Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Problem z chlopakiem

Polecane posty

Gość gość

Ja i moj chlopak jestesmy razem ponad rok. Mieszkam na campusie tuz przy uczelni i on spi u mnie kazdego dnia. Na poczatku bylo super, poswiecalismy sobie duzo czasu i uwagi, mamy duzo wspolnych znajomych z ktorymi zawsze sie spotykalismy. On zmienil kierunek na studiach i znalazl nowa paczke. Problem w tym, ze jego nowa paczka zaprasza go na rozne imprezy czy wieczory, tylko jego. Wszyscy moi przyjaciele wiedza ze praktycznie mieszkamy razem i zawsze pytaja czy mam ochote gdzies z nim przyjsc. Jego nowe kolezanki i koledzy zapraszaja tylko jego. Czuje ostatnio, ze on tylko u mnie nocuje bo to jest wygodne i na drugi dzien nie musi jechac do szkoly tylko idzie. Nic razem nie robimy, bo jak on nie jest w szkole to jest u kogos, jak nie u kogos to na imprezie, albo na treningach z nimi, albo graja w gry. Kocham go i zawsze o nim mysle, ale bylo duzo sytuacji gdzie wyszlo na to ze on nie mysli o mnie tak duzo. Koledzy i imprezy sa najwazniejsze. Probowalam rozmawiac o tym wiele razy, ale on nie rozumie problemu i mysli ze jestem zazdrosna. On nie mowi mi o swoich planach, prawie cala jesien pil w kazdy czwartek i sobote. Narzeka ze ja pracuje albo sie ucze i to dlatego nie mamy czasu dla siebie. Nie pracuje codziennie, ani nie ucze sie codziennie po wykladach. Ale mam obowiazki, szkole, rachunki wiec co mam innego zrobic? Nikt nie pomaga mi finansowo i nikt inny nie zda za mnie egzaminow! Powiedzial ze skoro mam z tym problem to ja mam za kazdym razem cos planowac, on potrzebuje date, godzine i wiedziec to co mam ochote robic z nim. Dla niego wystarczy ze razem spimy i czasami razem zjemy obiad. Czy to normalne? Czy moj chlopak nie powinien sie mna wiecej interesowac? Czy to jest naprawde tak wazne zeby caly czas byc ze swoimi kolegami i kolezankami? Zapytalam raz czy moge przyjsc na impreze. Powiedzial ze nie, tylko on zostal zaproszony. Jednak wiem, ze wzial ze soba kolege.. Dzisiaj powiedzialam zeby wrocil do swojego mieszkania. Mam dosyc tego ze mieszka u mnie za darmo, mimo tego ze prowadzi zupelnie inny styl zycia. Mam dosc sprzatania po nim, prania po nim, tego ze nigdzie mnie nie zaprasza. On nie rozumie w ogole o co mi chodzi i wiem ze opowiada to swoim kolegom, ktorzy pozniej maja o mnie zle zdanie i jak przechodze obok nich to mam ochote pojsc w druga strone bo wiem co sobie o mnie mysla :( Jest mi bardzo przykro i mam za 2 dni egzamin ale jego dzieciece zachowanie spedza mi sen z powiek i zabiera apetyt :( Czy ktos ma jakas rade?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dość dziwne zachowanie ze strony twojego chłopaka . Ok , wyjść raz na jakiś czas samemu .. ale nie cały czas.. skoro jego znajomi wiedza dobrze ze on ma dziewczyne to powinni zaparaszac go razem z toba , a jezeli nawet zapraszaja go samego to nie powinien tak czesto z tych zaproszen korzystac , albo powinien zwrocic uwage swoim znajomym ze oprocz nich ma tez swoja dziewczyne i spytac czy nie moze ciebie zabarac ze soba . Co do mieszkania ... nie jestescie malzenstwem , nawet jezeli jest taka sytuacja ze u ciebie pomieszkuje , ty nie masz obow3iazku za niego sprzac i prac, od czego ma rączki . Ponad to , powinien chociaz czesciowo dokladac ci sie do mieszkania. Zakaladam ze sie uczysz i rodzice cie finansuja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najlepiej się uspokój i wycisz jakoś. Masz egzamin, to jest w tym momencie najważniejsze. On przez ten czas może coś sobie przemyśli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaona098
A nie zdradza cię czasem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wyglada mi na to, ze twoj zwiazek dla niego "spowszednial" i ty zeszlas "na drugi plan", a twoj facet przyzwyczail sie za bardzo do wygody i korzysci, ktore mu oferowalas. Oczywiscie, ze to nie jest normalne, zeby ktos uganial sie tylko po imprezach z innymi, a do ciebie przychodzil zeby sie najesc i wyspac. Nie jestes hotelem. Nie jestes tez niczyja sprzataczka, kucharka, niania ani "sposobem na zabicie nudy" miedzy imprezami. Bardzo slusznie postapilas, pokazujac mu drzwi. Nie przyszlas na ten swiat po to, by "uszczesliwiac" i wyreczac innych w ich "bajzlu". Zamiast nie spac po nocach postaw mu twarde warunki i powiedz, zeby sie ogarnal. Wyklaruj mu, ze jesli cie nie szanuje i przestal sie starac, nie moze oczekiwac tego od ciebie. Czasem trzeba zalatwic sprawe krotko i zwiezle, choc serce krwawi, niestety... PS: niewazne co mysla jego koledzy - wazne jak ty sie w tym wszystkim czujesz. pomysl o sobie i twoich potrzebach i nie miej przy tym zadnych wyrzutow sumienia. Ja bym nie miala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziękuję za odpowiedzi i dobre rady :-) Jestem na 100 % pewna że mnie nie zdradza i nikt nie dokłada mi do mojego życia, oszczędzam i pracuje. Dlatego przykro mi jak jego wymówka to "bo ty albo w szkole albo w pracy". Chłopak którego rodzice finansują nie wie jak to jest pracować na wszystko samemu. :-) No i niestety.. spełniałam wszystkie zachcianki, nigdy nie zabroniłam mu nigdzie wyjść z kumplami itd. i się przyzwyczaił.. i bardzo ciężko mu wytłumaczyć to, jak on nie widzi problemu. Po egzaminach musze znowu spróbować z nim porozmawiać. :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×