Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Przemoc wobec dzieci, do której codziennie dochodzi pod szkołą

Polecane posty

Gość gość

Mieszkam w UK. Moja córka we wrześniu zaczęła tu szkołę, ogólnie jestem bardzo zadowolona, ale nie o tym teraz... Większość rodziców, których obserwuje rano, czekając pod klasą z moją córeczką, jest bardzo miła dla dzieci, czuć miłą atmosferę, wszyscy zegnają się, całują i przytulają swoje pociechy. Jest natomiast jedna babeczka- polka, która swoje dzieciaki traktuje jak psy. Dziewczyna jest raczej młoda- na oko około 26 lat, dzieci ma 3, jedna dziewczynka jest juz w 2 klasie, ale wydaje mi się, że każde z dzieci ma inneg ojca, bo jedna jest mulatką, druga blondynką itp... No bywa. Jej młodsza córka chodzi z moją do klasy- moja narzeka na tamtą, z resztą nie tylko ona, bo druga koleżanka mówi to samo. Ponoć jest złośliwa, dokucza im, sciska za ręcę i ogólnie jest agresywna. Rozmawiałam z córką, a potem postanowiłam dokładniej przyjrzeć się sprawie i widzę, że ich matka jest praktycznie najgłośniejszą osobą pod szkołą rano. Wrzeszczy, bije te dzieci, szarpie, wyzywa, krzyczy np. "|Zaraz ci wpier..." itd. Ja jestem zszokowana, ludzie patrzą na to z przerażeniem, co ta kobieta wyprawia. Dziwi mnie, że żaden z nauczycieli jeszcze nie zwrócił na to uwagi, bo przecież starsza jej córka chodzi do szkoły juz 3ci rok, a to zapewne nie pierwsza taa sytuacja. Nie chce zeby moja córka miała potem problemy z ta dziewczyną, zwlaszcza ze jest agresywna. Myslę, ze jesli problem bedzie trwal powinnam udac sie do nauczyciela i zwrócic jego uwagę na to, co ta kobieta codzien rano odstawia pod szkołą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczynka bierze wzorce z domu a jak matka jest dla niej agresywna to ona odreagowuje i wyładowuje się na innych w klasie. Skoro matką jest polka to wiadomo, że agresja, wulgaryzmy, patologia jest w domu i każde dziecko z innym. Większość dzisiejszych kobiet polek nie powinno być matkami. W Polsce takich kobiet polek jest też pełno. W końcu polki to najagresywniejsze kobiety w Europie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym to anonimowo zglosila do opieki i dyrekcji.Niech ja wezma pod lupe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziwi mnie właśnie, że nikt jeszcze nie zwrócił jej na to uwagi. To sie dzieje praktycznie codziennie: wrzaski i wyzwiska w kierunku do starszych dzieci, potrząsanie najmłodszym w wózku, popychanie i bicie. Nauczycielki może nie miały okazji tego zauważyć, ale rodzice patrzą z przerażeniem, tyle, że wiadomo jak jest... nikt nie chce sie wychylać. Ja nie przechodzę obok takich rzeczy obojętnie i nie chodzi tu juz tylko o to, ze ta dziewczynka dokucza mojej córce, bo są rózne dzieci- lepsze i gorsze, ale sam fakt traktowania tych dzieci w ten sposób przyprawia mnie o dreszcze. Skoro pozwala sobie na takie zachowanie przy ludziach, pod drzwiami szkoły, a wiadomo, że tutaj przemoc wobec dzieci jest bardzo surowo karana... to co musi dziac sie w domu??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Dziwi mnie właśnie, że nikt jeszcze nie zwrócił jej na to uwagi. x Bo to kobieta matka! Matki mogą robić wszystko dzieciom nawet je molestować a jak ojciec powie dziecku, że je kocha to już go posądzają o pedofilię. Taki mamy świat! Nic się nie zmieni nigdy! Matki mogą przecież zabijać swoje dzieci robiąc aborcję a ich tata nie ma prawa ich bronić!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja na twoim miejscu zglosilabym to do dyrekcji szkoly, mozesz anonimowo. Sama mnie szlag trafia jak czasami widze gdzies rodzicow wyladowujacych na dzieciach swoje nerwy i zyciowe niepowozenia :O. Tez trafilam kiedys na taka ... w parku. Ok 8 letniego syna od sk...ow wyzywala, slowa typu "jak ci przypi...ole to nie wstaniesz" i "taki sam h..j jak ojciec" slyszal caly park, w tym moja 6 letnia corka :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przerażające jest takie zachowanie. Ja nie wyobrażam sobie, kiedykolwiek zwrócić się w ten sposób do mojego dziecka... Ale ta dziewczyna (matka) robi wokół siebie tyle szumu, że chyba wszyscy już to zauważyli- zawsze słychać ją i te jej dzieciaki. Widać po ich twarzach, że są bardzo smutne, nigdy się nie uśmiechają. Potem w szkole, tak jak pisaliście, wyładowują się na innych i są złośliwe, jak ich matka. Moja córeczka to kochana i miła dziewczynka, nie potrafi zachowywać się w ten sposób, nie jest złośliwa. I potem te normalne dzieci mają problemy, bo są tłamszone przez te patologie. Muszę pomyśleć nad zgłoszeniem tego, ale jedynie anonimowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tasmanska
Jest roznica miedzy wysjciem z siebie podczas gdy dziecko ewidentnie wykazuje brak posłuchu, zachowuje się skandalicznie i wtedy az matke cs wezmie , krzyknie, szarpnie czy nawet przylozy klapa( choć zakazane prawnie w Uk chyba tez) a regularnym atakiem na dziecko z byle powodu, gdy nic zlego nie robi i obrywa mu się o wszystko i o nic. Jak ta dziewczynka się zachowuje , ze matka wychodzi z siebie? swieta to mala tez nie jest jak piszesz ,ale kluczowy jest fakty czy na to dziecko matka wylewa wiadro pomyje z byle powodu, czy faktycznie już matka dostaje na glowe od corki wybrykow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zachowuje sie jak każde dziecko- biega, skacze, wygłupia się i czasem robi na złość, ale nie miałam okazji dłużej zaobserwować, bo to tylko około 10 minut codziennie rano i tyle. Nie jest święta, ale nie odstawia też takich cyrków, a poza tym nie ma powodu, dla którego matka miałaby bić swoje dziecko, to karygodne i chore. Ona wygląda tak, jakby nie mogła sobie poradzić z tymi dzieciakami, ogarnąć ich i wrzeszczy na każde po kolei, a wiadomo jak to dzieciaki- jedno płacze, drugie ucieka, trzecie chce pić... tak juz jest, ale to nie ich wina przecież. Nie jest to powód do wpadania w furię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale widzualas na własne oczy bicie , nawet tej starszej w szkole? to bicie jak się przedstawia? klaps po tylku na uspokojenie, czy już z nerwami okładanie gdzie popadnie i gdzie reka trafi??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No bez przesady... Przecież tam jest tłum ludzi, nauczyciele. Bicia nie widziałam, tylko potrząsanie dziecmi, popychanie, ciąganie, szarpanie i wrzaski, groźby, że zaraz dostaniesz wpier*** itd. Zależy od dnia, czasem jest spokojnie, ale minimum 3 razy w tygodniu słychać awanturę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tasmanska
Ta kobieta jest emocjonalnie wykonczona w mojej ocenie to jak się zahcowuje poatrzą cna twój opis to jest całkowite roztrojnie nerwowe . Nie jest to pochwalne ,ze taka jest rozdygodata do dzieci, ale dzieciaki potrafią tak dac popalić, ze idzie czasami dostać wylewu . Jej jest potrzebna pomoc , wsparcie , porada. Ja wiem doskonale ,ze wtakich momentach kiedy dziecku odbija palma a mi się by gotowalo to ostatnie na co miałabym ochote to wysluchiwac " dobrych porad ", ale może warto podejść do kobiety pod innym kątem. Nawet jak boisz się bezpośrednio to porozmawiać z nauczycielka, niech z matka pogada, przekona aby poszla do mediatora rodzinnego, do psychologa sama z sobą i z dziemi jeśli sobie z nimi nie radzi . Pisze to jak człowiek . Kobieta jest wykonczona psychicznie ,stąd jej ten upust nerwow, niepochwalny, ale człowiek tak wlasnie się potrafi zahcowywac kiedy ma jzu wszystkiego dojść z tej bezradnosci i bezislnosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja myślę że szmaciara narobila sobie dzieciaków dla benefitów i tylko do tego są jej dzieci potrzebne.zgłoś to anonimowo niech się przypatrza jej rodzinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ciekawe czy bylibyście tacy wyrozumiali gdyby to poszarpywanie, wyzywanie . "niebicie" działo sie w stosunku do innej osoby dorosłej? Moze do jej mieszkania nasłać kogos wykonczonego nerwowo, zeby z nia pomieszkał i od razu sobie ulżył? I ewentualnie zaproponować miłe słowo w ramach pomocy, ale nic na siłę! Jak ma ochote sie wyżywać niech to robi, droga wolna :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z tym, ze tego nijak nie da sie porównać, to i tak byłby atak z zewnątrz na całkowicie ukształtowaną osobę, ktora nie brałaby odpowiedzialnosci za wszystko na siebie i miala swiadomosc ze dzieje jej sie krzywda... Dla dzieciaka matka (rodzice) to ktos najwazniejszy, nie ma nikogo. Atakujaca matka kompletnie sprawia ze caly twoj swait rozpieprza sie na kwalki, ty nie masz sie dokąd zwrócić, nie ma opcji zeby dziecko nie zaczelo sie obwiniać jeszcze o to ze denerwuje mamusie - patolożke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No w sumie to nie dziwię się tej matce, codziennie sekcje przeprowadzać? Ja bym nie dała rady, choć na dzieciach nie powinna się wyżywać. Sprawdź jaka jest różnica między patologią a patologiem Einsteinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
uppp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No tak typowa patola w UK .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×