Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Problemy małżeńskie

Polecane posty

Gość gość

Witam chciałam się poradzić bo już nie daje sobie sobie rady , od kąt urodziła się córeczka ciągle z mężem się kłócimy , wpadłam w depresje poporodową jednak gdy ustąpiło mi to i tak się kłócimy , jestem nerwowa i łatwo doprowadzić mnie do krzyku , ostatnio byłam zła na męża bo mnie nie posłuchał , nie okazuje mi czułości to i ja na niego narzekam , mówię że żle mi jest chciałam żeby był bardziej czuły by nie krytykował mojego charakteru ,a on tylko odpowie żeby nie przesadzałam i że go już denerwuję , co doprowadza mnie do łez , jestem na wyczerpaniu myślę o rozwodzie ale nie chcę od niego odejść , ale dalej już tak nie może być chcę naprawić , Mieszkamy z jego rodzicami , teściowa mnie bardzo denerwuję bo ciągle mi rozkazuję , posprzątaj , wyjdź z małą na dwór , tylko ja o tym wiem , a jak tak mówi robie na złość i wcale tego nie robię najchętniej bym się wyprowadziłam ale nie stać nas na mieszkanie .Wiem ze to moja wina bo się stara ale oczekuję od niego więcej ,jak się po godzimy znów coś , czuję jak by sobie nie dawałam rady z wychowaniem córki i jak by już mnie nikt nie kochał . Proszę o pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przede wszystkim niezależność - osobne mieszkanie, praca... inaczej ciężko jest czuć się dobrze. Na razie nie masz warunków, ale może za jakiś czas się uda-zadbaj o to. Poza tym na pewno powinnaś porozmawiać z mężem poważnie. Skoro myślisz o rozwodzie to nie możesz odwlekać z rozmową. Teściów grzecznie odciąć od Was a z mężem próbować się porozumieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zwyczajnie jest zazdrosny o dziecko i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trudno okazywać czułość złośnicy...autorko, weź się za siebie, nie czepiaj się najbliższych. Spokojnie zacznij wszystko ogarniać. Krzyki są niedopuszczalne, nie umiesz mówic, dyskutować spokojnie? Pamiętaj, ze wszystko, co mówisz, krzyczysz w złosci, druga osoba zapamięta na długo. Skoro tesciowa mówi Ci, zebys coś zrobiła, to znaczy, ze sama z siebie tego nie robisz. Jesteś leniwa? Chyba tak. Nie umiesz się zorganizować? Poproś o pomoc- teściową, męża. Nie warcz na nich, bo to gówniarskie zachowanie. Pogłębiasz tylko konflikty, zamiast je rozładowywać. Skoro nie ogarniasz swego życia, to na swoim też nie ogarniesz. Tu nie chodzi o osobne mieszkanie, tylko o Twoje nastawienie. Wystawiłaś kolce jak jeż, i każdą próbę porady, pomocy oceniasz wrogo. Dorośnij i to szybko, i przestań się nad sobą rozczulać. Porozmawiaj na spokojnie z mężem, powiedz mu , ze sobie nie radzisz, ze masz lęki jako młoda mama. PRZEPROŚ go. I teściową. I zacznij na nowo, wspólnie z najbliźszymi układać swoją codzienność. Poproś teściową, by posiedziała przy dziecku, a Ty posprzątaj, ugotuj, zrób zakupy, załatw sprawy na mieście. Więcej uśmiechu i pogody na twarzy, a zobaczysz, ze wszystko się poukłada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×