Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Gosia 28

Czy robicie śniadanie do pracy swoim facetom?

Polecane posty

Gość gość
Osobiście jestem przeciwna robieniu kanapek mężowi czy starszym dzieciom, bo nigdy nie trafisz na 100% że ta osoba chce tego dnia zjeść z tym a nie z tamtym. Próbowaliśmy wiele razy a to ja mężowi a to mąż mnie, oczywiście jak oboje wstawaliśmy rano, nie że któreś wstało specjalnie żeby robić. Czasami nawet jest problem z obiadem, bo każde ma ochotę na coś innego i bywa że robimy 2 obiady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nigdy nie robilam , nie robie i robic nie bede . Moj maz wstaje wczesniej odemnie i sniadanie organizuje sobie sam a w pracy idzie na obiad ( maja w banku wlasna stolowke ) moj maz jest tak wychowany ze kolo siebie robi sam , koszule tez sam sobie pierze i prasuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja szykuje śniadania, obiady i kolacje. Mamusia mezusia? Może tak, ale ma mi się za co odwdzięczać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mi mąż robi kanapki do pracy,mamy na te sama godzinę,ja ubieram w tym czasie synka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie. On mi też nie robi, ale ja to mam nadskakiwać, bo mam dziurkę, a nie ptaszka? No litości kobiety. Co innego, jak jest to system wymienny, że robicie sobie wzajemnie. A co innego jak zwykłe wykorzystywanie, gdzie tylko kobieta ma uslugiwać panu i włatcy, bo jest kobietą i powinna. Dupa a nie powinna. Chłop sobie umie świetnie poradzic, ale jak ma babę, która koło niego skacze, topo co? Moja babcia była taka, cierpiętnica. Mój dziadek w domu nic nie robił. Ona praca cały etat, dzieci i obrobić mężusia. Ja powiedziałam - nie w moim domu. Małżeństwo to nie niewolnictwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie robie. Zazwyczaj. Czasami sie zdarzy jak sobie robie. Ale to raz na rok. My kanapek prakrycznie nie jemy. On bierze sobie jakies owoce i serek wiejski, jogurt naturalny. Kupic i wyjac z lodowki sam potrafi:) na snadanie owsianke tex sam sobie szykuje :) i jeszcze czasami mi jak mam chec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
raz robię ja raz on, zalezy, kto ma ile czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie robię,mnie nikt nie robi,dorosły facet to jest nie dziecko. Mąż kupuje sobie śniadanie przed pracą i je w pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosia 28
A co myślicie jesli ja nie pracuje ale wychowuje dziecko to powinnam mu te kanapki robic ? Sama wszystko robię sprzatam gotuje on nic. Traktuje dom jak hotel nie wypierze sobie i ma pretensje ze nie wyprane. Czy powinnam robic obiady jemu i kanapki do pracy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja teściowa kiedyś po jej prelekcji jak powinnam dbać o jej synka, co i jak dla niego robić, dodała, że ją mamusia tak wychowała, że kobieta ma wszystko w domu robić. No dobra. Tylko to nie moja wina, że matka jej nie kochała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Robię i nie robię :). Oboje mamy na tą samą godzinę do roboty, więc poranki w kuchni wspólne- jedna osoba zajmuje sie posilkiem do pracy, druga sniadaniem w domu i zaparzeniem kawy. Bez wcześniejszych ustaleń, działamy wiec wspolnie i później razem jemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, nie powinnaś. Opieka nad dzieckiem to już pełnoetatowa praca. Zajmujesz się też sama domem. W sumie pewnie pracujesz dłużej i ciężej w ciągu dnia od męża. Gdybyś Ty tego nie robiła, to musiałby zatrudnić, aż dwie osoby, do tych samych rzeczy. Więc niech nie wybrzydza, tylko poćwiczy przed lustrem słowa " dziękuję żono, że robisz to wszystko, a nie musisz ". W końcu jak wrócisz do pracy, to on będzie Ci kanapki robił? Wątpię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Robiłam zanim urodziło się dziecko, bo wychodziłam wczesniej do pracy. Córka śpi do 9, wiec nie wstaje specjalnie by zrobić kanapki. Zdarzało sie, ze mąż wychodzil wczesniej i wtedy on mi robił kanapki. Zazwyczaj wyglądało to tak, ze kto wczesniej wstal i robił sobie kanapki to przygotowywał rowniez dla drugiej osoby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dajcie spokój - naprawdę wasi mężowie to takie ciamajdy, że sobie kanapek na śniadanie nie potrafią zrobić? Porażka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zawsze ale przeważnie i nie tylko do pracy w weekendy małego przekładam z łóżeczka do męża a ja idę zrobić małemu mleko mąż karmi a ja robię śniadanko :) albo i czasem na odwrót

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ha ha ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zawsze robilam sniadania typu "wypoasione " bulki, jakis jogurt, salatka owocowa. A teraz robie sniadania w domu a do pracy pakuje mu obiady. Zawsze pamietam o tym, zeby dobrze jadl i sprawia mi to przyjsmnosc.NIe czuje sie specjalnie umordowana tym poswieceniem :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja robię kanapki mężowi, dzieciom do szkoły/pracy-on robi rano kakao dla dzieci. Po południu kto kończy pierwsze prace robi obiad-wiec zakupy i obiady mężulek.J Natomiast ja zawsze podaje mu kolacje....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×