Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość

A propos kolędy

Polecane posty

Gość gość

Wyobraźcie sobie, wchodzę na swoją klatkę schodową i mija mnie mały ministrant, na oko 9-latek. Ma buźkę aniołka, kieruje na mnie zimne spojrzenie wielkich oczu, ocienionych pięknymi rzęsami i warczy tonem UB-eka, tudzież pracownicy biurowej urzędu pomocy społecznej: - Spod jakiego numeru? - Słucham? - tylko na tyle było mnie stać, porażoną tupetem w wyciąganiu moich danych. Dodam że potworek miał przygotowany jakiś notatnik w ręku. - Spod którego numeru! - już-nie-pytanie zabrzmiało jeszcze bardziej bezceremonialnie. Porażona zetknięciem się z czymś pierwotnym, przesyconym złem, przybrałam sztuczną pozę rozbawienia i politowania, stwierdzając krótko "Nie muszę ci, chłopcze, mówić" i poszłam, rzucając jeszcze nadchodzącemu panu w sukience jakieś zwyczajowe "Niech będzie". Ale powiem wam że dotąd jestem w lekkim szoku. :D No i tyle przemyśleń o tym jak to warto pytać przez domofon, kto dzwoni, i odpowiadać czy może wejść, tylko w swoim imieniu. W przeciwnym razie kto wie co nas na klatce schodowej zaatakuje. ;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×