Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Piotrus_Panicz

Ranię ją, a nie potrafię się zmienić

Polecane posty

Gość Piotrus_Panicz

Moja znajomość z Nią trwa już dwa lata. Spodobała im się od samego początku, jednak po kilku spotkaniach stwierdziłem, że nie pasujemy do siebie. Nasz kontakt się urwał, a ja zacząłem spotykać się z inną dziewczyną. Z moją nową było zupełnie inaczej, spełniała moje WYMAGANIA, ale nie do końca nam się układało. Po pół roku zdecydowałem, że to nie ma sensu. Los chciał, że na mojej drodze pojawiła się Ona (zresztą mieliśmy kontakt) i znowu się do siebie zbliżyliśmy. Ona bardzo się zmieniła. Na plus. To co mi kiedyś przeszkadzało zostało wyeliminowane. Ja - nie lubiący związków i stroniący od nich - po kilku miesiącach zapytałem, czy ze mną będzie. Zgodziła się. Po kilku kolejnych tygodniach powiedziałem, że Ją kocham - pierwszy raz jakiejś kobiecie od kilku lat. Ona mnie kocha, bardzo się stara, ale widzę, że ranię ją swoim charakterem... 1. Bywam dla niej bardzo chamski, nie potrafię przyznać się do błędu i czasami wolę dopierdolić, żeby zabolało. Zabrzmi to okropnie, ale nieraz lubię jak ktoś cierpi. 2. Drażni mnie, że się zmieniłem. Koledzy opowiadają jaki się ze mnie zrobił pantoflarz, więc często robię coś tylko dlatego, że chce postawić na swoim. 3. Miewam humorki i fochy, niczym baba. 4. Boję się, że ona odejdzie, ale nic nie potrafię ze sobą zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestes DDA/DDX?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tirlitirli
daj Jej spokój bo wykończysz kobietę,my musimy mieć komfort psych ,nie znosimy użerania się z partnerami,jesteś psychiczny skoro cieszysz się gdy ona cierpi,niech szuka kogoś dla kogo będzie boginią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakbyś tak mi dopierdolił raz, drugi, trzeci, bo lubisz(WTF?!) jak ktos cierpi, to wolałabym żebyś mi strzelił w łeb, bo po dłuższym czasie, byłabym psychicznym wrakiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
idz na terapie, normalne to nie jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
DDX dziecko z rodziny dysfunkcyjnej (ogolnie)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
P**********iec.. a to co Ci w niej przeszkadzalo pewnie dotyczy wyglądu że zostało wyeliminowane. Pusty pajac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja jestem z dysfunkcyjnej rodziny ale nie jestem taki p******y jak autor, jak kocham to dbam i daje wszystko od siebie co najlepsze, a nie do******lam. To po prostu psychopata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
prowo :( bajki mozesz sobie opowiadac :D a zadna kobieta taka glupia nie jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotrus_Panicz
Nie jestem DDA. Wprawdzie w mojej rodzinie nie zawsze wszystko było w porządku, ale to chyba norma w tych czasach. Gdzie jest normalnie? Nie, to co mi w niej nie pasowało nie dotyczyło wyglądu. Tu niewiele się zmieniło. Zawsze była dla mnie atrakcyjna, to jednak nie wszystko w dalszym życiu. Chodzi o to, że kiedy ona coś źle zrobi to ja muszę się odegrać, często ją przy tym raniąc. Dopiero potem dociera do mnie, co wyprawiam. Jednak, kiedy ja coś zrobię to ona nie zachowuje się tak samo. Mnie można o wiele więcej w tym związku. Ktoś wspomniał o terapii, na jaką powinienem się udać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mój też tak robi,jak baba zmienia zdanie i lubi ranić,zastanawiam się co z tym zrobić,czy być mądrzejsza od niego aż się uspokoi czy się oddalić,tak czy siak ,ryzykujesz wszystko ale to wiesz,jest przyczyna że tak robisz znajdz ją bo zawsze będzie zle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
psycholog Ci doradzi jak poukładać to w sobie i gdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotrus_Panicz
Do Moja nauczyła się już ze mną postępować. Nieraz przeczeka, innym razem się oddali, niekiedy sobie coś tam pogada do mnie miłego. Jednakże ostatnio zauważyłem, że jest nerwowa. Odnoszę wrażenie, że to moja wina. Dwa razy poniosły ją tak nerwy, że rzuciła talerzem. Czy to ja mogę tak na nią działać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zdziwię się, jak się spakuje i bez słowa odejdzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotrus_Panicz
Nie mieszkamy razem, więc co najwyżej może się przestać odzywać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oczywiście że to Twoja wina,boo uwaga:-) nie dajesz jej poczucia bezpieczeństwa emocjonalnego nie jesteś stabilny ,tylko ją rozwalasz od środka,może odreagować taki stres,w sposób którego jej nie podarujesz,uważaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja przestałam się już odzywać bo mnie wykańczał ,ma zakaz odzywania się do mnie ,jestem w zawieszeniu i myślę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co głównie prowokuje Twoją chorą głowę do tego że ją ranisz? a co wycisza złe emocje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotrus_Panicz
Uważacie, że powinienem od niej odejść, żeby jej nie ranić? Zwłaszcza, że wielokrotnie powtarzała mi, że poczucie bezpieczeństwa jest dla niej najważniejsze, a ja jak widać nie umiem jej tego zapewnić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotrus_Panicz
Chociażby to, że zrobi coś inaczej niż ja sobie wymyśliłem w swojej chorej głowie. Albo muszę się na kimś odreagować (pokłócić) za to, że gdzieś tam się wkurzyłem praca itd. Kiedy zwraca mi uwagę to sądzę, że się mnie czepia i jest jeszcze gorzej ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Twoje zachowanie nie jest normalne,nie jest zdrowe. Masz cos z emocjami. Wierze,ze mozesz nad tym nie panowac,sama rozne rzeczy robilam. Ale ty ja zajezdzasz. Jesli nie zamierzasz pracowac nad soba,poszukac kogos kto ci w tym pomoze ,to daj jej swiety spokoj. Odchoruje,zapomni i znajdzie kogos kto jest emocjonalnie stabilny,bo ty nie jestes.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotrus_Panicz
Nie panuje nad tym. Wbrew swojemu okropnemu charakterowi trafiam na cudowne kobiety. Jednak na żadnej od dawna mi nie zależało. Z tą jest inaczej. I tak mnie trochę "oswoiła". Współczuję jej siebie, ale moje pracowanie nad sobą za szybko się kończy porażką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość September09
Nie panujesz nad tym? To zastanów się nad ta terapią, bo ja bym Cię zostawiła, gdybyś musiał na mnie odreagować, problemy w pracy/kłótnie z kumplem. Absolutnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćsennocy
ale jesteś podobny do mojego,no właśnie on co wymyśli co uważa za fajne dla nas,i jeśli ja odmawiam to zaczyna się piekło,a kiedyś był taki łagodny,teraz nie wczuwa się w moje pragnienia i wszystko wie lepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co się stanie jak odejdziesz? z kolejną będzie tak samo,a może już tak nie pokochasz,i będziesz żałować ,zrób wszystko żeby naprawić siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Matko.. facet co strzela fochy jak panienka, żenada. Jak sobie tylko to wyobrażam to wybucham śmiechem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość baba jaga noca
Dobre jest to,ze widzisz swoje wady,bo kto ich nie ma? Cale zycie pracujemy nad soba i Ty tez mozesz to robic..Porozmawiaj z nia szczerze.Jesli Ci na niej zalezy to badz szczery i kochaj ja....❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotrus_Panicz
Coś z tego narcyzmu by się znalazło;) To akurat debilny pomysł z rozstaniem, po prostu niekiedy się boję, że to ona pierwsza zwieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotrus_Panicz
A to tylko baba może strzelać fochy? Kochane Panie, co z równouprawnieniem? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×