Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

późne macierzyństwo jest jednak lepsze

Polecane posty

Gość gość
tak, mam strasznie ciężkie życie, bo mam jakąkolwiek wiedzę, idiotko :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a bachory to możesz mieć ty, jak również matkę idiotkę, bo jak sama napisałaś "jaka mać, taka nać"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a bachory to możesz mieć ty, jak również matkę idiotkę, bo jak sama napisałaś "jaka mać, taka nać" xx do budy s0ko, tam sobie poszczekaj albo do swojej zdegenerowanej starej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
do budy s0ko, tam sobie poszczekaj albo do swojej zdegenerowanej starej x szambo i szlam z którym się nie dyskutuje, bo jak wiadomo gó/wna się ni tyka, żeby nie śmierdziało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
szambo i szlam z którym się nie dyskutuje, bo jak wiadomo gó/wna się ni tyka, żeby nie śmierdziało xx Patologiczna hipokrytko, szczekając nadal sama sobie zaprzeczasz, niczego cię stara nie nauczyła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ha .. po tym nowotworze jeszcze chciało się dzieci ? wyczuwam tu ludowy przesąd że na raka bachor to najlepsze lekarstwo... Znam przypadek że kobieta dzieciata tak zrobiła . Guz powrócił i dziecko w wieku 4.5 roku zostało półsierotą . Na łasce macochy zresztą ,serio było jak w bajkach omacosze wiedżmie . Jest to kamyczek do ogróda "jakie to późne macierzyństwo jest wspaniałe".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo nowotwory dotykają tylko kobiety po 40, prawda? ehh po to ta awantura, niech sobie każdy rodzi kiedy chce,czy wy ciągle musicie dziamać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Autorko, no to fantastycznie cię rodzice wychowali, skoro w wieku 22 lat jesteś - jak sama piszesz - niedojrzała. Ja też jestem dzieckiem "starych" rodzicôw, też mam dobre studia, mam 31 lat i jestem w 2.ciazy, bo nie chcę być taką starą matką jak moja była. Póki dziecko małe, jest ok, ale co ma robić 45-latka z 7-latkuem? Pojezdzi na nartach, zabierze na wycieczkę rowerową? W 90% przypadków nie! xx Az brak słow.. Ty sobie juz trumne kup, jak bedziesz miec te 40 lat.. Bedziesz dokladnie taka stara matka jak twoja ! Ty juz jests stara, skoro uwazasz , ze człowiek po 40stce nie jest w stanie jezdzic a rowerze czy nartach i nie ma co z dzieckiem robic :D Ta zgrzybiała starośc i niemoc czeka cie juz za 9 lat... Ale dzieci beda sie ciebie wstydzic :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam dwoje dzieci . Syn urodzony w wieku 20 lat a córka urodzona w wieku 37., czyli student i przedszkolak. W pewnym sensie masz rację ale , wszystko zależy od wychowania i od tego co sie wynosi z domu. Jak urodziłąm syna byłam po maturze , potem poszłam na studia zaoczne plus praca na pełen etat i pomoc dziadków, syn jest bardzo ułozony , nigdy nie sprawiał mi problemów, córka mimo iż poświęcam jej cały czas jest rozwydrzona , a czemu bo myslałam że skoro przy synu byłam mało to chciałam być cały czas przy córce, tak żle i tak nie dobrze. Nie ma reguły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
późne macierzyństwo - nie dla mnie. Jak miałam 20 + miałam w sobie więcej energii, spontaniczności i cierpliwości do dziecka. Teraz w okolicach 40 w życiu nie chciałabym wstawać w nocy i babrac się w pieluchach. Mogę realizowac się zawodowo, na rynku pracy jestem atrakcyjna...nikt się nie boi dać mi zatrudnienia na etat. Wciąż jestem młoda i czuję się wolna, a mój syn jest moją dumą :) Lubię swoje życie własnie takie, jakie jest...każdemu tego życzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autoreczkę zatkało, bo zabolał ją stomatołek :) 10/10 chciała zabłysnąć, ale nie ma czym, a o rodzeństwie ani słowa, pewnie ma wiele do ukrycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gość 19.27 pewnie nie ma czym się pochwalić, a że w swoim odczuciu czuje się od nich lepsza, to zasługa tego, że ją matka późno urodziła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
19:17, nie chrzań głupot. Jeżdżę z dzieckiem na nartach, chodzę na lodowisko czy basen i widzę, ile kobiet 40 plus tam śmiga. 1-2%? To samo z rowerem, rolkami itp. Wybacz, ale sama jestem aktywna i widzę, ile dojrzałych kobiet uprawia sport i jest aktywna. Moja matka nie była, teściowa też nie, mamy moich koleżanek po 40stce też nie wymiatały. Nie mam zamiaru sprawdzać, czy mnie się będzie chciało być aktuwną mamą przedszkolaka po 40stce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
poziom na kafeterii sięgnął dna patrząc na ten temat czy wy od razu musicie sie wyzywać i kłócić???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale co ma robić 45-latka z 7-latkuem? Pojezdzi na nartach, zabierze na wycieczkę rowerową? W 90% przypadków nie! x za ten tekst to powinnaś dostać nobla w dziedzinie głupoty! mój dziadek na 75 lat i śmiga na rowerze. A na stoku to wg ciebie sama młodzież? widać że na nartach nie jeździsz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie od wieku zależy jaką się jest mamą, tylko od tego jakim się jest człowiekiem.. Wstyd to kraść!! Ja miałam dzieci jako młoda dziewczyna, bo w takich czasach żyłam, teraz pewnie inaczej bym rozpoczęła moje życie. Pozdrawiam mamusię i te młode i te starsze :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Urodzilam w wieku 22 lat. Jak łatwo policzyc pod koniec III roku studiów. Moje wczesne macierzyństwo było nie planowane, nie w porę i zabrało im młodość. Nie twierdzę, że nie kochalam mojego dziecka , kochałam nad życie, ale niestety pogodzenie wymagajacych studiów dziennych, poczatku pracy zawodowej z nowymi obowiazkami żony i matki i wiecznym brakiem pieniedzy było koszmarem. Dodam że dziecię moje to alergik , wiecznie zapadajacy na infekcje. W rezultacie moim dzieckiem w znacznej mierze zajmowali sie moi rodzice a nie ja i ojciec dziecka. Niewątpliwie dobrze mieć w wieku 40 lat dorosłe studiujące już dziecię, dobra pracę i stabilną sytuacje finansową, ale nie moge oprzeć się wrażeniu ,że coś mnie ominęło. Moje koleżanki urodziły po 30 czy nawet obecnie planują macierzyństwo i to ma jakiś bardziej swiadomy wymiar. Mnie ciagle brakowało cierpliwości , ciągle cos musiałam a dziecko czekało. Co w tym było takiego fajnego i dla kogo? Jak oglądam moje zdjęcia z tamtego okresu to jestem wiecznie zła , sfrustrowaną, przemeczoną, bladą chudziną. Myślę, że obecnie byłabym lepsza matką... A i dodam jeszce,że mimo podeszłego wieku 42 lat na nartach jakos sobie daję radę, na rowerze też, codziennie biegam 5 km , pracuję po 8-12 h umysłowo wykonując wolny zawód i ze zdziwieniem stwierdzam , że według niektorych powinnan juz dawno obstalować sobie bujany fotel z pledem. Menentalnie daję radę porozumiec się z 20 lakiem, nie ucieka z domu, jakos nie czuję aby z litości zmuszał sie do kontaktu werbalnego ze zgrzybiałą matką. Moim zdaniem jeśli ktoś nie ma w planach dalszej edukacji i jakiś ambitnych planów zawodowych może rodzić i w wieku 18 lat. W pozostałych przypadkach odradzam. Zdążycie po 30-tce lub 40 -tce. P.S. a stomatologia to faktycznie bardzo dobry kierunek studiów. Autorce bardzo gratuluję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
naprawdę uważasz że dobrze mieć w wieku 40 lat odchowane dzieci??? jakoś staro bym się czuła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakos ja nie widze by czterdziestoparolatki jezdzily ze swymi kilkuletnimi dziecmi. Z reguly dzieciak na większej czy mniejszej oślej łączce zjeżdza na krechę a mamusia stoi na dole i ucieszona fotki robi. BTW, wynajmujcie dzieciom instruktorów, to dużo nie kosztuje a na serio procentuje. x Ale owszem, sa 40-50latki jeżdzące - SAME, BEZ DZIECI :D Z kolei 24 letniej dziewczyny raczej nie stac by z 5 latkiem jeździć na narty ;) x Wg mnie optimum to 25-35 lat, powyżej i poniżej to więcej minusów. Im bardziej się odstaje od tych widełek tym więcej minusów. To moje zdanie oczywiście

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
brawo autorko popieram! Ja podobnie-pierwsza corkę urodzilam majac 21 lat zupełnie głupia bylam, zbyt mloda, tak jak teraz wspomne co mialam w głowie jakie siano to az mi wstyd i jestem zla na sama siebie a potem wiele lat przerwy by urodzic drugą coreczkę w wieku 39 lat i tak... tamta to...córka, głownie biologiczna bo niewiele mnie z nią laczy, to smutne ale ja bylam naprawde głupia,wiem ze wyrzadzilam tamtemu dziekcu krzywde,ona teraz zreszta niezle mi przez wiele lat odpolacala, problemy zaczeły się w wieku 14 lat,pomimo ze mimo wszystko staralam się byc dobrą matką to ona jak by to czula ze urodzila się w nieodpowiednim dla mnie czasie i robila straszne rzeczy... alkohol,narkotyki, klamstwa , zupełne olewanie moich zasad,dochodzilo do tego ze nawet skarzyla mnie na policję, to byla taka sprawa ze zrobilam niewielki remont bez zgody spoldzielni, wiele osób tak robi,czytajac regulamin mozna się dowiedziec ze zgode trzeba miec nawet na wymianę instalacji w lazience, np zlew a kto się stara o zgode? nikt, a wiele osób robi takie remonty, wiec traktowala mnei jakbym jakies przetepstwo polełnila i chodzila kablowac na gliny,nawte raz dzielnicowy przyszedł i oczywiscie nie dopatrzyl sie niczego zlego ale to bylo z jej strony poprosyu zlosliwe,kocham ją ale nie moge zapomniec...no i mam jeszcze druga coreczkę ktora jest Aniolkiem,Słoneczkiem moim,najcudowniejszym skarbem ktory kazda matka pragnie,ona daje mi szczescie,zajnowanie sięnią to jakbym byla w 7m Niebie,tak wiec ludzie moga sobie mowic co chcą ze stara matka ze cos tam a ja za przeproszeniem sram na to bo tego uczucia milosci i szczescia co daje mi druga coreczka tego nie da się kupic,tego mi nikt nie odbierze to jest moje prawdziwe szczescie, nic innego się nie liczy i dziękuję Niebiosom, za ten najdroższy dar.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Teraz wychodzi, że każda tutaj 40latka jest tak samo aktywna jak była 20 lat wcześnidj, a nawet bardziej. Doprawdy ciekawe. Muszę się zacząć rozglądać na stoku za tabunem kobiet po 40stce, bo póki co zauważam pojedyncze wyjątki. Nawet w klubie na babskim fitnessie jest mało kobiet 40 plus (chodziłam do kilku, wszędzie to samo). Znajome po 40stce nie wyglądają broń Boże staro, są zadbane, ale zdecydowana większość spędza wolny czas najchętniej w kawiarni czy w kinie, a od wysiłku fizycznego stroni. Ciężko mi sobie wyobrazić pogodzenie takiego "siedzenia na tyłku" z pełnym energii kilkulatkiem. Ja jestem póki co aktywna, ale krótko po 30stce, i nhe wiem, co będzie za 10 lat. A i tak bywam zmęczona przy niesłabnących pokładach energii mojego przedszkolaka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
patrzcie chociażby na Kasię Dowbor pierwsze dziecko urodziła bardzo wcześnie, sama mówi że to nie było prawdziwe macierzyństwo, dziecko wychowywali w dużej mierze dziadkowie, syn miał do niej o to pretensje. Za kilkanaście lat urodziła córkę i kobieta oszalała, kazdą chwilę poświęcała córce, praca zawodowa okazała sie mniej ważna itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co do tych nart... to moim zdaniem durny przykład. Nie każdy jeździ na nartach, ja mam prawie 30 lat i nie uprawiam tego sportu. Mam córkę 6 letnią, której podczas tegorocznych ferii wykupiłam zajęcia z instruktorem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale idiotki tu siedzą :o nic dziwnego, ze całe stulecia byłyśmy uważane za podludzi bez podstawowych praw :o a wyzywanie od "stomatołków" to już w ogóle poniżej pasa :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Narty to przykład. Ogólnie chodzi o to, że młodzi są bardzoej aktywni, a starzy nie. Szczególnie w Polsce ciężko spotkać kogoś powyżej 50tki aktywnego fizycznie (sa wyjatki). Do tego kobiety szybciej zaczynają prowadzić takie paniusiowato-siedzące życie niż faceci. Dla mnie jest to ok, kuedy dzieci są odchowane, same mogą sobue zorganizować czas ze znajomymi, ale nie, kiedy taka mamuśka (stara mentalnie) zmusza małe dziecko do tego samego, co ona robi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kiedyś czy w latach 80, 90, to faktycznie matka 10-latka powiedzmy w wieku 45 lat, to była zazwyczaj diametralna różnica, niż 35 letnia matka 10 latka...bo inne były po prostu uwarunkowania społeczne...ludzie szybciej się starzeli, zazwyczaj słabo, albo średnio o siebie dbali... A teraz nawet ubiór jest zupełnie inny kobiet po 40 niż kiedyś ;) kiedyś więcej rzeczy w pewnym wieku nie wypadało, były też tego plusy :P, teraz dużo mniej ludzi dziwi, ludzie są odważniejsi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja też uważam ze czasy się zmieniły dziś 40 stka to nie ta sama 40 stka co 20 lat temu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Akurat uprawianie "jazdy na nartach", jazdy konnej, regularne uczęszczanie na basen , gra w tenisa czy W OGÓLE JAKIEGOKOLWIEK SPORTU NIE JEST SKORELOWANE Z WIEKIEM (W GRUPIE OSÓB 20- 45 LAT) ALE Z ZASOBNOSCIA PORTFELA. No niestety taka prawda, że kasjerka z biedronki, ktora zakonczyla edykacje na maturze (czy też, pomimo wykształcenia, w zyciu zawodowym jej sie nie powiodlo) raczej nie moze sobie REGULARNIE na tego typu atrakcje pozwolic. WIECZNIE UMĘCZONA, ZIRYTOWANA BEZ FUNDUSZY nie ma sily aby pokazac dziecku uroki jakie oferuje swiat (sama z nich nie korzysta). Reasumujac:JESLI KLOS MA SZANSE W PERSPEKTYWIE LAT ZDOBYC WYZSZA POZYCJE SPOLECZNA, A WCZESNE MACIERZYNSTWO MOGLOBY TO ZABLOKOWAC, NIECH LEPIEJNPOCZEKA, NIECH NIE POMNAZA ZNIWA NEDZY I WLASNEJ FRUSTRACJI

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
popieram wpis powyżej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakie będzie nasze macierzyństwo decyduje przede wszystkim nasza dojrzałość emocjonalna, zdrowie też jest istotne, no, ale bez przesady, żeby w wieku 40 lat być już bardzo schorowaną osóbką. Moi rodzice są przed 70-ką i jeżdżą w góry, nad morze, zwiedzają ciekawe miejsca - cały czas są w ruchu, mama dodatkowo opiekuje się swoim schorowanym ojcem. Nie oceniajmy matek przez pryzmat wieku! Znam też kilka młodych matek 20-latek, które nie zajmują się swoimi dziećmi, podrzucają je dziadkom, a same korzystają z życia pełną parą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×