Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Głupia sytuacja

Polecane posty

Gość gość

Mam problem z kolega. Nie chodzi o jego zachowanie, tylko po prostu o coś innego. Jest fajny, miły, dość często sie spotykamy, na sprawdziany zawsze chodzi w bluzach z kapturami i siada przede mną, żebym chowała sobie ściągi i co sprawdzian sie zamieniamy :) tylko ze jest i kłopot. Pochodzę z dość bogatej rodziny i stać mnie na rzeczy, których nie maja inni - i tak wszyscy(poza nim) śmieją z mojego ajfona srajfona i z tego, ze mialam w 1 gim niezłe kłopoty z windowsem i tak jest do tej pory("wychowałam sie"na applu. Może to dla niektórych dziwne, ale wyobraźcie sobie, ze znacie tylko windows i własnie ktoś was posadził na maca). Moje oceny rownież sa powodem żartów, ze jestem kujon - akurat baba z info była miła i dała mi spokój z windowsem, u niej mogłam pracować na swoim, ale na zastępstwach bywało i gorzej :() Ale wracając do tego kolegi, on nigdy sie nie śmiał. Na początku nic nie mówił, ale sprawiał wrażenie zainteresowanego moja osoba. W końcu zaczęliśmy sie spotykać, mimo ze jest wyjątkowo nieśmiały. On nadal nic mi nie wyznał, po prostu sie kolegujemy. Tylko ze ja pochodzę z miasta, a on ze wsi. Nie ma żadnych wieśniackich zachowań, ale rodzice sa na nie i to na wielkie NIE. Mówią, ze nie chcą więcej widzieć go w domu, a jego rodzice tez nie sa przyjaźnie nastawieni i chca, zeby poznał kogoś z okolic. Nie docierają tłumaczenia, ze to(na razie ;)) zwykły kolega, oni sa i tak na nie. Co zrobić? Olać ich? I jak sprawić, zeby kolega stal sie bardziej otwarty? Ps. Jeśli ktoś doczytał do końca, to gratuluje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Musiałaś się chyba naprawdę wychować pod kloszem, skoro widzisz takie problemy :). To nie są lata 30-te, na wsi mieszka mnóstwo bogatych ludzi (przeważnie tam się budują), ajfona może mieć każdy korposzczur - chociaż nie każdy gimnazjalista o tym wie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja akurat problemu nie widzę, to widza moi rodzice. Zależy tez, jakiego ajfona - ktoś sobie kupuje 2gs za 300 zl(w cenie zwykłego samsunga) i szpanuje, ze ma jabłko - chore. Ja mam akurat nowezego(ale tężnię najnowszego, bo po co mi, skoro model z poprzedniego roku działa jak nowy i jest tylko lekko porysany?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie przesadzaj, najnowszy ajfon też nie jest szczytem luksusu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam 6 plus, a i tak już sa nowsze ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mysle ze dzieciaki raczej sie smieja z Ciebie i Twojego zachowania a nie sprzętu apple. I tak, wychowywalam sie na windowsie, pierwszy raz z mac nie mialam najmniejszego problemu. Podobnie jak z linuksem. Tu nie sa potrzebne wielkie zdolnosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×