Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość

Potrzebuję porady

Polecane posty

Gość gość

Mam niecałe 16 lat. Może wam się to wydać śmieszne, że piszę o problemach w tym wieku... Ale najpierw przeczytajcie. Kilka słów o sobie: chodzę do 3 gimnazjum, jestem osobą dość popularną w szkole, dotychczas otwartą i śmiałą, której w dodatku łatwo przychodziło zapoznawanie ludzi. Ponoć z wyglądu też nie jestem brzydka, blond włosy, niebieskie oczy. Niegdyś bardzo chuda (jako dziecko) teraz ważąca jakieś 48 kg na 164 cm. Zawsze wysportowana, odnosiłam sukcesy w lekkoatletyce a moją największą pasją była gimnastyka. Lubię czytać książki, prowadzę o nich bloga. Mam chłopaka. Znajomych. "Więc czego ona chce" pewnie się zastanawiacie. Otóż, może rzuciło wam się w oczy że pisałam o sobie w czasie przeszłym. Nie bez powodu. Gdzieś na przełomie 1/2 klasy gimnazjum zaczęłam przechodzić jakiś kryzys ze sobą, problemy. Zaczęło się od kompleksów bo zaczęłam przybierać na wadze, nabierać kobiecych kształtów. Zaczęłam się ciąć. Nie miałam nigdy dobrego kontaktu z rodzicami ( w sumie do tej pory nie mam), jedyna siostra wyjechała daleko na studia, z najlepszą przyjaciółką zerwała się przyjaźń. Nie miałam wsparcia. Mało osób wiedziało o moich problemach z cięciem. Tak naprawdę mam te problemy do tej pory. Jest to swego rodzaju uzależnienie, bo gdy udawało mi się na jakiś czas z tym zerwać, przy najbliżej złej chwili, znowu sięgałam na żyletkę. Opuściłam się w nauce, z uczennicy wzorowej z czerwonym paskiem i stypendium spadłam na uczennice z 2 i 3. Po zerwaniu z pierwszym chłopakiem zaczęłam palić papierosy, przez co straciłam kondycje i osiągnięcia na zawodach nie były takie spektakularne jak tego chciałam. Zawsze byłam osobą wymagającą od siebie, też rodzice dużo ode mnie wymagali. Przestałam palić, ale ostatnio czuję że znowu wpadam w problemy. Mój chłopak uczy się w mieście oddalonym o jakieś 50 km i wraca na weekendy, ale mimo to ciężko jest się nam spotkać, bo moi rodzice są surowi i nie wiedzą o nim, a jestem z nim już 8 ms i ciężko co weekend wymyślać nowe kłamstwo. Nie rozpisując się miałam już z tego problemy. Rodzice domyślili się i miałam wiele kłótni o to. Ostatnio zrobiłam się aspołeczna, unikam kontaktu z ludźmi co jest do mnie bardzo niepodobne, nie mam jednej najlepszej przyjaciółki, jest kilka ważniejszych osób, jednakże żadnej nie mogę się zwierzyć. Tak naprawdę nie poznaję siebie, Zamknęłam się w sobie. Miewałam stany depresyjne, co nawet stwierdziła moja siostra- psycholog. Nie mogę się skoncentrować na nauce, ciągle się o wszystko obwiniam, myślałam dużo o samobójstwie. Z braku pewności siebie zaprzestałam ćwiczyć gimnastykę, ponieważ w tym sporcie dziewczyny są chude i płaskie, a ja do płaskich nie należę, mam kobiecą figurę i przez to kompleksy, co nie daje mi jeździć na zawody, bo tam trzeba wciskać się w obcisły strój i paradować przed sędziami. Próbowałam przez to radykalnych diet, od głodówek po głodówki, tak... Często słabłam w szkole, aż w końcu podziałałam na swoją niekorzyść, bo tylko bardziej zwróciłam uwagę mamy i zaczęła mnie pilnować z jedzeniem. Bardzo chciałabym poprawić oceny, dobrze przygotować się do testu bo wyrosłam z tych wszystkich głupich zachowań, prócz cięcia... Robię to od czasu do czasu, gdy jest gorzej, ale walczę z tym. Niestety nie mogę się skupić na nauce, rozpraszam się, zamiast po zeszyty do nauki sięgam po książki do czytania, byle tylko się nie uczyć. Staram się z tym wszystkim walczyć, ale bardzo często mi się nie udaje. Nie czuję wsparcia, zakładam maski przed ludźmi. Męczy mnie już to. Chciałabym pójść do liceum sportowego na profil gimnastyczny i przemóc się bo to sport w którym nie jestem zła i bardzo mi się podoba. Przeszkodą jest to, że nie pochodzę z bogatej rodziny i rodziców zbytnio nie stać na utrzymywanie mnie z dala od domu, w mieście. Mimo wielu rozmów są temu przeciwni. Bardzo się tym dołuję, bo w pobliskim miasteczku nie widzę profili, które naprawdę by mnie interesowały. Czuję, że depresja znowu wraca i znowu jest tak, że nie mam na nic siły i czuję się mocno niedowartościowana i nic nie warta. Użalam się nad sobą i okłamuję siebie. Jestem osobą zawziętą i chciałabym to zmienić, ale w zamian tylko się pogarsza. Nie wiem co robić? Potrzebuję pomocy, słów wsparcia, bo przede mną waży czas w szkole i chciałabym mieć dobre oceny i dobrze napisać testy. Chciałabym raz na zawsze skończyć z tą niepewnością siebie której ostatnio nabyłam, nie obwiniać siebie i skończyć raz na zawsze z cięciem się :( Co robić, pomocy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×