Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy ja jestem jakaś dziwna

Polecane posty

Gość gość

Z pewnych względów z nowo poznanym facetem jestem na odległość przynajmniej przez najbliższe kilka miesięcy... i jest problem. On chce bym wieczorem zawsze rozmawiała telefonicznie. Rozmowy przeciągają się do godziny, codziennie wysyła mi masę sms-ów. Namawia mnie na założenia skypa... a ja zwyczajnie mam dość takich kontaktów... Wolę rozmowę i spotkania realne, nawet jeśli na początek rzadkie. Rozumiem 2-3 smsy dziennie albo co dwa dni, jakieś 10-15 min rozmowy... Ale ja chce żyć realnie, a on oczekuje bym pomimo spotkań realnych więcej rozmawiała przez telefon. A szczerze ja mam dość godzinnego gadania o tym co jadłam na obiad, ile śniegu spadło i co dokładnie o której robiłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może i jesteśdziwna ale ja CIe rozumiem,bo mam podobnie osobiscie nie cierpie rozmow przez telefon a pisanie na necie tez na dłuższą mete jest męczące

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nawet lubię ale nie codziennie i nie zadługo. I nie rozmawiam o wszystkich sprawach przez telefon. Neta i sms-ów unikam jak mogę - oczywiście poza sytuacjami gdy wysyłam sms-a komuś np. że się spóźnię, bo przykładowo nie dodzwoniłam się... lub dzielę się jakąś wiadomością np. Zdałam egzamin! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bagienko
Zaraz spłynie na ciebie kurtyna ze śliny kafeterianów, że jakbyś kochała to byś słuchawki z rąk nie wypuszczała :). Też byłam w związku na odległość. Ja jestem raczej bardziej zamknięta w sobie. Wolę konkrety. A mój już ex potrafił o wszystkim trajkotać godzinami. Wielkie ale kiedy ja nie chciałam rozmawiać, bo do pracy, albo po pracy w godzinach nocnych, albo w pracy (a on studencik dorabiający na boku). Albo trylion smsów. I nie mógł zrozumieć, że ja nie mogę, bo stoi za mną kierownik. No po prostu chłopak musi się chyba nacieszyć. Skoro już na tym etapie ci przeszkadza, to nie wiem czy związek ma jakąś przyszłość. Skype z kamerką aktualnie to nie jest jakiś zły pomysł. Robisz coś na kompie, mniej się nudzisz, podrzucacie sobie jakieś stronki, jeśli w ogóle internet cię interesuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale ja na necie jestem tylko służbowo z godzinę dziennie i czasem w weekendy coś poczytam - maksymalnie 30 min. Ja biegam, odwiedzam znajomych, rodzinę, często mam gości... nie lubię za dużo kontaktów nie-realnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bagienko
I jak na ironię związałaś się na odległość ;). Wiem po sobie niestety, że takie coś może nie przetrwać ;). Masz tak samo jak ja chyba. Ja wolę konkrety, a mój wspomniany ex to zawsze wszystko przez różowe okulary. I dlatego taki związek na odległość był dla mnie w pewnym momencie męczarnią. Aczkolwiek musisz mieć na uwadze to, że możesz mu tym sprawiać przykrość, że z nim nie rozmawiasz czy że dla innych masz czas, a dla niego nie. Co on na to może, że nie może akurat przebywać u twoich znajomych, rodziny etc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, zwyczajnie nie jesteś zakochana w nim. Ciebie ta relacja męczy, nie czerpiesz radości z każdej formy kontaktu. Nie męcz chłopaka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×