Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Pomóżcie mi go przeswietlic

Polecane posty

Gość gość

Mi ciężko jest coś powiedzieć, dużo sobie wmawiam, mam rozowe okulary i na sama mysl ze moglabym je zdjac czuje bol ale opiszę takie fakty, które miały miejsce. Może nie będzie to opisane sensownie, poetycko i skladnie bo mam straszny chaos w głowie. Mam nadzieję, ze mnie zrozumiecie. Poznalismy sie na zywo, miedzy ludzmi. On mnie miło przyjął, nawet bardzo, wprowadzil do towarzystwa, pokazał wszystko i w ogóle. Od początku był pomocny. Dużo ze mną rozmawiał. Ludzie dziwili się, ze stał się taki rozmowny, bo wcześniej podobno taki nie był. Zaczal także uprawiac sport, byl bardziej energiczny , momentami mialam wrazenie ze chce mi jakos zaimponowac ale tłumaczyłam sobie, ze dopowiadam to co chce. Troche stresowal sie w rozmowie ,zwlaszcza ,jak nie zgadzalam sie z nim. Tak po miesiącu czy dwóch zaczął mi trochę mówić na temat swojego prywatnego życia,planów. Wcześniej rozmawialiśmy na ogólne tematy. Już nie pamiętam kto pierwszy zaczął mowic ale pamiętam że on dość często kopiowal moje zachowanie. Przez to wydawał mi się nieszczery, kilka kolejnych sytuacji wyprowadzilo mnie z rownowagi. Zaczelam go ignorowac. On nie pokazal zeby mu zalezalo. Chodzil czerwony, czasami speszony przy mnie. Mimo wszystko, coś mnie do niego ciągnęło. On jest z tych niesmialych, ale trochę postawiłam go pod ścianą, jak to ja, żeby nie tracić czasu itp. Sprowokowalam sytuację. Tego samego dnia powiedział mi prawie z płaczem ze coś do mnie czuje, ze chamsko się zachowuje ( według niego.po prostu przestałam okazywać mu sympatię i skierowalam zainteresowanie w inną stronę a oprócz tego moi koledzy zauważyli, ze coś jest na rzeczy i dla żartów zaczęli mnie podrywac i puszczać oczka. On wtedy na twarzy był zły, czerwony i nie odzywał się do mnie ) Nie dawal mi zadnych sygnalow, myslalam, ze jestem sama ze swoimi uczuciami. Widocznie zorientował się ze coś jest na rzeczy,może zdradzilam się jakoś. Rozczarowal mnie swoją postawą, "mamejowatoscia". Jestem silna babka i nie chce byc opiekunka dorosłego faceta, tylko równorzędna partnerka a z nim się tak nie czułam. Chciałam dac temu szansę ale nie widzialam nadziei, zadnych podstaw. Rozmijalismy sie we wszystkim, ale podobało mi się to, ze mnie szanuje i ...jego wygląd. ;) Poklocilismy się też ,ale nie było żadnej niechęci czy wrednosci później. On jednak był trochę inny. Widziałam że ukradkiem, szybko zerkal na specyficzne miejsca (biust, nogi, tylek) robił to migiem ale widziałam. :D na początku bal się mojego dotyku (chyba) bo odskakiwal jak oparzony a potem sam inicjowal. Podobno miał już dziewczynę wiec nie wiem z czego to wynikało. Ja też miałam chłopaka a nawet chłopaków, w niektórych aspektach jestem strachliwa i mogę wydawać się niewinna, on myślał, ze jestem dziewicą. Zasugerowalam ze nie (bo to prawda), potem zdarzyło się, ze też sugerował że niedziewice nie mają szacunku do siebie i w ogóle. Jakaś obsesję chyba miał na tym punkcie W sumie gadaliśmy o wszystkim,powiedział mi że jestem otwarta i sympatyczna i nie wiem czy to wynikało że zwykłej sympatii czy może coś jednak było z jego strony? On jest bardziej nieśmiały ode mnie. Tak mi się wydawało, choć postawa ciała mówiła co innego. Czekałam, ale nic się nie wydarzyło. Nie walczył, przestał się odzywać, czasami tylko patrzył na mnie z żalem czy może raczej złością . Pisałam do niego czy idzie na ognisko... nie odpisał w ogóle a wiem, ze wiadomość doszła. Poczułam się jak intruz, za jakiś czas dzwoniłam i znów napisałam tym razem z ważną sprawa. Kiedy go ponaglilam odpisał od razu ale lakonicznie. Minęły 3 miesiącE. Jest jakiś sens w tym wszystkim czy nie warto się łudzić ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Minęły 3 miesiące od ostatniego smsa, a wcześniej znaliśmy sie tylko 4 miesiace. Czy nieśmiały prawiczek z dobrego domu mógłby tak szybko wyznawać uczucia (po 3 msc) I to wszystko co opisałam czy raczej jest cwaniakiem? O co chodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
:-( za duzo napisalas,nie mam sily czytac tyle.powodzenia w rozwiazaniu zagadki.ja ide spac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szkoda wielka :( ale dzieki za podbicie tematu! Dobranoc!:):*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×