Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czemu tak szybko się angażuję?

Polecane posty

Gość gość

Czuję się jak desperatka. Kiedy widzę, że jakiś facet może na mnie lecieć - i też mi się podoba - albo co gorsza zaprasza mnie gdzieś -to ja głupieję. Od razu zaczynam sobie myślec, jak to fajnie by było z nim być - oczywiście na podstawie swoich wyobrażeń, bo przecież jeszcze nie znam tego człowieka! - i wyobrażam sobie różne scenki z naszego 'przyszłego życia' (spokojnie, akurat nie myślę o dzieciach i rodzinie, bo tego to ja nie chcę mieć i tak smiech.gif ). W dodatku cichaczem np. bardzo zwracam uwagę, czy ten ktoś jest na facebooku, zastanawiam się, kiedy napisze etc. Mam tego DOŚĆ, jestem 22 letnią, dorosłą kobietą. Chociaż ja pamiętam takie odczucia już od gimnazjum, zawsze miałam taki schemat relacji. Mam swoje zajęcia, ale i tak się tak zachowuję. Oczywiście nie wypisuję do tych facetów jak maniaczka, pozwalam im przejąć inicjatywę, ale myślę, że oni mogą coś wyczuwać podświadomie (jestem sama od ponad 3 lat). Teraz mam nową znajomość, w której to właśnie facet przejął spora inicjatywę i widzę że jest zainteresowany, ja już wariuję - I CHCĘ zrobić coś, żeby się ogarnąć i WYLUZOWAĆ! Chryste święty, ja go nie znam dobrze, zapowiada się ciekawie - naprawdę bardzo ciekawie (nie będę jednak wchodzić w szczegóły, niech to będzie słodka tajemnica oczko.gif , ale nie wiem, kim on tak naprawdę jest i czy pomimo wielu cech wspólnych będziemy dla siebie! A ja już się angażuję zanadto mocno. Chciałabym się po prostu dobrze bawić, NA LUZIE. Jak to zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dochodzą do tego myśli, że TAKI facet może być mną zainteresowany.. i że jak to możliwe? (chodzi o tą nową znajomość) Oczywiście to, że on jest TAKIM kimś, nie powoduje, że my będziemy dla siebie odpowiedni. Ale i tak rodzi to we mnie jakąś dziwną presję, że muszę pokazać się od jak najodpowiedniejszej strony, co mnie wykańcza. Po co mi to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam tak samo a mam grubo po 40. Jednak mam też tak, że jak cos mi nie pasuje to zauroczenie mi przechodzi. Trwa to jakis miesiąc potem zaczynam zauważać wady. Nigdy nie zabiegam o faceta - to oni za mną latają a mnie to kręci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja też zauważam wady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredny małpiszon
Ja cię pierdziele, myślałam że tylko ja jestem taka szalona :D Mam identycznie, normalnie jakbym czytała o sobie. Jednak jak zauważam wady, to moje zainteresowanie danym chłopakiem spada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To się cieszę, że nie jestem jedyna :). U mnie też fascynacja spada po zobaczeniu wad, ale też zależy jakie to wady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No ... czyli jestesmy normalne :D Jak facet mi sie podoba fizycznie, ma fajne usposobienie i jest mna bardzo zainteresowany (to podstawa) to jestem zdecydowana aby z nim być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Aha to ja z 10.54. Jeszcze dodam, że miałam 2 mężów, mam 2 prawie dorosłych dzieci :D To nie mija z wiekem, przynajmniej mnie nie minęło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niedojrzala emocjonalnosc no i nie sluchanie rozsadku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chwiejność emocjonalna - zgoda, ale słuchanie rozsądku nie, bo ja jestem ŚWIADOMA, że to jest irracjonalne i tak być nie powinno i mało tego, staram się zachowywać normalnie i stopuję siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pracuj nad swoim rozwojem i swojego ego :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozsądku sie słucha później, początki takie sa niestety, nawet jak widzisz wady to ci nie przeszkadzają. U mnie to trwa ok miesiąca, albo dopóki facet naprawdę czyms mnie nie zrazi. Wtedy rzucam go

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
13:28] No to ja (autorka) nie aż tak.. nie jestem gotowa być z facetem którego znam miesiąc, ja lubię kogoś dobrze poznać i komfortowo się z nim czuć. Po prostu wybiegam marzeniami w ewentualną przyszłość.. Pracuję nad swoim rozwojem, a ego to chyba powinnam mieć mniejsze ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
już wiem, muszę popracować nad inteligencją emocjonalną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×