Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gaaja221212

zostawiłam go kiedy miał raka... teraz po latach spotkałam go w pracy... :(

Polecane posty

Gość gaaja221212

Ja miałam wtedy 18 lat, on 25, mój pierwszy chłopak, pierwszy raz, wszystko super.... ale po pół roku okazało się, że ma guza mózgu, miał operację, potem coraz bardziej to wszystko było męczące... leczenie, radioterapia, on bez włosów nie kochałam go tak naprawdę, miałam go już dość, dość jego, szpitali, lekarzy... pewnego dnia po prostu zmieniłam numer :( nawet nie powiedziałam, że to koniec. Minęło 6 lat. Poszłam na staż po studiach do jednej z firm w moim mieście a tam.... ON. W tym samym dziale, w pokoju obok.... Przystojny, żonaty, zdrowy... jak mnie zobaczył to zaczął się śmiać, powiedział: nie spodziewałaś się mnie tu pewnie, a ja wiedziałem że przyjdziesz kierownik mi pokazał Twoje CV :) jak tam? a mnie zamurowało.... nic się nie odzywałam, on powiedział 'no coś nie jesteś rozmowna, pewnie zestresowana nową pracą to ja uciekam'. Potem mnie ignorował tylko cześć, cześć. Ostatnio jak była przerwa przyszedł do nas do pokoju, jest nas 4 osoby i zaczął się temat dzieci z tymi dziewczynami które tam pracują, on ma dwoje dzieci, jedno kilkumiesięczne a jedno trzyletnie i tam gadali o różnych rzeczach.... Myślicie, że powinnam z nim porozmawiać, przeprosić go? Czy lepiej niech zostanie tak jak jest? :( Ale mi głupio....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćszarik
jebniety etatowy zjeb

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gaaja221212
ale lipa :(:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Serio? Nie wierzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gaaja221212
serio... w co nie wierzysz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
calkiem dobre prowo w zalewie gowna daje 5/10 na zachete

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przepros go, wytlumasz mu, ze wtedy bylas mloda, ze cie to wszystko przeroslo. on prowadzi wlasne zycie, ma zone dzieci. mysle, ze ma raczej gdzies to co sie stalo. widac, ze wszystko wyszlo mu na dobre. ale tobie moze te przeprosiny pomoga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakby było na odwrót to bym uwierzyl no i nie guz mózgu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×