Gość gość Napisano Luty 24, 2016 Byłam drugi raz w życiu u ginekologa, przerażona osiemnastka... Baby od papierów pomyliły się i zaznaczyły na mojej karcie C(ciąża). Pech chciał, że założyłam wielką i luźną tunikę jak namiot. Wpakowały mnie więc na wagę, zmierzyły ciśnienie... Ja cały czas nic się nic odzywałam, bo byłam mega zestresowana i nie ogarniałam o co chodzi. Po chwili z ich rozmowy załapałam, że zaszła pomyłka i powiedziałam nie jestem w ciąży i ich min nie zapomnę do końca życia... Takiego buraka nigdy nie spaliłam. Gdy wyszłam z gabinetu słyszałam ich głośny rechot. Już nigdy więcej w życiu nie poszłam do ginekologa. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach