Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość doniczego

Studia, znajomi

Polecane posty

Gość doniczego

Cześć, Od października zaczęłam studiować. Na początku wszystko było dobrze w miarę odnajdowałam się w towarzystwie, jednak gdzieś w podświadomości czułam się mniej ciekawa i głupsza od reszty. Teraz coraz bardziej zaczynam się czuć wyalienowana mimo że staram się utrzymywać kontakty. Niestety nie wychodzi mi to. Już kilka razy zdarzyło się, że ktoś po poznaniu mnie postanowił do mnie napisać na fejsie. Jedna rozmowa wystarczyła i ta osoba więcej nie napisała. Sama też coś angażowałam, jednak nie chciałam się narzucać za mocno. Na uczelni znajomi też podchodzą do mnie coraz rzadziej. Przyznam szczerze, że nie wiem o czym mam z nimi rozmawiać. Czuję się źle z tego powodu, ponieważ widzę ,że nie umiem zainteresować drugiej osoby sobą przez co uważam, że jestem do niczego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiecznie ktoś nie będzie zaczynał z tobą rozmowy jeżeli ty stoisz gdzieś na uboczu, musisz sama coś działać, złe jest natrętne narzucanie się ale też trzeba samemu się odezwać a nie tylko czekać :) jak ktoś zaczynał z tobą temat potrafiłaś kontynuować rozmowę? albo jak do ciebie ktoś pisał innego dnia pierwsza pisałaś ty czy czekałaś? jest sporo tematów do rozmowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A czemu chcesz iść w ilość a nie jakosć? Jesteś w stanie utrzymać wartościowy kontakt z każdym kto się do Ciebie odezwie? :D Skup się na tym by mieć te parę, w miarę zaufanych osób, a nie by podobać się każdemu. Jest taka zasada: jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. I może ten błąd robiłaś - zamiast być sobą to zachowywałaś się tak jak sądzisz, ze tego wszyscy będą od Ciebie oczekiwać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doniczego
LubieGracWKomputer To nie jest tak, że nie zaczynam sama rozmowy. Często podchodzę do kogoś ale rozmowa ewidentnie się nie klei. gość 00:28 hmm myślę, że coś w tym jest. Zawsze starałam przypodobać się wszystkim ale nie polegało to na udawaniu kogoś innego po prostu byłam sympatyczna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dlaczego rozmowa się nie klei? Nie potraficie złapać dobrego tematu? Może druga osoba nie chce go kontynuować ? Do tej pory chyba miałaś jakichś znajomych w liceum, dawałaś wtedy radę czy nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doniczego
Nie potrafimy złapać dobrego tematu, jeśli już o czymś rozmawiamy to tylko nauka, kolokwium, zaliczenia. Mam przyjaciółki z liceum, potrafiłyśmy rozmawiać o wszystkim jednak teraz mimo moich szczerych chęci zaczęłyśmy oddalać się od siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do utrzymania znajomości nikogo nie zmusisz, skoro przyjaciółki nie wykazują zainteresowania no to niestety, często tak bywa gdy ludzie rozchodzą się w różne strony, jednym zależy drugim nie. A tak banalne tematy jak zainteresowania, muzyka, filmy, książki itd przerabiałaś ? też nic z tego? Może po prostu nie trafiasz na odpowiednie osoby, jak ktoś chce pogadać to sam z siebie z czymś wyjdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doniczego
próbowałam wszystkiego....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No cóż. Najwyraźniej nie są zainteresowani, musisz poczekać. Może z czasem ktoś zmieni swoje nastawienie, sam podejdzie i zagada. Byle nie być natrętnym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
doniczego dziś Nie da się być sympatycznym wobec wszystkich ;) I co najważniejsze - wcale nie trzeba takim być. Wrzuć na luz, rób to na co masz ochotę. Nawet jak się okaże, że tylko dwie osoby z Tobą utrzymują kontakt tzn. że akurat one Ciebie akceptują taką jaką jesteś. W tym nie ma nic złego, nie każdy jest stworzony do bycia duszą towarzystwa. Ale i tak sądzę, że z czasem się wyrobisz, na 2 i 3 roku będzie już inaczej (wiem z doświadczenia). Teraz im bardziej będziesz się spinać np. by znaleźć fajny temat tym trudniej Ci będzie. I pamiętaj, na studiach wiele kontaktów jest powierzchownych. Nawet jeśli na zajęciach/okienkach/imprezach super Ci się z kimś gada nie oznacza, że to się przeniesie na grunt prywatny. Nie warto się "napalać" bo wtedy rozczarowanie jest silniejsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×