Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Też tak macie?

Polecane posty

Gość gość

Mam dwójkę rodzeństwa- siostrę i brata. Jesteśmy dorosłymi ludźmi, każde już wyprowadziło się od rodziców. Nie mogę powiedzieć, że jestem z nimi pokłócona, czy mamy złe relacje. Jednak zadałam sobie parę pytań i sama na nie odpowiedziałam. Zastanawiałam się, czy w obronie rodzeństwa bylabym w stanie wystąpić przeciwko rodzicom- odpowiedź brzmiała nie. Nieważne, co rodzice zrobiliby mojemu rodzeństwu wzięłabym stronę rodziców. Drugie- czy poświęciłabyś się dla rodzeństwa- tu odpowiedź też nie. Nie wrzuciłabym ich do ognia co prawda, ale nie wskoczyłabym za nimi w niego. Czy ktoś z was ma podobnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja akurat nie potrafię kochać swojego rodzeństwa. Co powoduje, że rodzeństwo się kocha?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ewa, ja bym się wstydziła siostry kaleki :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No ja tak nie mam, ale jak byłam młodsza to niestety moje odczucia byly takie jak Twoje. Kocham moje rodzeństwo, za to 'że są' Z resztą podobno nie można kochać za coś, tylko mimo czegoś.. Myślę, że w końcu dojrzysz jakie rodzeństwo jest ważne w życiu. W końcu przyjaciele się odwróca. Rodzina nie ;D A Ewę w zupełności rozumiem, też mam chorą siostrę. A pomimo tego ją kocham i nie odczuwam wstydu gdy mamy się gdzieś razem pokazać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bella  86
Rodzina jest dla mnie najważniejsza, w obronie sióstr zawsze stanę, ale nie przeciwko rodzicom. Próbowałabym załagodzić spór.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×