Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość 9miesięcznaBaba

Pytanie do mężczyzn ciężarnych

Polecane posty

Gość 9miesięcznaBaba

Witam Was Panowie! Moje pytanie dotyczy porodu. Każdy z moich znajomych jest wielce zaskoczony jak mówię ,że NIE chcę aby mąż był przy porodzie. Uważam tą sytuację za bardzo intymną i drastyczną aby ją widział. Powiedzcie mi Panowie jak jest z Wami ? Naprawdę chcecie być przy swoich kobietach czy kobiety wymuszają na Was tą decyzję ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Decyzję na tak podjęliśmy wspólnie. Właśnie dlatego, że jest to sytuacja tak intymna, chcemy ją przeżywać razem. Z nikim innym nie wiąże mnie intymność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 9miesiecznaBaba
gość a nie boisz się ,że mąż po fakcie dokonanym będzie czuł pewnego rodzaju odrazę ? Jednak krew, śluz i ogólny widok nie należą do najprzyjemniejszych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Większośc***ar które miały poród rodzinny życie seksualne potem nie istnieje. Facet wymawia ze to po ciąży kobieta jest nieatrakcyjna a tak naprawdę to chodzi ze zaczęło go to obrzydzać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sorry ze sie wtrace choc jestem kobieta- narodziny to owszem cud jest ale ladnie to wyglada tylko na filmach. W rzeczywistosci to jest fizjologia i nic wiecej. Krew, mocz, sluz, resztki wod plodowych, tam jest jedna wielka rana.facet stoi w glowie zony ale dla mnie i tak to nie do pomyslenia. Jestem staromodna i dla mnie facet bedzie sie denerwowal za drzwiami. Ostatnio byl u nas znajomy i opowiadal jak to cudownie przezyli z zona porod rodzinny po czym zaczal nakrecac mojego faceta zeby tez byl przy porodzie naszego dziecka ale stanowczo zastopowalam ich zapedy. Ja mysle troche inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tez napisze bedac kobieta, zeby Cie pocieszyc:-) Ja tez uwazam, ze partnerstwo ma gdzies swoje granice. I to jest jedna z tych granic. Mojego w ogole nie bylo w szpitalu, jest xa narwowy, jakby widzial jak mnie meczyli to skonczyli by jak ofiary dzihadystow... Nie pozwolil by na to abym tak cierpiala. Jak po wszystkim mu opwiadalam co sie dzialo to tak wyzywal na nich, ze szok. W ogole wlasnie, nie chcialam zeby widzial ta krew, glowe ktora z krocza wychodzi, sluz i reszte... Co prawda po 14godz skonczylo sie cc bo zemdlam z bolu ale mimo wszystko takie widoki nie nadaja sie mezczyzn. Zawsze kobiety robily to same i tak powinno zostac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale to chyba twój mąż sam siebie powinien wyzywać i skończyć jak ofiary dżihadystów bo to on cię zapłodnił i spowodował to ,że później cierpiałaś przy porodzie a nie lekarze, którzy tylko przyjmowali poród...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Już w średniowieczu kobiety rodziły w samotniach , z dala od mężczyzn...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale dzisiejsze kobiety to melepety co sie zachowuja tak jakby byly malymi dziewczynkami a nie doroslymi kobietami. Jakby nie wiedzialy ze seks to ciaza a ciaza to porod.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×