Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

zagubionakobieta

Problemy emocjonalne byłego chłopaka

Polecane posty

Witam :) może zacznę od wprowadzenia. Byłam w moim obecnym "ex" przez 2 lata. Czasem bardziej cudowne, czasem mniej jak to w związku bywa. Rozstawaliśmy się dwa razy, pierwszy raz gdy stwierdził iż "nie kocham mnie". Dało mi to w dupę ale podniosłam się po jakimś miesiącu do czego motywował mnie fakt, iż tak dobrze znam tego człowieka, że mam świadomość , że mój optymizm i "żyje się dalej" da mu w dupę. Tak też się stało, po 2 msc chciał wrócić, przepraszał a ja naiwna się zgodziłam spróbować. Wszytko było super aż do czasu pewnego wyjazdu. Pojechał do urodziny kuzyna sam gdyż ja wtedy nie mogłam (dodam, że ufałam mu w 100% i nigdy nie miałam problemu z tym że koleżanki itd bo przecież gdyby je chciał to by sobie do nich poszedł, uważałam też że ma żelazne zasady o których nieraz mi przypominał). Poznał tam dziewczynę - inny kontynent, trip po świecie, piękne, światowa. Coś idealnie dla niego a nie taka szara mysz jak ja. Spędził z nią 3 dni sam na sam w domu kuzyna. Nie miałam nic przeciwko, ufałam. Wrócił inny, po 3 dniach powiedział że on szuka czegoś nowego. Byłam w szoku ale przyjęłam to spokojnie, szkoda nerwów na i tak krótkie życie. Po miesiącu zaktualizował status na fb "w wolnym związku" oczywiście z nią. No okej, co prawda uważam że to nie związek ale to jego życie, wróciłam do codzienności. Minęły 2 msc podczas których przy każdym naszym spotkaniu byłam dla nigo miła i tryskałam optymizmem. Ze spotkania na spotkanie widziałam jak się łamie, jak rośną w nim uczucia których sam nie rozumie. Napisał, chciał pogadać, chciał mi wytłumaczyć że nie o nią chodziło, że ,mnie nie zdradził. Napisałam jedynie że to nieistotne bo to przeszłość ale niestety uważam co uważam i nie ufam mu, że nie jest taki jak myślałam na początku oraz życzyłam szczęścia. Wtedy widziałam że pękł. Zaczął wspominać, komplementować mnie. Skończyłam spokojnie rozmowę. Na drugi dzień napisała jego przyjaciółka mówiąc że płakał, bardzo żałuje, zrozumiał, jak trzeba to poczeka na mnie, zrobi wszystko, mowił że byłam jego wsparciem w nauce, w celach itd. Powiedziała jedynie żeby mu przekazała to co wcześniej sama mówiłam czyli że mu nie ufam a związek bez zaufania to nie związek. Mówił jej że jak trzeba to poczeka a ja znając jego zmienność wiedziałam, że zaraz mu przejdzie. Minęły 3 dni i chyba dał sobie spokój, raczej nie zamierza walczyć, nie odzywa się, kręci nadal z tamtą dziewczyną. Z jednej strony nie chcę z nim być na pewno ale z drugiej zastanawiam się co się z nim dzieje, czy wszystko z nim okej i nie mam tu na myśli tego co teraz robi a jego psychikę. Jest to chłopak z trudnym dzieciństwem który bardzo dużo płacze, ma wiele ran i potrzebuje wiele wsparcia, czasem myślałam że również psychologicznego. Mniejsza, nie wiem po co to napisałam, przepraszam jeżeli zabrałam Ci czas ale jak możesz to napisz coś odnoście któregokolwiek fragmentu, chętnie przeczytam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może to ty masz problemy emocjonalne skoro nie umiesz zamknąć tego etapu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
który już raz zakładasz ten temat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość goliioi
Ja bym dala ta ostatnia szanse. Moj ukochany tez mnie zostawił twierdząc ze nie kocha juz ... Potem pisal ze kocha...potem ze nie..potem ze tęskni...potem ze jednak nie chce sie juz widzieć... Tez problemy emocjonalne a ja kocham :(( moze tez ma na to wpływ ze jego ojciec pil..on też jest wrażliwy i placzliwy..ehh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moze tez ma na to wpływ ze jego ojciec pil..on też jest wrażliwy i placzliwy.. xxx tłumacz misia, tłumacz wszyscy winni, tylko nie misio

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość z Krakowa
Haha, a te ich problemy emocjonalne polegają na tym, że was nie kochają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość z Krakowa dziś Haha, a te ich problemy emocjonalne polegają na tym, że was nie kochają xxx w samo sedno!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i taka jest prawda, tego się trzymajmy i nie dajmy się oszukiwać, każdy zasługuje na prawdziwą miłość o której osiągnięcie nie musi walczyć grając w gierki ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×