Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość verba95

Problemy w związku

Polecane posty

Gość verba95

Witam mam 22 lata jestem ze swoja dziewczyną 20 miesięcy,bardzo mi na niej zależy ale czuję i widzę że jest coś nie tak. Przez pierwszy rok było super,jak w bajce tak dobrze sie dogadywalismy aż czar prysną w sylwestra jak zauważyłem ze przytula sie do mojego znajomego,wściekłość mnie taka ogarneła nie do opisania. Przepraszała mnie juz wiele razy obiecywała że nigdy sie nic takiego już nie zdarzy i wierze w to. Zauważałem że pozwala wchodzic sobie na głowe ktoś do niej mówi coś aa ona nie potrafi wyrazić swojego zdania tylko nie chce kogoś urazić dlatego mówi to co ktoś chce usłyszeć a mnie to strasznie denerwuje. Byliśmy jakiś czas na weselu było przez długi czas bardzo miło aż nagle wzią moją dziewczyne do tańca jej wujek,patrzyłem sie jak tańcza z daleka i zauważyłem ze co chwile całuje ją po rękach i po tańcu jak przyszła do stolika mówi mi że wujek chciał ją pocałować w usta i znów nerwy mnie ponoszą że jak można tak podchodzić? aa moja dziewczyna nic nie powiedziala,oczywiście nie dała sie pocałować lecz moim zdaniem jak to jej rodzina to powinna otwarcie powiedzieć że jej sie to nie podoba. Rozumiem zachowanie gdy ktoś caluje kogoś w ręke na przywitanie czy pożegnanie ale co chwile w tańcu to moim zdaniem przesada. Od tej pory powiedziałem że nie mam zamiaru przechodzić tego samego i na wesele z jeden strony od jej rodziny nie pojde. Zaczeliśmy sie w wielu sprawach różnic zdaniami,chce iść na kompromis a ona wychodzi z tego że jej zdanie jest takie jak wszystkich tylko ja jestem inny jakiś. Ja od siebie daje wszystko do związku zapraszam ją jak tylko mam pieniadze do kina,restauracji itp aa gdy ona ma tylko pieniądze to jej szkoda wziąść mnie do kina jest to strasznie smutne. Praca jej jest dorywcza wiec bardzo mało zarobi lecz ja nigdy na nią nie żałowałem,czasami pieniadze pożyczałem po znajomych żeby ją gdzieś wziąść. Potrafie po 15 godzinach pracy przyjsć do niej prawie 10 kilometrów na nogach tak kolo godziny 23 zostać do 2 wrócic do domu i o 6 pobudka do pracy aa ona nie potrafi tego docenić. Mówiłem jej ze kiedyś kupowałem kwiaty,bombonierki to widzialem jak sie cieszy aa teraz to już wogóle radości w tym nie widać.Wszystko co robie dla mojej ukochanej nie jest wogóle doceniane,nawet w życiu seksualnym jest gorzej już ,kiedyś jej powiedziałem że mnie juz nie podnieca bo poprostu widze jak mnie traktuje. Śpie u niej umawiamy sie ze o 1 w nocy sie budze i wracam ale czasami tak sie zle czuje ze nie dam rady wstać dlatego prosze jeszcze o pół godziny to ona sie drze na mnie zebym wychodził. Ja też czasami nie jestem bez winy bo czasami jej nie wspierałem np. miała prace aa ja jej mówilem zeby tam uważala na facetów bo roznie to w zyciu bywa,zeby ktos cie nie wykorzystał aa teraz rozumiem ze to wygładało na to że ja strasze zamiast wspierac. Tłumacze swojej dziewczynie że jak bierze nas na poważnie to juz nie ma tak zwanych kolegów jakiś spotkań z nimi czy cos,mówi ze rozumie i tak samo myśli . Przychodzą takie chwile ze mi wypomina ze przez ciebie nie mam juz znajomych nikt sie mnie nie pyta co u mnie słychac? ja odpowiadam ze najwidoczniej zrozumieli ze juz masz swoje zycie i ich to nie interesuje. Wydaje mi sie że moja dziewczyna jest za bardzo ciekawska i chce jej tego oduczyć bo pozniej problemy są z tego,lepiej życ swoim życiem innych sie nie interesować. Wiele sie kłociliśmy aż smieszne o facebooka bo mowie swojej dziewczynie ze najlepiej by było jakbyśmy go usuneli bo po co mamy sie dowiadywac kto z kim jest i wgl ? po co ktoś ma o nas wiedziec gdzie jestesmy,co robimy itp. Tak sie oburzyła że mowiła nie usune i nie bedziesz mi tego narzucał bo to bedzie koniec. Juz w tym momencie zobaczyłem ze musi miec informacje o innych i nie umie na spokojnie rozmawiać tylko zawsze nerwy. Moja dziewczyna jest strasznie nerwowa gdy nie zgadzamy sie z czymś co dla niej jest oczywiste aa dla mnie nie bo przecież nie musze mieć takiego samego zdania. Raz mi powiedziała w nerwach ze pojdzie sie dup... i to mi siedzi w sercu do dziś. Jestem strasznie wrażliwy gdy słysze takie słowa od najblizszej osoby to mam czasami nawet mysli samobójcze. Chodze z nią jak tylko mam czas i pomagam w zakupach ciezkich itp ,chce z nia przebywać jak najdluzej bo wiem ze z nia mi najlepiej chodz jak pisze teraz sie strasznie pogorszyło miedzy nami, nie mam juz nikogo innego olałem znajomych ktorzy nigdy nie byli warci uwagi. Kiedyś byłem w strasznym dołku,moja dziewczyna mnie z niego wyciągneła i nie chce do niego wracać. Ja tez nie jestem bez winy bo raz z nerwów szantażowałęm swoja dziewczyne. Bardzo tego żałuje i wiem ze juz nigdy tego nie zrobie. Jestem pierwszym chłopakiem mojej dziewczyny i bardzo mi zalezy na tym by ją chronić,czasami to wyglada na zazdrość,prawda jestem zazdrosny ale to tez dla jej dobra nie chce robic jej przykrosci chodz czasami płacze bo mowi ze jej nie ufam. Prawda,od tych 8 miesiecy ciezko mi idzie z zaufaniem jak potrafiła nie raz mnie wyzywać i wchodzic sobie na głowe,ja wiem ze takie wchodze na głowe zle sie konczy. Jak człowiek da sobie w kasze dmuchać to tak bedzie przez całe zycie. Moja dziewczyna tłumaczy mi ze zna samych dobrych ludzi i ze nigdy nic zlego ja nie spotka. Ja tłumacze ze zbyt pozytywnie patrzy na swiat i zeby trzymała dystant. Raz siedzielismy u mojej rodziny,mąż kuzynki zaczą jakies zberezne teksty w kierunku nas popatrzylem na dziewczyne w tym momencie i zauwazylem jak sie do niego usmiecha aa kuzynka zrobiłą taka kwasna mine na moja dziewczyne. Powiedzialem dziewczynie co sobie wyobraza? i czy nie widzi jak cierpie?Ona mowi ze jej sie to nie podobało ale mysłala ze jak sie usmiechnie to przestanie tak mowic,dla mnie to troche nie logiczne robiąc cos miłego do kogos jak ktos do ciebie robi nie milego. A tak z innej bajki to tłumacze dziewczynie że różni ludzie są do ktorych sie usmiechniesz i ktos pomysli ze jestes miła osoba i tyle aa raz sie usmiechniesz i ktos dzieki temu bedzie do Ciebie podbijał. Dlatego najlepiej trzymac dystans szczegolnie do osob obcych, mam racje ? A ona mowi ze chce z niej robic chamska osobe ,a to nie tak. Od jakiegos czasu trakuje mnie jak śmiecia,mowi ze wszystko moja wina i wgl. Nie raz chce porozmawiac spokojnie to wyłacza przede mna telefon. Chce jej w pełni zaufać tylko jak mam skoro nie widze ze sie zmieniła z postawa do mnie i stanowczosci do innych od siebie. Naprawde bardzo mi z tym cięzko i prosze o jakies swoje propozycje abym uratował swoj zwiazek. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzięki za pozdrowienie :) Również pozdrawiam :) powodzenia z dziewczyną, bo czytać mi się nie chcę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
za krótkie, musisz bardziej rozwinąć wątek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poszukaj sobie nowej. Nową też będziesz kochał, tylko o tym nie wiesz. Jak dziewczynie nie zależy, to twoje starania będą całkowicie zbędne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś ♡.♡

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz literówkę w 127 linijce tekstu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×