Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Maciekkolp

Potrzebna pomoc! :)

Polecane posty

Gość Maciekkolp

Witam drogie Panie i Panow :) Otoz mam problem z kolezanka i nie moge jej zrozumiec, mozecie pomoc mi ja odszyfrowac? Wszystko zaczelo sie jakies 2 lata temu, zaczelo sie powoli, coraz wiecej rozmawialiśmy nie bylem nachalny ale jak sie rozmawia calymi dniami to chyba drugiej osobie tez zalezy... Zaproponowalem spotkanie, po czym (glupi ale chcialem byc szczery) wyznalem co czuje. Kolezanka powiedziala ze nie wie czy cos czuje wiec odpuscilem. Niedlugo po tym zaczela krecic sie kolo kolesia ktory nie traktuje jej powaznie. Zazdrosc nie zazdrosc, zerwalismy kontakt. Minely 2 miesiace napisala-> odbudowala znajomosc i sytuacja sie powtórzyła. Postanowilem juz nigdy wiecej nie wchodzic w ta toksyczna znajomosc, troche sie pogniewalismy i skonczylo sie na tym ze zaczela mnie unikac, udawac ze nie istneje. Nie bylo latwo (przykro jak ktos nie ma tyle szacunku zeby powiedzieć czesc). Pozbieralem sie po jakims czasie. Minelo pol roku albo i wiecej, napisala. Na początku opornie ale coraz bardziej przekonywalem sie do niej. Znowu zaczelismy pisac calymi dniami, zaczela mi sie zwierzac. Nie chcialem kolejny raz wchodzic w bagno i powiedziałem wprost ze milo jest ale na dluzsza mete nie umiem byc tylko kolega. Chyba do niej to doszlo, przestala uzywac emotikonow, rozmowy zrobily sie 'sztywne' krótkie i bez jakichkolwiek emocji. Czesto zapyta o cos, ja odpowiem a ona nic, urywa konwersacje I teraz moje pytanie, o co jej chodzi? Skoro postawilem sprawe jasno to dlaczego poprostu nie da mi spokoju? Średnio co 2 dni dostaje jakas nowa wiadomość? Rozumiecie cos? Moja meska glowa nke daje rady :p Z jednej strony nigdy sie na mnie nie zawiodla i wie ze dzialo sie co dzialo ale moze na mnie liczyc, z drugiej strony jest bardzo honorowa i nie wykorzystuje Kolega2# dalej jest ale ona dobrze wie ze nie ma u niego szans.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem gdyby jej zalezalo bylo by inaczej prawda .... jesli chciala by byc z toba w zwiazku tak by bylo nie znam jej i nie wiem co przeszla w zyciu uczuciowym ale wydaje mi sie ze jest samolubna i boi sie byc sama obawia sie ze jesli kogos nie pozna to zawsze jestes ty i trzyma cie na dystans oczywiscie moge sie mylic :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wygląda na to,że Cie lubi skoro chce z Tobą rozmawiać ale własnie tylko lubi stąd ten dystans bo nie chce jednak Ci nadziei dawać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pamietaj tylko ,ze jak zaczniesz sie zakochiwac albo staniesz przed dokonanym faktem nie pozostan dluzny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maciekklop
Hmm czyli nic do mnie nie czuje i co najwyżej trzyma mnie w rezerwie. Jest to bardzo możliwe :) Doradźcie coś co mam teraz zrobić? Z jednej strony bardzo ją lubię jako koleżankę a z drugiej ja ją naprawdę kochałem (jak to mówią pierwsza prawdziwa miłość nigdy nie wygasa) i boje się ze znowu stracę dla niej głowę jeśli już to się nie stało :/ Z drugiej strony chciałbym się dowiedzieć dlaczego. Skoro nie chce ze mną być a wie ile kosztuje mnie ta znajomość dlaczego chce na siłe zrobić ze mnie kolegę? Czy jest jakiś sposób aby powiedziała o co chodzi? Otwarta rozmowa nie przyniesie skutku, skończy się jak zwykle na płaczu i zmianie tematu.. A może jestem zbyt miły? Może powinienem powiedzieć ze mimo czasu nie umiem być tylko kolegą i żeby raz na zawsze znikła z mojego życia? :< Eh dziewczyny z 100% szacunkiem ale ile Wy nas niekiedy zdrowia kosztujecie :D Mam nadzieję że trafię w końcu na tą jedyną...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×