Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jak się uwolnić?!

Polecane posty

Gość gość

Cześć. Zacznę od konkretu... Od prawie 5 lat jestem w toksycznym związku. Kocham swojego "chłopaka",więc nie rozstałam się z nim do tej pory ostatecznie. Jednak dziś... wybryk wybryków... dla mnie juz mniej upokażające było jak mnie uderzył niż to co zrobił dziś. Otóż osoba, która nieustannie powtarza,że mnie kocha obraziła się na mnie, bo miałam ustawiony numer prywatny,a całkiem zapomniałam dlaczego, więc uznał,że go oszukuję i robię w uja... ;| Nawet nie brałam sobie tego na poważnie, byłam w drodze na pociąg do domu, do którego mam 3h jazdy pociągiem. Stacja w połowie drogi to miasto, w którym obecnie mieszka i pracuje (mój jeszcze) chłopak, więc DZWONIŁAM (godzina 11),ŻEBY MU POWIEDZIEĆ, ŻE WYSIĄDĘ i SPĘDZĘ Z NIM DZIEŃ, zrobię nam obiad A WRÓCĘ SOBIE NASTĘPNYM POCIĄGIEM O 20. Dojechałam... wysiadłam... piszę smsa,że już dojechałam i dostaję smsa zwrotnego "uj mnie to obchodzi"... zaczął mi pisać jak to go strasznie oszukuję,bo miałam numer prywatny. I nie wyjechał... Spędziłam cały dzień na PKP w obcym mieście, nie miałam gdzie pójść, bez jedzenia, bez obiadu... gdy puściły mi nerwy i powiedziałam co o nim i jego zachowaniu myślę to dostałam wiadomość "Następnym razem będziesz wiedziała,żeby się nie wpraszać. Przyjeżdżasz i robisz mi tylko wstyd.". Wiem,że za dzień, może dwa będzie przepraszał i udawał,że nic się nie stało. Zawsze nabierałam się na te gierki,ale nie tym razem... MOJE PYTANIE BRZMI... Co mam zrobić,żeby nie nabrać się na puste słodkie słówka,żeby już nie wrócić? .... Jak mam to zrobić?.... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zatrzasnąć za nim mocno drzwi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość543
Do tanga trzeba dwojga - TO TY go wybralas, wiec to ty cierpisz. Nie chcesz cierpiec - olej go. Proste. Ogolnie z twojej wypowiedzi wynika obraz kobiety ktora nie potrafi rozpoznac prawdziwych uczuc ani emocji skoro trwasz w "toksycznym" zwiazku az 5 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kobieto, jeszcze pytasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Źle napisałam. W związku jestem od lat 5, kompletnie toksyczny jest od lat 2. Praktycznie żadna różnica... Faktycznie, nie potrafię rozpoznać prawdziwych uczyć. Stałam się niewolnicą tego związku. Przez czas jego trwania straciłam znajomych i czasami wybaczam z poczucia samotności i beznadziejnosci... Nie radzę sobie z tym kompletnie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ON zniszczył mnie na każdej płaszczyźnie i zdaję sobie z tego sprawę. Wiara w siebie, w swoją inteligencję, kobiecość... całkowicie zniszczona... Ciągle powtarza,że nawet moja rodzina mnie nie lubi, porównywał do moich jednak ładniejszych koleżanek, wytykał największe kompleksy... ON MI WMÓWIŁ, ŻE BEZ NIEGO JESTEM NIKIM I SOBIE NIE PORADZĘ. Nie chcę tak myśleć, chcę się uwolnic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odwiedź psychologa i to jak najszybciej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co znaczy, że miałaś ustawiony numer prywatny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To znaczy,że miałam ukryty numer przy połączeniach wychodzących :) Wyjaśniłam mu dlaczego,ale po co wierzyć takiej suce, która jest mu wierna od 5 lat. Najlepiej z lenistwa szukać problemów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czyli, że miałaś zastrzeżony numer? Sorry, że tak się dopytuje... Co do tego chłopaka, to sama wiesz. Koniec. Ile masz lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam 22 lata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To całe życie przed tobą. Rzuć go, nie jest niczego wart, robi ci krzywdę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×