Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gośćmamazalamana

wielki problem z corka. pomóżcie!

Polecane posty

Gość gośćmamazalamana

Córka chodzi do LO i wczesniej nie sprawiała żadnych kłopotów. Ma 16 lat i poszła do nowego liceum bo się przeprowadziliśmy. Na poczatku roku znalazła sobie towarzystwo przez które juz teraz przestała się uczyć. NP. Z matematyki miała dobre oceny a teraz są takie 4,1,3,1,1 z czego ostatnia pala jest za uporczywe przeszkadzanie na lekcji. W dodatku wczoraj była na wagarach i jak ja zapytałam to powiedziała "ale wszyscy byli". Wydaje mi się ze pali i cos pila wczoraj chociaż nie jestem pewna wiec narazie nic nie mowie. Te jej koleżanki są takie bezczelne, wymalowane gowniary i jakiś dwóch kolegów ale nie kojarzę co to za chłopcy. Moja córka to jak jakaś oderwana od rzeczywistości mówi ze to jej przyjaciele i oni są fajni i żebym się nie przejmowała ich wyglądem ( punki). No normalnie masakra. Do szkoły wychodzi normalnie ubrana i tam się przebiera nie wiem czy pożycza te ciuchy od tych koleżanek czy ukradła w każdym razie czasem widuje jakiś ciuch którego na pewno nie kupiłabym córce. Dzisiaj rano myślała ze śpię i zrobiła sobie taki makijaż że Malo nie padłam a do szkoły miała zakaz malowania się ,bo wiem jak na to patrzą nauczycielki. Kazałam jej się umyć i z wielka awantura zaprowadziłam na godzinę zerowa z polskiego. Co ja mam zrobić z ta dziewczyna? Jak ją odizolować od tych ludzi? Znowu zmiana szkoły?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przechodzi zbuntowany okres,albo jej przejdzie albo się pogrąży. Twoim zadaniem jest ją wspierać,rozumieć i pomagać jej przez ten trudny czas przejść. zakazy i kolejna zmiana szkoły nic nie pomogą a tylko zaszkodzą. niech wie że ma w Tobie matkę-przyjaciółkę a nie żandarma ss . a przede wszystkim porozmawiaj z psychologiem. wielki problem to dopiero będzie jak Ci ucieknie z domu itp. nie strać jej. walcz o nią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam ten sam problem ale z synem który ma 15 lat.Chodzi do trzeciej klasy gimnazjum.Zaczal klamac uciekać z pojedynczych lekcji wczoraj wyczulam od niego fajki.I chociaż jestem w stanie zrozumieć ze to glupi wiek i te dzieciaki chcą wszystkiego sprobowac to nie jestem w stanie pojac jego obojetnosci.Dla niego wszystko jest ok.Nic wielkiego się nie dzieje a ja panikuje.Wczoraj dostal szlaban do końca tygodnia ale dobrze wiem ze to nic nie da bo jak mu o nim powiedziałam to się nawet nie wzruszyl. Niewiem już co z nim zrobić.Uczy się nie najgorzej ale co z tego.Juz tyle rozmow z nim przeprowadzałam ze szczerze mowiac nie mam już więcej argumentow dlatego dostal ta kare.Licze na to ze te moje adki powtarzane co drugi dzień przyniosą jakiś efekt i wkoncu zrozumie ze jego zachowanie nie jest wporzadku.W dodatku słowa przepraszam nie potrafi powiedzieć no bo on twierdzi ze nic zlego nie robi bo wszyscy tak robia a tylko ja krece afere.Eh szkoda gadac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cala edukacje corki obawialam sie tego typu problemow ale dzieki bogu obylo sie bez wiekszysz problemow niemniej jednak zawsze bylam obok niej jako matka i przyjaciolka dyskretnie trzymajac reke na pulsie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
7.47 Ja mojej jak dalam kare to następnego dnia wróciła o 23 ze szkoły!!! Dokladnie tak jak Twój syn nie widzi nic złego w takim zachowaniu. I mówi do mnie "ale o co ci chodzi?" No normalnie jakby ja piorun strzelił. Ja mam zwolnic sie z pracy i siedzieć z nią w tej szkole? Czy stac przy wejściu i pilnować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Staram sie dogadywać z corka ale na pewne rzeczy nie mogę pozwolić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Staram sie dogadywać z corka ale na pewne rzeczy nie mogę pozwolić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćmamazalamana
Przeprasza poprzednie posty jakos dziwnie sie wysłały ale to moje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój syn nigdy nie nalezal do tych grzecznych no ale teraz to już przegina po calosci. Dzisiaj jest zebranie pytam się go rano czy może ma mi cos do powiedzenia jeszcze czy wydarzyło się cos o czym niewiem i czy może ma więcej jedynek oprócz tych co widnieją w e-dzienniku to dostałam odpowiedz:dlaczego znowu się czepiasz?od samego rana masz jakies pretensje!a przecież ja tylko grzecznie zapytałam tym bardziej ze już nie raz było tak ze na wywiadowce dostawałam szoku bo o polowie mi nie powiedział. Czasami to naprawdę mysle ze jakby dostal porządny wpier...to może by się opamietal tylko ja tak nie potrafie zresztą to już wysokie chłopaczysko wiec nie będę się z nim przecież szarpac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćmamazalamana
Na a moja córka zanim poznała tych pożal się Boże przyjaciół to zachowywala się normalnie. I nagle się jej punku zachciało. No poprostu oszaleje. Jednej koleżanki matka pracuje od rana do wieczora i nie interesuje się co ta gowniara robi a drugiej matka jest równiachą i jej nie przeszkadza strój i zachowanie córki a ja powinnam wyluzować wg. Niej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A Ty chodziłaś do szkoły? Jeśli tak to nic Ci na dało skoro piszesz "wg" z kropką. Nie rozumiem dlaczego w takiej sytuacji czepiasz się dziewczyny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćmamazalamana
Jezu zlinczujecie mnie za taka pomyłkę. Ciekawe co zrobisz jak Twoja córka tak się będzie zachowywać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko - gdzieś popełniłaś błąd. Zrób sobie rachunek sumienia. Bunt buntem - ale są pewne granice.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No tylko co ja takiego zrobiłam? Do tej pory bylo wszystko w porządku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćmamazalamana
Na poczatku się cieszyłam że córka ma znajomych ale jak zaprosiła dwie koleżanki to zmieniłam zdanie. W poprzedniej szkole nie była lubiana troche mnie to martwiło ale przynajmniej się dobrze zachowywała. Nie wiem. Zmienia szkoły to chyba nie rozwiązanie bo nie mam gwarancji czy tam nie będzie jeszcze gorszego towarzystwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×