776

Witam wszystkich. Jestem w związku od paru dobrych miesięcy. Bardzo kocham mojego chłopaka. Czasem wydaje mi się że jestem zbyt służalcza. Mia wszystko. Zapewnia mnie o swojej miłości prawiąc komplementy i mówiąc piękne słowa. Mogę powiedzieć nawet, że czuję jak mnie kocha. Fakt, niewiele dla mnie robi ale nie przeszkadza mi to, bo sprawia mi wiekszą przyjemność, że ja mu ją sprawiam. Pewnego pięknego dnia pokłóciliśmy się bardzo i rozstali. Myślałam,że to żart. Po kilku dniach miał nową kobietę. Umierałam z rozpaczy. Płakałam i nie umiałam żyć. Po półtora miesiąca zadzwonił do mnie i powiedział, że się rozstali i że to jednak mnie kochał i nie może beze mni żyć i że to był błąd. Wróciłam. Wybaczyłam. Nie pozwolił mi zapomnieć, gdyż po niedługim czasie zaczęli pisać do siebie na fb i dzwonić.Nic ponoć strasznego bo przecież ona miała już nowego chłopaka. Co ja mam czuć i co ja mam myśleć?? Stawiałam ultimatum albo ona albo ja...wiem że to tak nie działa ale ja po tym wszystkim nie potrafię już chyba zaufać. Proszę o jakiekolwiek słowa. Nie chcę pocieszenia. Chcę zrozumieć moją sytuację gdyż chyba nie potrafię o tym myśleć trzeźwo. On twierdzi,że ją bardzo lubi i to tylko przyjaźń a ja....boli nadal jak cholera....Czy ja mam odpuścić jeśli nadal mnie to boli i proszę go codziennie, żeby zerwał z nią kontakt a on tego nie robi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×