Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość żona z 7 letnim stażem

kolejna samotna przy mężu :((

Polecane posty

Gość żona z 7 letnim stażem

łapie doły, od kilku dni tylko ryczę. czuję się jak niepotrzebny nikomu śmieć, gówno. mam dosyć swojego życia. jestem zamknięta w pułapce, z której nie mam pojęcia jak się wydostać. nie mogę zatrzasnąć za sobą po prostu drzwi. gdyby nie moje dziecko, pewnie już dawno bym się zabiła albo uciekła. tak, chciałabym uciec, rzucić wszystko i wyryczeć się, wykrzyczeć. moje wspaniałe małżeństwo, istnieje tylko na papierze. nie łączy nas nic. wieczory spędzamy, każdy w innym pokoju. on ogląda tv, a ja siedzę przed kompem i ryczę. nie ma między nami żadnej czułości, troski. tak bardzo brakuje mi najzwyklejszego w świecie przytulenia. nie rozmawiamy, bo nie mamy o czym. dialog ogranicza się do prostych komunikatów, dotyczących dnia codziennego. nie potrafimy spędzać ze sobą we dwoje czasu. nudzimy się po prostu. kiedyś jeszcze potrafiliśmy się napić wódki z colą i pogadać. teraz jak mamy ochotę na %, pijemy każdy w swoim pokoju. starałam się, waląc mu obiadki, to się musiałam za każdym razem zapytać, czy mu smakuje, bo sam z siebie, nie był w stanie nawet nic powiedzieć. kilka dni temu, pękłam i przestałam mu gotować. starałam się być uśmiechnięta, ustępować, gdy widziałam, że po raz setny, pojawiał się z posępną miną. myślałam, że jakoś to wszystko przełamię. śpimy w jednym łóżku ale każde z nas kładzie się o innej porze. sex, to w większości przypadków mechaniczna czynność i to tylko wtedy jemu się chce. z trzy tygodnie temu, gdy próbował, odpowiedziałam mu, ze chciało mi się miesiąc temu i odwróciłam się na drugi bok. mam dosyć bycia, a raczej nie bycia. co to za sex bez pocałunku? co to za sex bez czułości? jak scenka w tanim pornolu. mam koleżanki, które opowiadają, jak to ich mężowie, chodzą za nimi, pół dnia, próbując rozniecić ''ogień'' na wieczór. jak mam się czuć, skoro rozkładam nogi na klaśnięcie? ryczeć się tylko chce. najgorsze w tym wszystkim jest to, że on nie widzi problemu. zasłania się skrzywioną wizją mężczyzny, który to nie okazuje uczuć, bo to nie męskie. tak, ściska mi żal dupę, kiedy widzę, jak inni faceci potrafią być czuli i troskliwi wobec swoich kobiet. nie żebrzę już o czułość, zainteresowanie. po prostu, zatapiam się beznadziei. nikt mi nie wmówi, że tak wygląda miłość i małżeństwo. moi rodzice, po 35 latach, nadal się przytulają i całują i to nie dlatego, że moja mama naciska. obydwoje lubią się dotykać. a ja, jak taki niepotrzebny nikomu śmieć, czuję że umieram, że przegrałam życie. ktoś mi napisze, porozmawiaj z nim. rozmawiałam nie raz. czasami coś tam do niego dotarło i mnie przytulił. szybko mu jednak przechodziło. nie chcę go zmuszać, do miłości nie zmuszę nikogo. mam go dosyć. nienawidzę go, za to, że przez niego czuję się jak gówno, że nie chce mi się żyć. ale on pan wszystko wiedzący, zawsze ma na wszystko odpowiedź. jest jak kawał betonu, do którego nic nie dociera. zmarnował mi życie :(((((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×