Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Problem z rodzicami

Polecane posty

Gość gość

Witam, mam 15 lat i pewien problem z rodzicami. Mój ojciec pracuje za granicą i dość rzadko bywa w domu, ale jeśli już bywa w domu, to tylko leży na kanapie, niczym się nie interesuje, nie rozmawia ze mną, a mama tylko narzeka (ogólnie często się kłócą). Bardzo lubi dla żartów nazywać mnie "lafiryndą", co bardzo mi się nie podoba. Długo na to nie reagowałam, po czym raz zwróciłam mu uwagę, by tak mnie nie nazywał, bo mnie to zwyczajnie obraża. Ja jestem osobą wrażliwą i o raczej słabej psychice, bardzo się przejmuję tym, jak inni mnie traktują itp. Ostatnio już nie wytrzymałam i rozpłakałam się, postanowiłam więc posiedzieć w swoim pokoju i uspokoić się, po czym zacząć sprzątać (zawsze to robię, kiedy rodzice mi każą, nigdy nie protestuję i staram się robić to dokładnie). W pewnym momencie przyszła matka i dostałam ochrzan, a kiedy wytłumaczyłam o co mi chodzi, dostałam ochrzan, że to przecież był żart, że zawsze reagowałam ze śmiechem, że jestem chora psychicznie i takie tam. Kiedy ojciec spytał o co chodzi, mama powiedziała, że płaczę, bo mnie wyzwał od dziwek i k***w. Przyszedł do mnie, nawrzeszczał, że jestem p**********a, że znaczenie słowa lafirynda jest inne i że mam się p*****lnąć w ten pusty łeb (przepraszam za słownictwo, to cytat). Chwilę była cisza, zapewne przeczytał w internecie co to w ogóle znaczy i znów przyszedł się na mnie wydzierać, że nie powiedział "lafirynda" tylko "lafrynda" - bo Siara tak mówił do swojej żony- a kiedy powiedziałam, że to przecież to samo (no bo jedni mówią "dwadzieścia" inni "dwadziścia") to powiedział, że jak mi się nie podoba to mam się wyprowadzić. Teraz jest na mnie zły i obrażony, matka tak samo i nawet nie chcą ze mną normalnie porozmawiać, bo "nie mamy o czym". Wiem, że długość tego wywodu może trochę zniechęcać, ale naprawdę proszę o pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Naprawdę bardzo proszę kogokolwiek o chociażby wyrażenie swojego zdania na ten temat. Byłoby smutno, gdyby zaginął on bez żadnej odpowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przykro mi... twoi rodzice mają coś z głową... spytaj się mamy czy też chciałaby żeby na nią tak najbliżsi mówili..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Biedna jesteś, masz porąbanych rodziców. Wiesz co możesz zrobić? Ale to bardzo trudne i bardzo musisz się do tego przykładac, codziennie i regularnie: uczyć się! Wszystkiego, od przedmiotów w szkolę, po nauke gotowania, prowadzenia domu, rozporządzania finansami itp. Ogólnei ucz się życia. Masz 15 lat czyli masz równo 3 lata do pełnoletniość. W 18 urodziny, z wiedza jaką zdobbędziesz idź do pracy i uciekaj z tego chorego domu. Musisz tylko byc na prawdę samodzielna i mieć łeb na karku. Mówi Ci to 30lata, która miała tak jak Ty powalonych rodziców ale była zbyt leniwa do nauki i do roboty i nie wyprowadziła się z domu. Nie popelniaj tego błędu, uciekaj jak naszybciej po uzyskaniu pełnoletniości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Starałam się im wytłumaczyć, że takie żarty mnie nie bawią, ale oni mają to w d***e i są na mnie źli, że w ogóle się tym przejęłam. Płaczę od trzech dni, bo z mamą miałam naprawdę dobre relacje i jest mi przykro z powodu tego, że jej stosunek do mnie tak się zmienił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ucz się gotować prac rękoma to obowiązek kobiety dziewczyny. Ja swojej córki tego uczę i dobrze to robi mój syn a jej brat zawsze ma dobrze skarpety uorane wyorasiwane. Bo to dzuewczecy obowiązek dbać i chłopców i ojców

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uczę się dobrze, pięć razy z rzędu dostałam świadectwo z wyróżnieniem, każde ze średnią powyżej 5.0, gotowanie żaden problem, wystarczy podejrzenie przepisu w internecie. Mam przyjaciela, znamy się już 3 lata, a od dwóch lat chodzimy ze sobą, teraz już bardziej na poważnie. On mnie szanuje i wspiera, bardzo lubi, kiedy coś mu ugotuję jak go odwiedzam albo on mnie. Tylko moi rodzice twierdzą, że nie potrafię tego i tamtego, a na oceny też potrafią narzekać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autork no i co z tego, że rodzice narzekają na ocen? Uczysz się żeby ich zadowolić, czy la siebie? Nie traktuj pracy nad sobą jak zło konieczne albo żeby zadowolić rodziców, to wszystko co teraz robisz zwróci Ci się bardzo szybko. Masz 15 lat i juz jesteś bardzo ogarnięta- umiesz ugotować, wiesz, że trzeba się uzyć. Jests na dobrej drodzę. Możesz pracować tylko nad soba, praca nad rodzicami i zmianą ich zachowania nic nie da jeśli sa zatwardziali. Rób dalej swoje, bądź mądrą, zaradną dziewczyną, a wkrótcę będziesz mogła zostawić ten chory dom za sobą i rozporządzać sama sobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bardzo dziękuję za wsparcie. Na szczęście mójmój tata wyjeżdża za tydzień, może w tym czasie uda mi się jakoś porozmawiać z mamą i choć trochę odbudować nasze relacje. Babcia powiedziała mi, że w końcu im przejdzie, ale skoro nie przeszło im od trzech dni, to raczej nie przejdzie im przez długi, długi czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×