Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość NovemberLady

Nieśmiały czy ma mnie gdzieś?

Polecane posty

Gość NovemberLady

Witam, Prosiłabym o poradę odnośnie mojego kolegi z pracy, który mi się podoba. Mam 32 lata i pracuje w korpo na recepcji. On jako informatyk. Poznalismy sie przypadkiem jak przyszlam do firmy w czerwcu 2015 i potrzebowalam pomocy z kompem. Gdy rozwiazywal moj problem gadalismy i okazalo sie ze jestbardzo mily i mamy duzo tematow do rozmowy. Na drugi dzien zapytal sie na firmowym czacie jak tam moj komp i znow milo nam sie rozmawialo. Juz wtedy mi sie spodobal. Nie wiedzialam czy kogos ma. W tam tym okresie czesto pisalismy ze soba i on tez inicjowal rozmowy. Jak szedl po kawe to czasem przyszedl i pogadal ale tylko pod warunkiem ze siedzialam sama na swoim miejscu bo jak tylko siedziala kolezanka (taka natura pracy ze siedza dwie osoby zawsze) to tylko kiwal glowa na czesc. Spotykalismy sie tez czasem na przystanku wracajac z pracy i gadalismy w autobusie poniewaz jechalismy w tym samym kierunku i wysiadalismy na jednym przystanku. Przez lato pojawil sie nowy temat miedzy nami poniewaz opowiadal ze zamierza kupic mieszkanie i rozmawialismy na ten temat. We wrzesniu poznalam kogos innego i przez dwa tyg sie z tym kims spotykalam i myslalam ze bedzie z tego cos. Szczerze mowiac zaczelam sie z tamtym spotykac bo stracilam nadzieje ze cos bedzie miedzy mna a tym kolega bo nie rozwijalo sie to. Po tym jak skonczylam sie spotykac z tym chlopakiem pojawil sie inny ktory mi sie spodobal i ktory dostarczal cos dla naszej firmy i z nim flirtowalam. Tamten kolega nie wiedzial o moich relacjach z tamtymi bo rzadko wychodzil z pokoju w ktorym pracuje a ponadtonwciaz czasem gadalismy i dobrze nam sie gadalo. Kolega kupil mieszkanie dwa bloki od mojego . I czesto pisalismy o sprawach z tym zwiazanych. W listopadzie poprosilam mojego kolege aby zamowil mi karte sportowa, na ktorej mozna korzystac z silowni basenow etc. Pracownicy korpo maja taka ale ja jestem przez zewnetrzna zatrudniona i mi nie przysluguje. Zamowil i jak juz przyszla to pytal czy juz korzystalam i powiedzial ze ktoregos razu mozemy sie razem wybrac na basen i siłkę. I czy korzystam z fejsa to tam sie umowimy. Zaprosilam go do znajomych bo wczesniej nie bylo jakos klimatu do wysylania zaproszenia. Dogadalismy sie ze pojdziemy wieczorem ktoregos dnia na czacie firmowym Umowilismy sie w klubie sportowym na naszym osiedlu i okazalo sie ze bylam tylko ja.. Bylam bardzo zawiedziona ale wiedzialam ze nie jestesmy para i raczej nie byla to randka takze nie bylo podstaw do strzelania fochem. Po polnocy napisal do mnie na fejsie, ze bym mu wybaczyla , bo przyszly mu jakies sprzety do nowego mieszkania i ze chcial zrobic pranie " bo mu sie gacie skonczyly" :P Potem byla jeszcze jedna sytuacja ze nie przyszedl na silke , gdy wczesniej bylismy umowieni. Tez zwiazana z remontem mieszkania. Udalo nam sie dwa razy spotkac na basenie. Raz on zaproponowal raz ja. Podczas drugiego razu gdy bylismy razem w saunie basenowej i wchodzil pod prysznic nie wiem czy zrobil to specjalnie ale zdjal z bioder szybciej recznik widzac ze ja patrze i widzialam go nagiego ( ale tylko z boku :). Podczas naszych spotkan na basenie byl raczej malomowny i dopiero jak sie go zapytalam czym dokladnie zajmuje sie bedac informatykiem gadal jak najety. Po tych dwoch spotkaniach juz nie pytal sie czy pojdziemy razem na basen ani na silke. Gdy ja pytalam dwa razy to odmawial z jakis powodow. Ale wiem ze nie byly wyssane z palca bo znalam okoliczności dlaczego mi odmawial. Teraz zeby z nim pogadac to ja musze do niego pisac. Sam sie nie odzywa. Czasem jak jestem sama to podejdzie i pogada w pracy albo przelotem cos zagada. Kolezanki mowily ze czasem pytal o mnie. Nie wiem czy jestem dla niego tylko kolezanka czy moze podobam mu sie ale dlatego ze jest niesmialy nie chce sie juz spotykac. Poradzcie cos. Przepraszam ze dluga historia ale chcialam jak najwiecej wyjasnic :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czasem myślę ze może po tym jak zobaczył mnie w stroju kąpielowym stracił zainteresowanie( jeżeli oczywiście było) ponieważ mam lekka nadwagę. Albo dlatego, ze on jest dobrze ustawionym facetem, a ja tyram na smieciowce i nie jestem odpowiednia partią dla niego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym gościa olała już po pierwszej wystawce na siłowni :O co to jest, umawia się i nie przychodzi bez odpowiednio wczesnego powiadomienia? To brak kultury i szacunku do Ciebie. Musisz mieć niską samoocenę, że po czymś takim jeszcze za nim latałaś :O Zacznij się szanować to szybko znajdziesz faceta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wydaje mi się że znasz już odpowiedź.... Jesteś rozsądna osoba skoro załapałem. Bo oni właśnie tacy są powierzchownosc wiele dla nich znaczy niestety. Ale jaka to motywacja żeby schudnąć i zadbać o siebie. Kartę już masz:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do goscia z 12.14 - jestesmy kolegami z pracy takze trudno bylo go olewac. Zreszta nie wiem czy to byla jakas randka tylko zwykle spotkanie. I wiem ze remontuje takze wiedzialam ze nie sciemnia. Pozatym sam napisal i wytlumaczyl. Po tym tego samego dnia na wieczor poszlismy na ten basen, takze chcial sie zrehabilitowac. I opowiedzial mi dokladniej wtedy czemu nie przyszedl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jednak się nie szanujesz... Czy jak umawiasz się z koleżanką i ona nie przychodzi i nie pisze wcześniej, że nie da rady i dlaczego, wyciągasz konsekwencje? Czy też przymykasz oko, bo to nie była randka? Dopóki się nie nauczysz bezwzględnie wymagać od ludzi szacunku, dopóty będą tobą pomiatać tak jak teraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NovemberLady
W pewnym sensie masz rację. Za pierwszym razem się wytlumaczyl i wyjaśnil pierwszy. Ale za drugim to juz nie... Sama do niego napisalam na drugi dzien " hej zapominalski. Znowu zapomniales" A ten dopiero wtedy powiedzial w czym rzecz.... Sama sie pograzylam :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko, jemu nie zależy specjalnie///// Pewnie jakos mu sie podobasz, ale bez emocji. NIe inicjuj juz nic sama, chocby nie wiem jak cie korcilo. Traktuj go jak normalnego faceta, nie patrz maslanymi oczami .Nic. Olej. Gdyby chcial juz dawno poszlibyscie na uroczą kolację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nigdy nie jest za późno na naukę. Wiesz już, czego nie robić, gdy następny facet pojawi się na horyzoncie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NovemberLady
Macie rację. Tylko dziwi mniee najpierw inicjuje jakies baseny, mowi ze " mozna bylo by sie wybrac razem" a potem olewa. Nie wiem, moze to ja powinnam jakos wtedy sie zachowac na takim basenie zeby sie cos wydarzylo, ale ja bylam soba i po prostu rozmawialismy i zartowalismy. Moze bylam za malo flirciarska czy cos... Ale przeciez nie bede tez rwala na wydre i sie kleila do niego czy innego w takiej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do NovemberLady- moze byc tez tak, ze podobasz mu sie, zerka na Ciebie, umawia sie, ale ma gdzies z tylu głowy, ze on cos tam w życiu osiagnął, a Ty masz 32 lata i jestes recepcjonistka. Sorry, ale taka prawda. Cos mi to przypomina. Był czas, gdy prawie straciłem głowę dla Pani z warzywniaka. Nasze światy bardzo sie różniły i na szczescie nie wyszedlem poza flirt. Twoj adorator poszedł trochę dalej, dziala na zasadzie "chciałbym, lecz obawiam sie", co akurat w życiu prywatnym informatyków jest norma ;) Skoro poszedł z Tobą na basen to nieśmiały nie jest. A na marginesie, to jestes kochliwa ;) Czerwiec on, wrzesień kolejny, za miesiac flirt z innym. Uroki pracy na recepcji? Ten informatyk tez to wie. Nie jest idiota.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NovemberLady
Probując jakos nawiazac z nim relacje i szukajac pretekstu do rozmowy przedwczoraj napisalam do niego co zeby spijrzal na mojego kompa bo cos sie psuje. Chcialam mu troche polechtac jego ego i mowie ze odrazu wrocilam sie do specjalisty w temacie zamiast prosic wspollokatorow. Na to on ze nie jest zadnym specem i czemu ludzie mysla ze informatycy sie znaja na naprawach kompow. Pozniej cos zavzal zartowac ze wali mlotkiem w kompa zeby naprawic. Odczulam to tak jakby chcial mnie zniechecic z tego by mi pomogl...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NovemberLady
Do goscia z 12.48: pracuje na recepcji ale mierze wyzej. Mam skonczone studia, teraz koncze kolejny kierunek ( zarzadzanie) i podyplomowe. Ludzie z korporacji w ktorej pracuje proponuja mi bym pracowala tam. Wiem co masz na mysli, bo wyzej tez o tym wspomnialam. Pracuje na recepcji, poniewaz ta praca pozwolila mi przeprowadzic sie do wiekszego miasta. Szukam czegos ambitniejszego i on wie o tym bo na takie tematy tez gadamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NovemberLady
Albo jaram się zwykłymi wypadami na basen i dopisuję do tego jakieś znaczenie.... Bo tak naprawde nie wiem czy chcial mnie obejrzec w stroju jako potencjalna czy wybral sie po prostu z kolezanka....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
November powiem ci ze jakiś czas temu spotykałam się z takim niesłownym facetem. W przeciągu 1,5 miesiąca wystawił mnie 3 razy. Ciagle się tłumaczył, kupował czekoladki na przeprosiny i tłumaczył że taki już jest zakręcony. No ale zdarzyło się to po raz 4 i to był koniec. Nie pozwolę sobie na takie traktowanie, to jest chamstwo i brak szacunku. Facet który tak robi znaczy ze ma cie gdzieś. I gdy się wkurzyłam i mu to wygarnęłam to wyobraz sobie że nawet nie walczył o mnie a przeprosin do dziś nie słyszałam. Z dnia na dzień zakończyliśmy nasz "związek". Szanuj się dziewczyno, ja po tym jak on mnie olewał to olewałm jego a nie upominałam się i pisałam mu że jest zapominelaski. Takie zachwoanie trzeba tempić a nie udawac ze wszytsko ejst ok. To brak szacunku, chamstwo i tak zachowują się najczęściej panowie typu Piotruś pan.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po co kobiety chodzą na siłownie skoro i tak nie potrafią wyciskać?? Tylko zajmują sprzęt. Nigdy tego nie ogarnę 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×