Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

późne macierzyństwo jest jednak lepsze

Polecane posty

Gość gość
hmmm mam 41 lat i moja pasja jest cross rowerowy :O co wy na to ? chodze tez z moja 20 letnia corka na silownie w moim otoczeniu duzo kobiet w moim wieku cwiczy biega jezdzi z dziecmi na rowerze wiec troche mnie o dziwi jak ktos z przekonaniem pisze ze 45 latka nie moze nie jest w stanie nic zrobic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moim rodzice byli bardzo młodzi jak się urodziłam, popełnili mnóstwo błędów, mój ojciec jest aktualnie bardzo aktywny sportowo a moja mama w ogóle natomiast teściowa i teść są w podeszłym wieku z tym że teść aktywny a tesciowa w ogóle więc zależy od osoby a nie od wieku sama jestem matką w "podeszłym" wieku ale tylko dlatego że tak wyszło w moim życiu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na pewno jest łatwiejsze od strony finansowej i organizacyjnej. Pomijając przypadki gdzie powód jest inny (np. choroba), najczęściej odkładanie macierzyństwa jest dziś świadome ze względu na brak gotowości finansowej i psychicznej kobiety. Jednak kiedy już się decyduje, to nie musi się szczypać z pieniędzmi, prosić rodziców o pomoc, ani nic takiego. Ma niańkę, ma kasę na to co jej się podoba, nie musi szukać oszczędności, nie oczekuje niczego od krewnych. Starsze kobiety są też ambitniejsze od młodszych i więcej wymagają (pilnują dobrych wyników w nauce, posyłają na kursy itd.)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dojrzałe matki mają też odpowiednio dojrzałych partnerów, więc w domu jest spokojnie. Nie widziałam jeszcze takiej świadomej dojrzałej matki np. z młodocianym prostym dresem, który mówi do niej przy dzieciach 'zamknij mordę suko', robił awantury, albo pojawiał się i znikał, a wiem że w młodych związkach się to zdarza, bo 20 latki to jeszcze psychicznie dzieci i mają siano w głowach, nieświadomie narażając dzieci na stres. Dojrzałe matki nie prowadzą też publicznego dziennika ich codziennego życia na serwisach społecznościowych i dbają o prywatność swojej rodziny. Nie widziałam jeszcze, żeby jakaś starsza matka zamieściła gdzieś zdjęcie w stylu 'pierwsza kupka Alana' itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Popadacie ze skrajności w skrajność. Porównujecie matki 20-letnie i 40-letnie. A gdzie wszystko po środku? Osobiście uważam, że fajnie jest, kiedy poszczególne pokolenia mają ze sobą łączność i kontakt. Mam na myśli to, że decydując się na dzieci bardzo późno możemy pozbawić ich zupełnie dziadków, a z kolei dziadków- wnucząt. Nie chodzi mi tu nawet o opiekę, ale chyba wiele z nas ma ten sentyment do babć, do ich ciepła, mądrości... Moj***abcie tańczyły na moim weselu i doczekały prawnuków, a nie miałam dzieci bardzo młodo- moja mama urodziła mnie w wieku 25 lat i ja tak samo urodzilam pierwsze dziecko. Uważam, że ludzie nadają się na rodziców lepiej lub gorzej, niezależnie od wieku. Nie wiem dlaczego wiążecie wszystko ze statusem społecznym. Owszem, jest dobrze, kiedy wiele można dziecku dać pod względem materialnym. Ale nikt mnie nie przekona, że człowiek młodszy, jeszcze nie"ustawiony" nie jest w stanie mądrze wychować dziecka. A chyba o to w tym ostatecznie chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale jak masz te powiedzmy 35 lat to przecież nadal masz rodziców. Nie przesadzaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A czy wiecie kobiety ze kazda z osobna ma prawo zdecydowac o swoim macierzynstwie!?:(( wasze wywody to jedna tragiczna pomylka zyciowa!-wspolczuje co niektorym kobietkom!:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poza tym tak właśnie najczęściej jest że najwcześniej zostają rodzicami ludzie prości, po słabych szkołach, ze słabo opłacanymi zawodami, którzy już się nie rozwijają po 20-stce, tylko zaczynają pracę i tak ciągną do emerytury. Ludzie z opcjami i możliwościami rodzinę odkładają zazwyczaj na później. Tak to już jest. Wyjątkiem są wpadkowicze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na Cale moje szczescie to ja zdecyduje kiedy i z kim :))Autork e tematu popieram.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja zostałam matką w wieku 35 lat i nie żałuję, bo wcześniej nie chciałam mieć dzieci. Odwidziało mi się dopiero w wieku 34 lat i cieszę się, że właśnie w tym wieku zdecydowałam się na dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Legionistka2016
Moja mama urodzila mnie w wieku 27 lat. Nie jezdzila ze mna na rowerze, na nartach, nie urozmaicala mi czasu, nie nadskakiwala. Czas wolny spedzalam z rowiesnikami, z dziecmi jak to bylo w latach 90-tych. Z mama spedzalam bardzo duzo czasu....na rozmowach, ktore uwazam ze sa najwazniejsze. Wychowanie dziecka nie polega tylko i wylacznie na zapewnianiu mu atrakcji i rozrywek. Bo w jaki sposob dziecko ma stac sie kreatywne, pomyslowe jak wszystko bedzie mialo pod nos podlozone. Moja babcia urodzila moja mame w wieku 41 lat byla ostatnim dzieckiem i to ona wlasnie opiekowala sie i byla przy swoich rodzicach gdy jej potrzebowali. Ja skonczylam w tym roku 29 lat i jestem na etapie planowania dziecka , przeszlam od teorii do praktyki. Mam nadzieje, ze w najblizszym czasie uda mi sie spelnic plany o macierzynstwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nie widzę w tym wszystkim konkretnych reguł i jakiekolwiek szufladkowanie i ocenianie nie ma wielkiego sensu. Znam ludzi w miarę młodych, którzy mają dzieci wcześnie i obok tego rozwijają się i dorabiają. A jest cała rzesza takich, którzy mając i lat 40 nadal mają niewiele. Nie mowie o "patologii" jak jest to tutaj nazywane, tylko przeciętnych rodzinach, które z różnych przyczyn nie mają wielkich perspektyw. Nie wszystko jest czarno-białe. Gdyby każdy tak wnikliwie kalkulował, już dawno byśmy wyginęli;-) Cieszmy się jednak tym, że świat na tyle się zmienił, że mamy o wiele większa swobodę wyboru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość 2016.03.10 Odejmij od tych 53 lat, wiek poznego macierzynstwa, czyli jakies 4 dychy i w domu jest 13letnie dziecko, ktore tez panicznie sie boi. Fajnie nie? x Autorko jestes glupia. Jakim prawem wypowiadasz sie ktore macierzynstwo jest lepsze, skoro w ogole nie rodzilas. Ani w wieku 22 lat, ani 42? Jakim prawem wypowiadasz sie w imieniu swojej matki, skoro ona moze miec calkiem odmienne zdanie? Ona sie raczej cieszy, ze w ogole mogla cie urodzic, bo wystarczyla pozniejsza diagnoza i moglaby stracic macice, wiec ona sie na ten temat w ogole nie wypowie. Gdyby nie chorobna, to dziecko urodzilaby w wieku 30 lat. Wiec tym bardziej nie powinnas wypowiadac sie w jej imieniu. Biologii nie oszukasz. Cialo 40latki nie jest takie jak dwudziestolatki. Cierpliwosc tez. Zobacz co napisas: "Ta różnica polegała na tym, że młodziutkie matki wydawały pieniądze na to, żeby ich dzieci chodziły w ciuszkach z motywami z najmodniejszych bajek, żeby miały wszystkie dziecięce gadżety, które akurat były dostępne, bo same rodząc dzieci były jeszcze na etapie, w którym najistotniejsza była rozrywka. " Czyli co? Twoja mama byla niedojrzala kiedy rodzila syna? Tym samym tez napisalas to o samej sobie. Moglabys sie niezle zdziwic jak 35-45 latki potrafia dac czadu. Potrzeba rozrywki w kazdym wieku jest taka sama. Tylko wieku 60lat na koncercie wybierzesz trybune, nie plyte, bo sie bedziesz bac ze ktos mlodszy, wiekszy i silniejszy, niechcaco lokciem zlamie ci ktoras kosc. Tak nawiasem, zapytaj swojego brata, bo ty mozesz nie pamietac, ile swojego czasu musial poswiecic na opieke nad wami, bo nie uwierze, ze nie musial sie w to angazowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Starsze kobiety są też ambitniejsze od młodszych i więcej wymagają (pilnują dobrych wyników w nauce, posyłają na kursy itd.) x Niby tak, ale tez sie bardziej nad dzieckiem trzesa. Czlowiek z wiekiem staje sie coraz bardziej bojazliwy niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
MMartha dziś A czy wiecie kobiety ze kazda z osobna ma prawo zdecydowac o swoim macierzynstwie!?smutas.gif wasze wywody to jedna tragiczna pomylka zyciowa!-wspolczuje co niektorym kobietkom!smutas.gif MMartha dziś na Cale moje szczescie to ja zdecyduje kiedy i z kim usmiech.gif Autork e tematu popieram.usmiech.gif x Ale bezdzietna 21-23latka nie ma prawa mowic, ktore macierzystwo jest lepsze, bo nie doswiadczyla zadnego z nich. Oczywiscie, niech sobie autorka rodzi, kiedy chce i ty tez, ale z pelna swiadomoscia, z czym sie wiaze pozna ciaza itp. Mlode osoby tutaj pisza jak padaja na twarz przy niemowleciu, to myslisz, ze 38-40 latka bedzie swieza i wypoczeta? Ha ha ha. Widzisz, moja mame wychowala tak naprawde o kilkanascie lat starsza siostra. A wieku 24 moja matka, swojej juz nie miala. A 2 lata wczesniej zmarl ojciec. Pomylka zyciowa, to moze byc odkladanie ciazy na czas blizej nieokreslony, a potem placz, bo sie choroba przyplatala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przede wszystkim musi byc odpowiedni Partner na tatusia:)) moze byc starszy :)wazne zeby byl opiekunczy. stateczny ,obowiazkowy bardzo tolerancyjny ,wyrozumialy itd......:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Teraz kobiety rodzą jako młode lub stare.Tak jedne jak i drugie wpadają w ciążę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość dziś tutaj piszemy o dzieciach a nie chorobach!! wiesz jaki twoj jest Problem najpierw urodzilas i zastanawialas sie jak wychowac! a u mnie najpierw zastanowie sie czy chce i czy i dam rade wychowac!:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyny a wydaje się wam że 20 latkowie to jeżdżą z dziećmi na nartach itd? Nie! Bo nie mają kasy na takie atrakcje. Matka nie pracuje, ojciec za grosze, dziadkowie z obu stron dokładają do utrzymania młodych i dziecka/dzieci. Narty? O czym w ogóle mowa? Na narty to jeżdżą ci co mają kasę na takie atrakcje, czyli ci którzy sie dorobili już czegoś, a nie samych dzieci (chyba, że ktoś mieszka w górach, a wujo Czesiek pracuje przy wyciągu).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja sama czasem zastanawiam się jak na dłuższa metę dają radę te dziewczyny, które ciągle kombinują jak oszczędzać, dla których w Pepco jest drogo itd. Ja muszę mieć poczucie jakiejś stabilizacji, a nie na zasadzie jakoś to będzie, albo będę się martwić później.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nadal nie rozumiem tej logiki: czy to"jeżdżenie na nartach" naprawdę jest najważniejsze w relacji rodzic-dziecko? Owszem, osoby bardzo młode, niedojrzałe, niesamodzielne, raczej średnio się nadają na rodziców. Ale argumentacja tego typu, że późne macierzyństwo jest lepsze gdyż wtedy jest kasa, aby zapewnić dziecku Bóg wie co jest okrutna i krzywdząca. Jest mnóstwo wariantów pośrednich. Czy zdaniem niektórych rodziny, które nie są w stanie jechać z dziećmi na te narty albo zapewnić innych atrakcji nie powinny mieć dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie w tym rzecz, tylko ktoś wyskoczył z tym śmiesznym przykładem pisząc, że młodzi rodzice to m.in. pojeżdżą z dziećmi na nartach. :D I to było właśnie śmieszne. Chyba, że dziadkowie opłacą im turnus w Zakopcu, czy gdzieś tam w okolicy stoków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Spoko, ale po prostu nie lubię takich dyskusji, gdzie za wszelką cenę podkreśla się jak to starsi rodzice mogą dzieciom zapewnić dodatkowe zajęcia i wykształcenie i świetne warunki i same och i ach. Bo to nie jest tak naprawdę najważniejsze. Z drugiej zaś strony młodszy rodzic to nie zawsze jest jakiś infantylny dzieciak z fejsbuka. To są ogromne uproszczenia. Niech każdy decyduje się na dzieci, kiedy mu odpowiada, ale takie licytacje: ty nie pojedziesz na narty bo jesteś za stary i się połamiesz, a ty w ogóle nie pojedziesz, bo cię nie stać - to jest po prostu śmieszne i raczej ze świadomym rodzicielstwem nie ma wiele wspólnego;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja z wlasnego otoczenia znam dwa takie przypadki.Jeden kobitka pierwsze dziecko urodzila majac lat 38,tatus mial 50,a babcia 70.No swietnie,rzeczywiscie.Na drugie raczej sie nie zdecyduja i dziecko zostanie za jakis czas samo na swiecie.Drugi przypadek,kobieta urodzila pierwsze dzieci jako 20 parolatka,nastepne jakos 20 lat pozniej.Dziewczyna w wieku 18l,rodzice pod 60,zadnego zrozumienia dla nastolatki,po prostu przepasc miedzy nimi.Na zebrania chodzily siostry,bo sie wstydzila tak starych rodzicow.I niech nikt mnie nie przekonuje,ze to takie super.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Prymitywne dzieci wstydza sie prymitywnych rodzicow - i to nie zalezy od wieku. Od zawsze byłam dumna z moich starszych rodzicow - eleganccy, wyksztalceni, na odpowiedzialnych stanowiskach, szanowani. Do mnie zawsze mieli cierplwość, wychowywali madrze, bardzo wiele nauczyli pokazali, zjezdzilismy swiat. Rodzice moga byc dobrzy lub nie, wiek nie ma z tym nic wspolnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niech nikt mnie nie przekonuje,ze to takie super x nikt cie nie bedzie przekonywal, przeciez ty juz doskonale wszystko wiesz na podstawie jednego przykladu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dwoch przykladow,umiesz czytac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×