Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Dowiedział się, że to jego córka.

Polecane posty

Gość gość
a wy w ogle czytasz nasze podpowiedzi? bo na razie twierdziz tylko ze corka jest twoja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czytam. Tylko co miałam stanąć w jego drzwiach i co powiedzieć po 2 miesiącach - hej Pamiętasz mnie jeszcze, bo wiesz jestem w ciąży.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jak jest sytuacja gdzie ojciec nie chce być przy dziecko to ci też byście autorkę wyzywali ? Dlaczego ojciec dziecka ma znienawidzic autorkę przecież to dziecko też jego dziecko owszem stracił czas ciąży, poród oraz pierwsze 2 lata życia dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak, wymyśl od razu tysiąc scenariuszy inncyh i pytaj czy wtedy byłaby ostra reakcja. W tej konkretnej sytuacji to autorka postąpiła niewłasciwie, i wciąż postępuje. Ba, nie dociera do niej, ze tak - po 2 miesiącach powinna się pojawić przed jego drzwiami czy zadzwonić. To jakby postąpił to inna sprawa - ona swój obowiązek by spełniła. I tak, wg mnie w 99% przypadków matka ma obowiązek powiedzieć ojcu o ciąży (ten 1% to jakieś gwałty itp) i w 99% wypadków ma obowiązek powiedzieć dziecku o ojcu. Wy nie wiecie co to życie w przekonaniu, że ktoś nas porzucił. I nie życze nikomu by tego kiedykolwiek zaznał. Wspólczuję tylko Waszym partnerom, że mają takie wyrachowane partnerki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czytać się nie da tych waszych odpowiedzi. Ja z pełni popieram autorkę. Po jaką cholerę miała mówić obcemu facetowi o ciąży? Znali się miesiąc, wakacyjna miłość i tyle. A jakby okazał się psychopata? A jakby znęcał się nad nią? Można gdybać, ale fakty są takie ze decyzja była dobra, dziecku nic nie brakuje. A mogło być gorzej, lepiej ze dzida niezna ojca niż tatuś miałby uciec po kilku latach bo tak zazwyczaj kończą się związki zawierane "na ciążę". Lepiej żyć bez męża/ojca niż z mężem/ojcem psychopata. A teraz co, dowiedział się i wcale nie myśli o dobru dziecka tylko o tym aby postawić na swoim. Co to za wymagania? Nazwisko zmieniać? Chyba oszalał! Niby dlaczego dziecko ma mieć nazwisko ojca skoro nawet nie wiadomo ile ten tatuś w życiu tego dziecka będzie? A matka będzie z nim zawsze! Wysmiala bym go i tyle. Chce się dzieckiem opiekować nie myśląc o zm ze dla malucha o swój będzie. Przecież to obcy człowiek. Rozsądnym wyjściem było by gdyby stopniowo poznawal dziecko a dziecko jego. Ale nie, on chce już, zaraz. Dziecko ma w d***e, byle postawić na swoim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie kituj! Dziecko dwuletnie nie przyjmą do przedszkola.Zmysliłaś yemat zeby o czyms napisać.Zajmij sie nauka i nie pisz bredni😡

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mała chodzi do żłobka, nie mieszkamy w Polsce. Spotkałam się dzisiaj z nim. Rozmawialiśmy. Ma do mnie pretensje, że nie jest w życiu małej, że nie był w nim od początku, stwierdził, że na początku był wściekły teraz chce zapomnieć o tym co było. Chce zrobić wszystko żeby być najlepszym ojcem i chce być w jej życiu cały czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie będę oceniała czy autorka zrobiła dobrze czy źle nie informując ojca o ciąży, bo myślę, że nie jest to takie proste. Dziwi mnie tylko trochę jej podejście do dziecka i tego, że nie potrafi odciąć pępowiny. Sama samotnie wychowuje dziecko (teraz już nastolatka) i zawsze cieszyłam się, kiedy ktoś zajmował się synem i miałam trochę czasu dla siebie. Tymczasem autorka jest do swojego dziecka przyklejona i nie potrafi bez niego funkcjonować. Teraz to tylko dwulatka, ale czas mija szybko i nim sie obejrzy, dziecko przestanie ją potrzebować i zostanie z niczym. O konieczności zapewnienia dziecku kontaktu z ojcem nie będę pisać, bo to chyba oczywiste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja akurat tą więź rozumiem. Jestescie same więc automatycznie jesteście sobie bardzo bliskie. Ja też bym o ciązy mu nie powiedziała. Może później. Dwulatka o ojca jeszcze nie pyta a do tego czasu mogła spotkać kogoś kto się Wami zaopiekuje. Jeśli teraz ojciec dziecka chce mieć z nią kontakt, to pozwalaj, ale po troszku, żaby wszyscy sie przyzwyczaili do nowej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyny, przecież to prowokacja :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak jasne w ciągu 16 minut i nie odchodząc od kompa powiedziałaś mu, że to jego dziecko :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie jest tak, że nie mam czasu dla siebie, chodzę zaniedbana. Raz na dwa tygodnie musze wyjechać wtedy mała zostaje z nianią, mam czas dla siebie, lubię chodzić do kosmetyczki, fryzjera, na masaże. Ale jestem za granicą sama, mam tylko przyjaciół i ją. Każdy wieczór spędzamy razem, robimy sobie damskie wieczory. Wiem, że przyjdzie czas, że nie będzie mnie potrzebować, mam tego świadomość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiedziałam mu kiedy zapytał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×