Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

osoby ktore byly adoptowane

Polecane posty

Gość gość

Witajcie, Chce Wam opowiedziec moja historie. Moja biologiczna matka porzucila mnie w szpitalu, jak mialam 2latka zostalam adoptowana. W tamtych czasach adopcja nie byla tak powszechna jak teraz, mieszkalismy w malym miasteczku wiec wszystko sie szybko roznioslo. Pamietam z dziecinstwa wysmiewanie sie dzieci na podworku ze z domu dziecka, ze znaleziona w smietniku itp. Nie rozumialam o co chodzi i dlaczego inne dzieci mi tak dokuczaja, o adopcji rodzice powiedzieli mi dopiero jak zaczelam chodzic do szkoly. Po latach postanowilam dowiedziec sie cos wiecej o swoich biologicznych rodzicach i poznac powod ich decyzji. Niestety powod okazal sie bardzo przykry i prosty! Matka alkocholiczka ktora puszczala sie na prawo i lewo. Wiem tez ze jeszcze bedac w ciazy robila wszystko zeby jej nie donosic i prawie jej sie to udalo. Jak sie urodzilam to bylam w stanie krytycznym i nie dawali mi szans na przezycie. Nigdy o tym nie pisalam na zadnych forach ale jakos ostatnio nie moge przestac o tym wszystkim myslec. Jestem juz dorosla kobieta, mam cudowna 2letnia coreczke i kochajacego meza i teraz rozumiem bedac sama mama jak taki malutki szkrabek potrzebuje milosci. Dzisiaj moja coreczka podeszla do mnie objela mnie za policzki i powiedziala mi ze mnie kocha a mi stanely swieczki w oczach. Powinnam byc jej pewnie wdzieczna ze mnie nie zabila ale jej z calego serca nienawidze!!! A milosc rodzicow adopcyjnych nie jest do konca taka sama jak prawdziwych, takie jest moje zdanie. A jak bylo u Was?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dobrze ze adoptowali Cie normalni ludzie. staraj sie nie wracac do bolesnej przeszlosci bo to chyba nie ma sensu... masz wokol siebie ludzi ktorzy Cie kochaja i ktorzy potrzebuja twojej milosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kogo obchodzi miałczenie takich pomiotów alkoholików ? Jesteś córką zapitej menelki frajerko 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A milosc rodzicow adopcyjnych nie jest do konca taka sama jak prawdziwych, takie jest moje zdanie x nie zgodze sie, co za roznica kto cie urodzil ? to nie ma znaczenia moim zdaniem, ja moją mame ktora mnie adoptowała kocham jakby byla moją ''wlasną'', tate zresztą tez, podobnie jak moje przyrodnie rodzenstwo, traktowali mnie jak ''swoją'' od zawsze :) u mnie to było tak, że byłam w domu rodzinnym do 6 rż oraz bracia wtedy 12 i 14lat, oni poszli do ojca a mnie opieka zabrała do bidula, moja matka potem wyjechała zagranice, ojciec nigdy mnie nie chcial, ja bylam ta niechciana, ja z braćmi tez nigdy sie nie dogadywalam, ojciec pił niestety takze z braćmi mlodszego czestowal wódką , starszy pil i palil ,pamietam ciagle krzyczał, zostalam adoptowana w wieku 9 lat, matka wiem ze mieszka w Niemczech nie mamy kontaktu, z ojcem tez nie mam kontaktu, z bracmi sie widuje ale rzadko, jeden obecnie byly sportowiec wyleciał za alkohol, drugi ma wlasna firme, nie mamy o czym ze soba rozmawiac zreszta :) teraz mam 23 lata i w sumie moze dobrze sie stalo, ze tak moje zycie sie potoczyło ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przegrałaś życie szmato :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×