Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dziwny_gość

prozumieć się

Polecane posty

Gość dziwny_gość

Kochamy się. Ale, jak zapewne wszędzie, czasem dochodzi do nieporozumień. Już się nauczyliśmy mówić przepraszam. Ale są pewne "stałe punkty programu" i tu, moim zdaniem, już nie wystarcza "przepraszam". Trzeba porozmawiać. A z tym jest problem. Każdemu zdarza się, że jest b.zmęczony lub że coś mu dolega. Ale nie każdy odreagowuje to na otoczeniu. Moja Pani tak właśnie reaguje. W efekcie zanim się można zorientować o comchodzi just jest mniejszy lub większy zgrzyt. Potem jest słowo "przepraszam"i ok. Ale po kolejnej takiej sytuacji proszę omrozmowę. Namawiam na zastanowienie się , bo wraz z upływem czasu każda taka sytuacja tworzy kolejny mały wyłom. To nie jest tak, że zawsze słowo "przepraszam" wymazuje pamięć o doznanych przykrościach. Jeśli zależy nam na związku, to należy porozmawiać - wspólnie znaleźć jakieś rozwiązanie. Może trzeba się wspólnie zastanowić DLACZEGO zmęczenie lub ból wywołują agresję pod adresem najbliższej osoby. Proszę więc o rozmowę. A z drugiej strony milczenie. Na drugi dzień "przepraszam", ale atmosfera nie chce wrócić do normy. I tak co kilka tygodni. Opowiadam jak to wygląda z mojej strony i o zekuję JAKIEJŚ reakcji. Niekoniecznie typu "masz rację". Niech to będzie "nie masz racji , bo ..... ". Ale całkowite ignorowanie moich słów, przechodzenie nad nimimdo porządku dziennego odczuwam jako lekceważnie . I problemu i mnie. O ile wiem jest to forum KOBIET. I właśnie dlatego tutaj zwracam się o pomoc, bo może wy, miłe panie, pomożecie mi przełamać impas. Powtarzam : NIE twierdzę "wszystko to jej wina !!!!". Oczywiście wydaje mi się, że robię wszystko co się da by uniknąć niesnasek, ale równie oczywistym jest, że z waszej strony może to wyglądać inaczej. Krótko mówiąc : JAK przekonać kobietę, że warto porozmawiać. Na drugi, na trzeci dzień. Kiedy już pocałujemy się na do widzenia rano i na dzień dobry pod wieczór. Na spokojnie. Nie czekając na kolejne spię ie porozmawiać. Jak namówić kobietę na taką rozmowę. Wszystkie moje próby są pomijane MILCZENIEM. Po paru- parunastu minutach rozmawiamy "o czymś" lub "o niczym". Ale nigdy na ten temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ty k***o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bylam taka kobieta.Musialam zrozumiec to i owo.Zanim dotarlo do mnie ze trzeba przegadac wszystko na sookojnie, pare razy byla wielka awantura,dopiero jak uslyszalam ze jak sie nie ogarne to bedzie koniec bo nie mozna tak zyc to zastanowilam sie nad swoim zachowaniem i przestalam zachowywac sie jak ksiezniczka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×