Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Zaręczyny..uczcić w pracy?

Polecane posty

Gość gość

Zaręczyłam się! Czy będzie głupota jakbym kupiła ciacho do pracy i z tej okazji świętowała z kolegami i koleżankami z biura? W sumie przecież to nie ich sprawą ani nie chce żeby odebrali to jako chwalenie, bo przecież to żadne osiągnięcie. Ale mamy koleżeńskie stosunki i mam wcale o tym nie wspominać? Jak radzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zaręczyny to powód do święta ? :D na dodatek w pracy ?! chyba jestem juz stara i nie nadążam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie święta ale świętowania tego :) chyba rzeczywiście jesteś za stara ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie świętuje się tego w pracy. Zaręczyny to tak naprawdę nic pewnego. Zawsze może nie dojść do ślubu z różnych względów. W pracy stawia się ciasto jak się wraca po swoim ślubie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też tak myślała że to będzie przesadą. Ale mamy dość przyjacielskie relacje, codziennie opowiadań sobie o dzieciach zonach, weekendowych i dzielimy się problemami. W ogóle nic nie mowic żeby nie zostało to źle odebrane?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Namysłów to miasto powiatowe w województwie opolskim w powiecie namysłowskim ma 16 tysięcy mieszkańców i tablice rejestracyjne ona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym chyba ze śmiech nie wytrzymała jakby ktoś do pracy przyniósł ciasto "bo się zaręczył" :D Może w ogóle, wynajmij salę i sproś wszystkich by się pokazać. Jak ktoś jest przyjacielem to normalnie mu się mówi nawet, a nie urządza jakieś dziwne imprezki. A co dopiero zwykli znajomi z pracy (chyba większość ludzi w pracy rozmawia o życiu prywatnym - przynajmniej ja mam takie doświadczenia).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja uważam, że to miły gest :) Tylko zazdrosne i mściwe pannice będą narzekać ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym umarła ze śmiechu jakby koleżanką chcąc się podzielic swoim szczęściem przyniosła ciasto a jakas by ostentacyjnie wyszła :) oczywiście lalabym z takiej zazdrosnicy :) to fajny gest także śmiało bądź życzliwą i podzielił się tymi chwilami :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A po cholerę miałabym wychodzić? :O Bo ktoś przyniósł ciasto to nie mam prawa być na swoim stanowisku pracy? Może na moje biurko byście się wpieprzyli od razu? :D prostu popatrzyłabym się jak na idiotkę i zajęła swoim. Jeśli to oznacza, ze jestem cyt. "mściwa" to gratuluję umiejętnego korzystania ze słownika ;) Ale no rozumiem, jak dla kogoś zaręczyny to jakieś największe życiowe osiągnięcie to może chcieć się chwalić. Ja nawet nie widziałam by ślub, narodziny dziecka itd w ten sposób świętowano.Sama też tego nie robiłam, jak chciało się świętować to się zapraszało gdzieś kolegów a nie urządzało szopki w pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oj kochana ale jestes szczesliwa w zyciu... to dziecko tak cie zdolowalo czy zazdroscisz innym szczescia bo tobie sie nie uklada z facetem? ale frustracja :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1:17 przeciez pisalas ze nie robi sie zadnych imprez dla znajomych tylko im mowi, a teraz piszesz ze jednak imprezke zrobilas :) a fe zazdrosnico

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"1:17 przeciez pisalas ze nie robi sie zadnych imprez dla znajomych tylko im mowi, a teraz piszesz ze jednak imprezke zrobilas " x Tak, jeśli uważam kogoś za dobrego kolegę, z którym mam kontakt także PO PRACY i spotykamy się na gruncie prywatnym to uważam, ze mogę zaprosić go na wesele. No szok, co nie? Ośmieliłam się zrobić "imprezkę" dla obcych osób :D Tak samo jak ktoś tam się obronił to poszedł z paroma osobami na piwo. Ale wciąż nie urządzał "imprezek" z ciastem w pracy. Ja wyrażam swoje zdanie oraz obserwacje życiowe - macie problem z akceptacją tego, Wasza sprawa ;) Ataki personalne świadczą o braku argumentów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no wlasniw widzisz jak my oceniamy twoj atak na autorke :) frustratka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i jak uczcilas to osiagniecie? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeżeli masz dobre stosunki ze znajomymi w pracy, to zaproś je z tej okazji na piwo/drinka. Ale kupowanie ciasta - wybacz, żałosne;) Ps. Gratulacje i szczęscia życzę:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×