Gość adaczek Napisano Październik 31, 2015 Witam.Wiem że dla niektórych mogę być jakaś chytra czy coś w tym stylu ale zrozumcie mnie.Mam nieformalną rodzinę z moim narzeczonym.Mamy wspólną córeczkę dwuletnią.Mieszkamy u moich rodziców i jesteśmy na razie na "jednym garnku".On tylko pracuje,ja zajmuje się dzieckiem.O ślubie nie ma mowy bo twierdzi że to kosztuje a on nie ma pieniędzy.Jest jeden problem.Kiedy chce kupić coś dla siebie lub córeczki to muszę się wyprosić co w większej miarze skutkuje to odmową pieniędzy ale gdy jego mamusia czegoś poprosi od razu jej daje pieniądze lub jej kupuje tą poproszoną rzecz.Ok gdyby ta mamusia miała trudną sytuację albo by była staruszką ale ona ma 40 lat dopiero.Założyła teraz rodzinę,dziecko w drodze,dostaje wypłatę co miesiąc oraz jej nowy partner też pracuje i zarabia.Teraz lodówka jej się zepsuła to powiedział że jej kupi a jak ja proszę go o głupi stoliczek do kawy bo jak przyjadą do nas goście to nie ma gdzie tej kawy i ciastek położyć.Mam już dosyć tej sytuacji.Proszę powiedzcie co byście zrobiły. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach