Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

co myslicie o tym co mi powiedzial facet? tak obiektywnie?

Polecane posty

Gość gość

Ostatnio sie miedzy nami cos psujec. Choc jestesmy razem kilka ladnych lat...Wczesniej przez tyle lat sie tak nie zdarzalo, a osttanio np bywaja dni ,ze nie odbiera tel, kiedys tak sie raczej nie zdarzało... Pytalam sie go czy kogos ma kilka razy i zawsze zaprzeczal,.. ale bym moze klamie! Ostatnio powiedzial,ze nikogo nie ma ,ale ma kogos na oku i ze tylko dziecko moze uratowac nasz zwiazek ( czyli jak mu urodze dziecko bo on ****ardzoe juz chce miec)... I co jeszcze mowil... ze teraz to on sie musi zastanowic nad tym czy chce ze mna byc i takie tam Najgorsze, ze : on nie chce zebym do niego przyjezdzala i nie zawsze odbiera tel Dalibyscie sobie z nim spokoj? Tak obiektywnie napiszcie... Bo ja juz nie wiem co mam robic, ale czuje sie z tym wszystkim strasznie.... Zgłoś Odpowiedz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myślę, że Twój facet jest manipulantem. Jeśli jesteś zamężna, możesz próbować walczyć o niego, jeśli nie - niech się zajmie lepiej tą, którą ma na oku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No przestan, daj sobie z nim spokoj...jesli w zwiazku nie jest dobrze, to dziecko tylko bedzie ostatnim gwozdziem do trumny. Daj sobie z nim spokoj...poza tym czy to nie ty pisalas o tym sylwestrze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szaloonymarian
Chyba sobie jaja robisz skoro sie jeszcze zastanawiasz. Jestescie razem a on szuka innych, ktora normalna sobie na to pozwoli?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie jestem zamężna... Nie powiedzial mi konkretnie, ze kogos ma , nie chcial sie przyznac tylko raz odpowiedzial mi na to pyrtanie " nie, ale mam kogos na oku", a ja czy sie z nia spotyka , to odp ,ze niby nie ,ale moze i klamal...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
18:57- nie, na sylwestra bylo jeszcze miedzy nami wzglednie dobrze, choc ojakiegos czasu czuje, ze cos jest nie tak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podsumujmy: jesteście razem kilka lat, nie jesteś zamężna (dlaczego? chciałabyś?), facet ogranicza kontakty z Tobą, a jednocześnie proponuje Ci, byś starała się z nim o dziecko, sugerując przy tym, że ma inną panią na oku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On kiedys chcial sie ze mna ozenić, ale ja wtedy nie bylam gotowa... I teraz mi wmawia ,ze to moja wina bo raz mi sie oswiadczyl i wiecej juz nie wie czy bede miala taka szanse itd, mowi mi, ze to moja wina, chociaz ja mu sugerowalam ,ze juz teraz jestem. Mysle, ze pewnie faktycznie kogos ma i obwiniam sie o to :( Chociaz tak obiektywnie to nie byla tylko moja wina bo one tez bywal rozny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Takiemu to, kopala w d***la i nara. Na bank już ma inną, taki małpiszon z niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bella  86
To wszystko nie trzyma się kupy. Chce dziecka, a nie wie czy chce z Tobą być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mysle, ze nie warto sie juz straac dla niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak dla mnie to nawet ciężko to nazwać związkiem, bardziej koleżeństwo. Sama piszesz że jesteście razem wiele lat, nie macie ślubu, nawet nie mieszkacie razem, i jeszcze on ci każe do siebie przyjeżdżać i stawia ci warunki... jak dla mnie byłaś dla niego tylko darmową panną do łóżka. On cię nie kocha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chce dziecka bo jest staszy ode mnie i ma swoje lata ... ale nie wiem czy sie oplaca skoro byc moze on mnie oszukuje, nie chce byc potem zdradzana zona... Podejrzewam ,ze on kogos moze miec..albo cos ukrywa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On nawet kiedys, kiedys jak zaczynalismy sie spotykac, zdradzał swoja byla ze mna! Ale ja o tym nie wiedzialm wtedy! Wydało sie to przez przypadek tzn uslyszałam to od jego znajomej i sie do tego w koncu przyznał. I taraz sie obawiam ,ze sytuacja sie moze powtarza...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moze i racja ,ze nie warto... Ale uwierzcie ,ze ciezko mi sie z tym pogodzic po tylu latach... Tak mi zle ... Bo wiem, ze on bylby zdolny do zdrady i oszukiwania po tym jak oszukiwał swoja byla i spotykal sie ze mna. Swoja droga to mega obluda spotykac sie z dwoja i dwie oszukiwac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba czas zakończyć ten "związek".On ma dosyć -ciebie,waszych spotkań chce czegoś nowego,świeżego powiedział że ma kogoś na oku to znaczy tylko tyle że ktoś mu się podoba,może nawet zakochał się ale jeszcze nie jest pewien czy coś z tego będzie.Nie chce żebyś przyjeżdzała do niego bo udaje że jest wolny.A dziecko ?To najgorszy pomysł zostanie tylko z obowiązku a wcześniej czy póżniej i tak odejdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
domyslam sie że jestes po 30tce ale taka glupia że szok...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestem przed 30-stka tzn mam dokladnie 27 lat... ona ma o kilkanascie wiecej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
19:18- no to po co on mnie namawia do ciazy? Bo chce jak najszyciej sie ustabilizowac... z kim pierwszym to juz,... Mysle, ze on nas dwie oszukuje :( i ze kogos ma...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
aha czyli sporo starszy dziad zabawił sie kilkanascie lat mlodszą, zmarnowal jej najlepsze lata a jak sie znudzil to kop w d... i jakieś szantaże. Moglas szukac kogos w swoim wieku a nie starego ramola. pewnie za stara juz jestes dla niego, dla niego to tylko max 25 lat a potem juz za stara, minal juz twoj termin waznosci, dziad chce mlodszej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale najgorsze ,ze zaczelam siebie obwiniac o to wszytsko... bo on mi tak mowi, ze to moja wina...Ale z drugiej strony on idelaem tez nie byl... Stasznie mi z tym zle.. Mysle zeby mu postawic jakies ultimatum i niech sam zadecyduje tzn ja albo ona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na pewno nie robilabym sobie z nim dziecka. Bo ono niczego nie naprawi. Wypisz wymaluj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
19:23- ja wcale nie szukalam starszego, ale tak sie zlozylo i tyle...moze to i byl blad... Odrzucilam kiedys jego oswiadczyny bo nie bylam gotowa na slub i nie bylam pewna czy chce z nim byc. A teraz..jest jeszcze gorzej. Gdyby nie on spotklałabym kogos innego, jestem tego pewna... A teraz to nie wiem co bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zeby cos wybral , zebym nie tkwila w takiej niepewnosci... Albo postawie mu to ultimatum wycofujac sie z tej znjomosci i niech wybiera...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeszcze koncze teraz studia mam pisac prace... Boje sie ,ze wszytsko zawale przez niego. Szkoda ze mnie tak zwodzi, ale mam obawy ,ze skoro tak postapil ze swoja byla ktora podobno mu nieba przychylala i byla w nim badzo zakochana to moze i tak byc ze mna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A z jakiego powodu możesz być pewna, że będzie uczciwy, oznajmiając Ci o swym wyborze - skoro dotąd uczciwy nie był? Drugie pytanie: uważasz, że Twój partner nie jest na tyle inteligentny, by sam się domyśleć, że skoro (rzekomo) chce z Tobą coś (na kształt rodziny) budować, powinien sam się określić, czego chce, zawalczyć o Ciebie i dodatkowo zapewnić Ci poczucie bezpieczeństwa (w postaci małżeństwa)?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No bo jak mu postawie ultimatum- ja albo ona - to nie bedzie mial wyboru, bedzie musial wybrac bo skoro juz teraz cos mnie niepokoi np nie moge za bardzo do niego przyjezdzac to albo to zmieni i bedzie normalnie albo to bedzie koniec,.. A jesli chodzi o drugie pytanie to on obarcza za to wina mnie, ze kiedys odrzucilam jego oswiadczyny, ale to bylo 3 lata temu, po drugie ja nie uwazam zeby to byla tylko moja wina ,ze nie zawsze nam sie ukladalo bo on ma bardzo trudne cechy charakteru, nie tylko ja jestem tu winna choc moze po czesci tez

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×