Gość madi556 Napisano Styczeń 17, 2016 Od trzech lat jestem z facetem, mamy dziecko. Układ jest taki ze ja siedzę z małym w domu, póki nie pójdzie do przedszkola, a on pracuje. I powiem Wam ze jestem już tak zmuszona naszym życiem i pozyciem ze poważnie myślę o rozstaniu. On siedzi cały dzień w pracy, ja cały dzień z dzieckiem w domu. On poiedzmy 3 dni pracuje, potem 1 czy 2 dni ma wolne. Cały czas siedzimy w domu. Nigdzie razem nie wychodzimy, bo małe dziecko. Nic wspólnie nie robimy bo.. nie wiem właściwie co. On nie wykazuje żadnej inicjatywy. Tylko by leżał, oglądał tv lub grał w gry na komórce kiedy ma wolne. Nawet już do mnie nie dzwoni z pracy, a nie ma go 12 h w domu. Czuje ze ten związek to wielka porażka. Jestem bardzo znudzona takim życiem, a jestem młoda i życie przede mną. A ja przy nim czuje sie jakbym już stała nad grobem, nic tylko umierać. Zero spontaniczności, radości, uśmiechu - nic! Czuje ze mi życie ucieka. Po prostu życie w marazmie:( Co o tym sądzicie? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach