Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

SN i CC czy rodziła któraś z was SN i poprzez CC?

Polecane posty

Gość gość

Szukam kobiet, które rodziły zarówno siłami natury jak i poprzez cesarskie cięcie - czy są tu takie? Jeśli tak to możecie jakoś porównać te oba porody? Jeśli miałybyście rodzić raz jeszcze co wybrałybyście przy trzecim dziecku? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedzi. Kobiety, które rodziły tylko SN lub tylko CC jeśli mają coś na ten temat do powiedzenia też proszę o rady i podpowiedzi, ale kulturalnie proszę:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witaj,pierwszą córkę urodziłam naturalnie,a drugą przez CC.Powiem Ci,że mój poród naturalny był dość ciężki,rodziłam 7 godzin,miałam tzw.bóle krzyżowe,ale gdy już córka się pojawiła,to poczułam coś jakby metafizycznego,jakbym sama ponownie się narodziła,nie do opisania.Dlatego wszystkim kobietom,które nie mają wskazań do cc,polecam poród siłami natury.Drugie dziecko z racji jego gabarytów-60 cm i 4800 wagi rodziłam drogą cc i tu z kolei źle wspominam moment znieczulania,zareagowałam na niego atakiem paniki.Teraz przy 3 dziecku nie wiem,jak będzie,ale raczej mam wskazana do cc. Może będę niepopularna,ale uważam,że za dużo jest porodów drogą cc,już w ogóle nie rozumiem tych cesarek "na życzenie",przecież to tak naprawdę jest poważna operacja!No i jestem zwolenniczką karmienie piersią.Ja swoje dziewczyny obie karmiłam przez 6 miesięcy wyłącznie w ten sposób.Obie są zdrowe,pięknie się rozwijają i bardzo dobrze uczą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rodziłam 3 lata temu siłami natury, a 2 miesiące temu miałam zabieg z otwarciem powłok brzusznych jak do cesarki (choć nie tak inwazyjny jak cesarka, bo nie miałam ciętej macicy). I zdecydowanie jestem za porodem siłami natury, kompletnie nie rozumiem jak się można decydować na cesarkę z powodu kaprysu. Poród SN miałam dość krótki (łącznie 7 godzin) bez ZZO, dziecko urodziłam duże, nacięcie miałam spore, do tego hemoroidy (ale pojawiły się już pod koniec ciąży i mam do nich skłonność niestety). Owszem, bolało, ale do zniesienia. Jak się dziecko urodziło to najgorszy ból przechodzi od razu. Potem trochę bolały hemoroidy, ale wszystko w miarę szybko wróciło do normy. Luzów w środku nie mam, zaszyta zostałam ładnie i wspominam to wszystko dobrze. Niestety cięcie na brzuchu to zupełnie inna bajka. Nie da rady funkcjonować bez silnych środków, przez parę dni chodzisz schylona bo boli. Po miesiącu od operacji jak zaczęłam podnosić 3 letnią córkę to brzuch zaczął znowu boleć, ale ponoć po CC nawet do 3 miesięcy należy się oszczędzać (!!!) Blizna wygląda mało efektownie, mam nadzieję, że za jakiś czas będzie lepiej. Do tego dziecko przy CC nie ma efektu przejściowego, od razu jest "na świecie" co źle wpływa na przykład na oddychanie (zdarzają się przypadki, że dzieci nie łapią oddechu po CC). I jak pisałam kompletnie nie wiem jak można zafundować sobie na własne życzenie CC:/ Ja rozumiem, że ktoś się boi bólu, ale fakt cesarki powoduje tylko, że dziecko się rodzi bez bólu, za to boli później i dłużej. Więc i tak boli. Poza tym jak komuś naprawdę bardzo zależy to może wybrać szpital gdzie standardem jest ZZO i nie ma kłopotu. Ja rozumiem również, że ktoś się boi o kwestie intymne - też się bałam. Ale w najgorszym przypadku, jeśli lekarze coś tam spaprają to można robić plastykę pochwy i to robi również NFZ. Nigdy nie wybrałabym cesarki gdybym nie musiała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja narazie urodzilam jedno dzieciatko i byl to porod sn i moze akurat mi sie poszczescilo ale wspominam dobrze. 2 godz po mnie w szptalu urodzila dziewczyna przez cc i kiedy ja na 3 dzien wychodzilam do domu to on ledwo ledwo zgarbiona chodzila po korytarzu, a po porodzie, po przewiezieniu na sale 2 godz sory za wyrazenie ale wyla z bolu, pomimo lekow p/bolowych. I moja bratowa I dziecko rodzila sn II cc i mowila wiele razy ze jesli byloby 3 to jesli tylko bedzie mogla to urodzi sn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pierwszy poród naturalny, drugi cc. Pierwszy poród trwał mniej więcej 20 h od odejścia wód. 14 h bardzo mocnych bóli. Rozwarcie powoli postępowało. Drugi poród cc. Też za długo trwał. Tylko tym razem po 15 h skurczy zero rozwarcia. Tętno dziecko bardzo skakało, dali mi jeszcze 2 h byłam podpięta pod ktg. Potem, że już dłużej nie wolno czekać i zrobili cesarkę. Pomimo wszystkiego uważam, że cesarka była dla mnie zbawieniem .Bolało cholernie wstawanie, ale krocze całe i napawdę szybko wróciłam do domu. Dziecko drugie o wiele spokojniejsze i lepiej się rozwija:). Jakbym miała jeszcze raz rodzić chociaż nie planuje, to zdecydowanie cesarka. Oczywiście jak mogłabym wybierać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pierwszy sn, choć skierowanie na cc w 38t zewzgl na małą wagę 2360 g konkretnych skurczy ok 11 godzin, pod koniec komplikacje, akcja zaczęła ustawać. Dostałam oxytocyne.po niej piekielnie silnych skurczy. Dziecko się urodziło owinięte pepowiną, raczka i szyja. Dobrze, że szybko poszło bo mogło być naprawdę źle Drugi cc złe ułożenie. Źle wspominam cewnik,strasznie nieprzyjemne i mnie bardzo szybko zeszło znieczulenie. Dostałam wszystko co mi położne mogły dać a i tak bolało. Zresztą czulam jeszcze parę miesięcy. I powiem tak sn boli przed wiadomo skurcze a po porodzie już jest łatwiej. Cc boli po porodzie bo pocięta i kurcząca się macica potrafi strasznie boleć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pierwszy poród - SN; strasznie nie było, ale wyczynu bym nie powtórzyła; drugi poród - CC; strasznie nie było, pierwsze powstanie na nogi - koszmarek, głównie z nastawienia; trzeci poród - CC (adnotacja, że brak zgody na poród sn); bajka od AdoZ; wybrałabym zdecydowanie CC, jak dla mnie, lepszy poród i połóg; to moje subiektywne zdanie :-). Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pierwszy sn,potem dwa razy cc Cc obydwa były spowodowane bezposrednim zagrozeniem zycia moim i dzieci,dwa wczesniaki Naturalny porod był długi,bolesny ale prawidłowy i fizjologiczny Pierwsza cesarke wspominam jako koszmar(zle i w pospiechu na ostatnia chwile,ze mna było zle)droga ok chociaz z małym było zle Dlugo odczuwałam taki psychiczny dyskomfort ,no i połog jest bolesny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja wprawdzie nie rodziłam, więc pewnie powinnam siedzieć cicho, ale z tego co czytam to grunt to wybrać dobry szpital. Myślę, że samo poczucie bezpieczeństwa (że w razie jest ZZO, że przy problemach robią CC bez zbędnego marudzenia i przeciągania "bo drogie", że nie trzeba się bać, że niepotrzebnie potną "dla zasady", że źle zszyją. etc) już dużo daje i więcej kobiet by się nastawiało na SN. A tak słysząc różne historie nie ma co się dziwić, że tyle kobiet załatwia sobie CC.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja rodziłam tylko cc i dla mnie cc to było pikus, bułka z masłem, przeziebienie gorzej znosze. Miałam wskazania - położenie miednicowe. Po takich dobrych doświadczeniach z cc na drugi poród również wybrałabym cc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mialam pierwszy sn.6:40 szpital,8:55-dziecko juz na swiecie.Bol w skali od 1-10,4.Drugi,cc,wspominam dobrze,dzien po przeklinalam i sie dziwilam jak kobiety moga za to placic.Dwa dni po-prawie normalnie funkcjonowalam.Szybko doszlam do siebie,zdecydowanie szybciej niz po sn.Ale mialam szczescie do obu porodow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
uppp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po CC jest masakrycznie. Brzuch napier.... (ze tak powiem doslownie sory za slownictwo ) ze koszmar! Nawet dziecko jest na drugim planie, bo musisz lezec jak kloda do tego ten bol... SN to masakryczny bol przy porodzie, ale po zszyciu i po wszystkim jest super! ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja urodzilam 3 dzieci. Pierwszy porod SN-dla mnie koszmar, blizna po nacieciu krocza podolewa do dzis,mnie bolalo wszystko "na dole" jakies 2tyg. Potem dwie cc,dosc szybko do siebie doszlam,bol wg mnie mniejszy,mi kroplowki pomogly skutecznie,dosc szybko zrezygnowalam z doustnych przeciwbolowych,najgorsze bylo pierwsze wstanie z lozka;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do powyzszej wypowiedzi... Mnie po CC brxuch wcale nie "napi...lal masakrycznie". Moze dostawylyscie jakies lzejsze srodki przeciwbolowe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To ze ciebie nie to nie znaczy ze innych nie. Czemu tu jest tak ze kilka tych forumowiczek jest tak ograniczona ze dla nich inna sytuacji od ich sytuacji jest po prostu nie mozliwa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nooo kolezanko nie mozliwe by kazdy czlowiek, operacja, dziecko, porod, ciaza bylo takie samo... No co ty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja wybrałam cc z nadzieja ze uniknę bólu i tych wszystkich nieprzyjemności związanych z SN (nacinanie krocza, bol przy skurczach, sra/nie pod siebie, ryzyko pęknięcia itd.). Wspominam swietnie! Poszłam na blok, nawodnili mnie kroplowkami, pozniej znieczulenie i 15min "roboty". Dziecko zdrowe, spokojne. Ja na odział i 24h leżenia-to było najgorsze. Bol-żaden prawie. Poprosiłam raz o jakis lek (dostałam paracetamol) i to było jak znieczulenie zeszło-czyli 3h pozniej. No, i to na tyle bólu. Wstałam o własnych siłach i poszłam na inna sale. Wzięłam prysznic i byłam jak nowa juz na koniec dnia. Blizna szybko sie goiła, nie bolała. Ja jestem zadowolona ale...wiem ze udało mi sie z takim samopoczuciem i dojściem do siebie po cc. Widziałam inne dziewczyny i katastrofa była. To podobnie jak z SN-jedna wspomina super a inna tragicznie. Zalezy wszystko od organizmu! I od tego czy sie czujesz na siłach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rodzillam sn i cc. Cc planowane na tzw życzenie to byl moj drugi porod a pierwszy sn. Rodzilam duze dzieci ok 4 kg. Niestety sn nie wspominam dobrze :( niby nic takiego sie nie wydarzylo (nie mialam kleszczy ani zadnych tskich atrakcji) ale pamietam to jakbym byla w piekle :( nie chce mi sie juz tego opisywac serio :( nie zgadzam sie z tym ze po porodzie od razu przestaje bolec bo mnie szyli na żywca - dla mnie to byly prawdziwe tortury :( naciecie mnie pieklo i bolalo przez 14 dni i tyle nie moglam siedziec a normalny seks udal sie jakos po pół roku :( po cc fakt chodzilam zgieta ale na 4-5 dobe juz bez problemu smigalam wyprostowana i normalnie siedzialam. wiec porownujac do sn doszlam do siebie szybciej po cc o 10 dni w porownaniu do sn. Seks po cc normalny po 4 tyg. Natomiast do aktywnosci fizycznej czyli np skalpel chodakowskiej po naturalnym po 6 tyg a po cc po 10 tyg. Przy trzecim dziecku wybralabym cc na 100%. Ale ja mialam duze dzieci i to chyba glowny powod ciezkiego sn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja przed pierwszym porodem tez mialam dylemat. Co ma byc to bedzie :D kazda kobieta jest inna i kazdy wszystko znosi inaczej... Dla jednych lzejszy jest SN a dla drugich CC. Ale moze czasami warto poczytac te rozne historie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wifigdańsk
autorko a po co ci to wiedziec? robisz jakąś ankietę czy bezposrednio dotyczy ciebie sytuacja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja miałam tylko cc, robiona po 5 godzinach. Po znieczuleniu cudownie, wreszcie przestało boleć. Byłam przeszczesliwa. Tragedia za to rano... Nie da się wstać, chodzić, karmić dziecka. Matki sn niedługo po porodzie wyglądały i poruszały się o. Niebo lepiej niż ja 5 dni po. Ale za to żadnych problemów z siedzeniem, wyproznianiem się. Następnym razem od razu poproszę o cesarke. Bo jednak te 5 godzin porodu to był okropny ból a podejrzewam że z moją budowa i tak musiałoby się skończyć Cesarka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pierwszy porod kleszcze -bol nie do opisania plus naciecie krocza krocza ogolnie dramat.Przez dwa tyg.nie moglam usiasc na tylek,do dzisiaj mam problemy z nietrzymaniem moczu,wystarczy,ze kichne lub sie zasmieje i majtki mokre.Drugi porod cc ,owszem nie powiem ze nie bolalo ale w porownaniu do kleszczy to pestka.6 dni po cesarce smigalam po sklepach i wybieralam meble do sypialni:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie jestem autorką, ale dziękuję za odpowiedzi - to moze być przydatne jak ktoś się waha. Ja np. jak tak czytam to mimo wszystko bym chyba cesarkę wolała. Jestem silniejsza jeśli idzie o standardowy ból, natomiast nienawidzę jak coś z błonami śluzowymi mi się dzieje czy w jakichś wrażliwych miejscach. Kiedyś miałam ranę o***tu (nie wiadomo od czego) - ze stresu i paniki przed wypróżnianiem dostałam najpierw zaparcia, a potem ostrej biegunki :O Jak krocze lekko mi się "rozciągnęło" (ostro ćwiczyłąm wtedy) i delikatnie skóra pękła to mi chyba tydzień się goiło i też schizowałam, że zakażenie mi się wda. Bo z tego co piszecie kwestia bólu to loteria, ale jednak fakt, że krocza mi nikt nie tknie zapewni mi komfort psychiczny. Akurat mam wąskie biodra i jestem bardzo drobna więc tym bardziej bym wariowała, że mi tam wszystko się pocharata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi!:) Nawet nie liczyłam na tyle doświadczonych tym temacie kobiet mających za sobą oba takie porody, jestem Wam bardzo wdzięczna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
podnoszę temat bo jestem ciekawa:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
rodziłam tak i tak i nigdy nie powtórzyłabym rozrywającego bólu sn, cc mimo bólu po jest wybawieniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pierwszy sn juz gdzies opisaywalam dlugi ponad 20 godz , wyciskanie dziecka , pekniete rzebro i rozerwana kiszka stolcowa drugi cc - miodzio! po tez mnie nie bolalao nie bralam nic znieczulajacego , pierwsze kilka dni rana ciagnela ale nie byl to jakis straszny bol a juz na pewo nie taki jak pociete krocze i pozszywana kiszka stolcowa oraz pekniete rzebro po sn wyszlam ze szpitala po 2 tygodniach po cc po 2 dniach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×