Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość 29e

samotna w małżeństwie

Polecane posty

Gość gość 29e

Witam, niemam z kim porozmawiac o swoich uczuciach kocham a nieczuje sie kochana nam 29 lat i dwoje cudownych dzieci 6 lat i 7 mies. Ale brakuje mi milisci maz mnie olewa ignoruje niedocenia nieokazyje uczucia jest zimni obojetny a ja tak bardzo cierpie jest mi smutno i zle. Moze i zesluzylam na taki los bo kazden popelnia blędy ale juz niepotrafie to tak bardzi boli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiem jak się czujesz, mam tak samo. Tylko że mam jedno dziecko, nie zdecydowałabym się na kolejne w takiej sytuacji. Z reszta nie ma juz nawet teraz ku temu okazji. Nie spimy już z soba. Jestesmy z soba od prawie 6 lat-dziecko skonczy 5. On to by uczucie chciał okazywac, ale tylkow formie seksu... nic wiecej go nie interesuje. Wiec pracuje od 6 do 17-19, wraca, zje, idzie spać i tyle go widze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niezła perspektywa, zaskocz go czymś może jakimś seksownym wdziankiem po pracy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
takich sobie wybrałyście. I tak powinnaś się cieszyć, że kogoś masz bo jest wiele samotnych osób i to one mają prawdziwy problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
takich sobie wybrałyście. I tak powinnaś się cieszyć, że kogoś masz bo jest wiele samotnych osób i to one mają prawdziwy problem. XX Co ty p********z? wolę być samotna niż w tak chorym związku. Chyba nie wiesz co mówisz porównując samotnośc do czegos jeszcze gorszego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no to jak wolisz to dlaczego w tym tkwisz? on prawdopodobnie tez by się chętnie wypisał z tego układu. Pomyślcie jak się za to zabrać i ładnie zakończyć ten nikomu niepotrzebny wspólny los

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Goście 7.05 i 8.05- co za prymitywny! Do autorki.... jestem z Tobą sercem:( wiem co czujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moze sporbouj najpierw ( o ile tego nie robilas) poszukac przyczyny takiej postawy meza. Najprawdopodobniej tkwi ona w Twoim zachowaniu. Co nie znaczy, ze nalezy Cie obwiniac. Po prostu faceci sa tak skonstruowani. Musi miec Cie dosc pod jakimis wzgledami, dlatego stal sie zimny i obojetny. Byc moze jest z Toba tylko z uwagi na dzieci. Porozmawiaj z nim, a jak to nic nie da, to powiedz mu na spokojnie, ze w takim zwiazku zyc nie chcesz i nie zamierzasz. Nie po to wychodzilas za mąż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jakie błędy popełniasz? Moze ciagle mu zrzedzisz, masz pretensje, jestes naburmuszaona i wieczni zla to sie nie dziwi ze ma Cie dosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś x Może jestem prymitywem ale ja nie użalam się nad sobą i biorę odpowiedzialność za swoje wybory bez płaczu. Autorka wybrała mężczyznę świadomie a teraz marudzi i zamiast zrobić coś oczekuje, że wszystko się zrobi bez jej udziału. gość dziś Gdybyś nie chciała być w tak chorym związku to byś coś zrobiła albo próbowała naprawić relację albo wyszła z tej relacji. A skoro z nim jesteś nadal i marudzisz to twój problem. Nikt za ciebie nie będzie podejmował decyzji związanych z twoim życiem. Tylko potem nie marudź. Dorośnij masz dzieci!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość29e
Teraz niepopelniam zadnych oddalam mu wszystko sialo setce i dusze niezzendze nie marudze statam sie go uszczensliwiac pod kazdym wzglendem. Poprostu w przeszłosci popelnilam bład ktorego żałuje a on ciagle do tego wraca sam terz wtedy mnie zaniedbywal poprosty mam ju tego dosc a niewyobrwzam sobie zycia bez niego jesli mnie nas zostawi niewytrzymam tego i zrobie cos glupiego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćcsog
Może jakaś terapia u psychologa rodzinnego, seksuologa. Może ten błąd który popełniłaś wycisnął takie piętno i nie da rady go zamazać. Jeżeli to była np zdrada to ja też bym chyba nie zapomniał i podejrzewam, że nie zapomniałbym tego, ale to tylko przypuszczenia. Powodzenia w odbudowaniu związku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oj jak go zdradzilas to nie wroze dobrze Waszsmu zwiazkowi. Facet nie zapomni i nie wybacza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja jestem narazie zaręczona ale mam podobny problem. Mój narzeczony przeżył w zyciu pewna traumę, przez co jest zimny i oschły, nie okazuje prawie zadnych uczuc, sypiamy ze soba baaardzo rzadko. Nie chce go zostawić bo bardzo go kocham ale ciagle płacze bo nie wiem jak mam to naprawić, jestem nieszczęśliwa przynajmniej 1/3 miesiaca. A ślub tuż tuż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie rozumiem, po co fundowałaś sobie 2 dziecko, skoro twoje małżeństwo się sypie? :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dlugowlosa na szpilkach
Pewnie autorka chciala zcalic zwiazek albo wpadka ?A moze wczesniej bylo wszystko ok? Za malo troche info autorko , Maz zawsze byl zimny I obojetny? No chyba nie do konca skoro macie dwojke dzieci..Wedlug mnie jestes troche nadwrazliwa bo po pierwsze male dziecko ,jestes pewnie przemeczona I wracasz do siebie po ciazy no i hormony Ci szaleja ,postaraj sie troche wyluzowac i moze zostaw dzieci na wieczor i wyjdzcie gdzies razem tylko z mezem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość29e
Bo chcialam a maz tez byl tego swiadomy zostajac do konca mohe zycu sie wypelnilo ale teraz miema sensu jezeli nas zostawi niema sensu bez niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość29e
A teraz ja sama z dziecmi w polsce on w niemczech

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dlugowlosa na szpilkach
No ,a jak przyjezdza z tych Niemiec to tez ma Ciebie I dzieci gdzies? Nie dzwoni do Was ,nie kontaktuje sie wogole jak jest tam? A jak sprawa wyglada z Toba ? Masz jakas pomoc czy wszystko jest na Twojej glowie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość29e
Pomaga mi w sprawie dzici wiem ze je kocha.ale malo sie odzywa na skeypie tylko odpowiada na moje pytania a od 2 miesiency traktuje jak powietrze . rzettem dzwonil nawet 3 razy dzinnie pisal ze kocha a teraz nic czuje ze niezelezy mu na mnie ignoruje to co pisze mowie . A ja zycie za niego bym oddala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dlugowlosa na szpilkach
Przez neta ciezko doradzac i cokolwiek stwierdzic ,ale byc moze masz depresje popoprodowa? Moze poczytaj o tym w necie i zasiegnij porady jesli faktycznie masz symptomy? Przede wszystkim jednak pogadaj z kims o tym na zywo ,z mama albo kolezanka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja tez bylam samotna i nieszczesliwa w zwiazku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
lepsza samotnosc niz zly zwiazek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość29e
Nie odwarze sie porozmawiwc z kims bliskim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z jednej strony w tym przypadku warto by było rozstać się ale z drugiej strony... póki są jeszcze dzieci malutkie to samotnej matce cięzko by było samej... Jak na moje to warto się otworzyć jednak na rozmowy z zaufanymi osobami w tym temacie.. Moi znajomi również mają dwójke dzieci malutkich, nie układa im się zupełnie, kilka razy padały już tematy rozwodu i podziału majątku a mimo to jest na tyle przywiązanie przez tyle lat, że nie są w stanie się rozstać. Jakiś rok temu zaczęli terapie rodzinna (http://neurostyk.pl/) skoro nie wiesz co zacząć robić może i taka terapia Tobie/Wam pomoże?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×