Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

EwElKa26

Problem z 7 latkiem

Polecane posty

Witam nam problem z moim siedmioletnim synem, chodzi do pierwszej klasy podstawowej i od początku roku jest coraz gorzej... Cały czas słucham od nauczycieli i rodziców że dokucza, bije jest agresywny, naukę traktuje jak karę i odrabianie lekcji to prawdziwa walka, w domu jest dokładnie tak samo, musi być na jego bo inaczej jest awantura a jak już do takiej dochodzi to wpada w szał, rzuca wszytkim wyzywa mnie od najgorszych matek, że mnie nienawidzi itd, chodziliśmy do psychologów ale wizyty nie przyniosły żadnych rezultatów.... Jeżeli ktoś był w takiej samej sytuacji proszę bardzo o pomoc. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przede wszystkim mocno ograniczony TV komputer i inne. Czytaj bajki do snu,mów że go kochasz. Moim zdaniem dziecko jest agresywne bo nie czuje się bezpiecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A w relacjach z mężem wszystko ok? Dziecko jest odbiciem lustrzanym sytuacji w domu. Albo w szkole coś jest nie tak, inne dzieci się na nim wyżywają, więc on musi w domu, może za dużo obowiązków mu doszło w szkole i to go przytłoczyło i nie ma jak dać ujścia emocjom z tym związanym. Ewentualnie sugerowałabym sprawdzenie diety, bo część produktów powoduje, że dzieci stają się agresywne i zachowują się jakby miały ADHD. Przede wszystkim słodycze, jogurciki, serki, lody, lizaki, paróweczki, może za dużo cukru? Za dużo konserwantów, może czipsów. Niestety syf w jedzeniu tak działa. Co do tego, że nie lubi się uczyć i robić zadań domowych, to nie jest nic dziwnego. Większość dzieci nie lubi szkoły i zadań i to nie ich wina, tylko nauczyciela, który nie potrafi zaciekawić dziecka, tylko straszy je jedynkami.Rodzice często też używają kiepskich motywatorów i tylko pogarszają sprawę. Ja bym postawiła na zrozumienie dziecka. "Rozumiem, że nie lubisz zadań domowych, bo są nudne i długo trzeba nad nimi siedzieć, może usiądziemy nad tym razem, to pójdzie nam szybciej". Polecam książkę "Jak mówić, żeby dzieci słuchały, jak słuchać żeby dzieci mówiły" autorek Faber i Mazlich (tak to się chyba pisze). Powodzenia, trzymam kciuki. Niestety teraz dość często nauczyciele nie potrafią poradzić sobie z dziećmi w szkole i zamiast uznać, że są słabymi nauczycielami, to oni zwalają winę na rodzica, którego przecież w szkole nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ma wszytko ograniczone słodycze, tv, komputera nawet nie myśle żeby mu kupić, czytam mu bajki i pokazuje jak najwięcej uczucia, w domu też jest wszystko ok, z narzeczonym się nie kłócimy bo nie mamy o co, więc napiętych sytuacji z naszej strony niema, ale jego bunt jest na tyle silny że to wygląda jak wygląda i już tak naprawdę opadają mi ręce i już kompletnie nie wiem co mam robić, zastanawiam się nad jakimś ośrodkiem dla takich buntowników....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozpieszczony bachor, najgorzej!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×